Szanowny Użytkowniku.

Szykujemy dla Ciebie zmiany i w związku z tym, w październiku, Forum będzie wyłączone i nie będzie można się na nim zarejestrować ani umieszczać komentarzy. W tym czasie możesz swobodnie czytać dotychczas zamieszczone posty, ale nie będziesz mógł na nie odpowiadać i włączać się do dyskusji.

Kolejna edycja programu testowego powróci w listopadzie.

Przepraszamy za utrudnienia.

Forum

60

Annaleszk
2017-06-12 17:32

ostatni komentarz:
2019-09-21 21:40

Publiczne karmienie piersią- kontrowersja, bunt czy wzorowe rodzicielstwo?

Kobietki postanowiłam poruszyć tutaj temat, budzący tyle kontrowersji w ostatnim czasie.

Jakie jest Wasze zdanie na temat publicznego karmienia piersią np.w restauracji, w komunikacji miejskiej, na ławce w parku.
Czy uważacie to za naturalne z punktu widzenia samego zaspokojenia malucha, żeby bez skrępowania dać mu pierś?
Czy może jesteście zwolenniczkami nie pokazywania zbyt wiele i ukrywacie się w przysłowiowej toalecie?
A może macie inne sposoby przykrywacie pierś pieluszką, prosicie obsługę aby pozwolili Wam wyjść na zaplecze, czy zwyczajnie zawsze macie pod ręką gotową butelkę?

Wątek zamknięty. Nie można dodawać nowych komentarzy.
1
2
3
4
5
(...)
11
Sortuj

ewelka33
2017-06-12 18:09

Temat karmienia siedzi mi tez w głowie. Przyznam się szczerze, że kiedyś trochę burzyłam się na mamy karmiące w restauracji, szczególnie jak wyjmowały pierś na wierzch i się nie zasłaniały. Niedługo sama będę mama i już takie sytuacje przestaje mnie bulwersować. Sama nie wiem w jakich sytuacjach będę musiała karmić swoje dziecko i to chyba dlatego. W ogóle być w ciąży zmienia myślenie w wielu kwestiach.


izapodg
2017-06-12 18:34

Mi osobiście nie przeszkadza widok karmiącej matki, szczególnie jeżeli osłoni pierś np. pieluszką to nie ma co się burzyć, taka natura. Ale znam samą siebie i wiem, że ja bym tak nie umiała, zwyczajnie bym się wstydziła wzroku innych. Jeżeli będzie to możliwe, będę wychodziła czy do toalety (tych specjalnych dla matek z dzieckiem, czy do samochodu). W sytuacji bez wyjścia bez przykrycia i osłonięcia piersi na pewno nie dałabym rady karmić. A w restauracji przy wielu osobach to już z całą pewnością nie, miałabym wewnętrzną blokadę, więc i tak pewnie nic by z tego nie wyszło, gdybym i ja była zestresowana.


stalowawola11
2017-06-13 09:20

ostatnio byłam z córką na placu zabaw w parku,kobieta siedząca na piaskownicy wyciągnęła pierś przylozyla dziecko i sobie karmiła,szczerze ja bym się wstydziła,w około były ławki,więc smiało mogła usiąść a w piaskownicy pełno dzieci które się przyglądały i się śmiały bo pierś na wierzchu,mogła przynajmniej pieluchę osłonić a ona niczym.Dlatego uważam że jak karmić w publicznym miejscu to dyskretnie i koniec.


MichuNi
2017-06-13 11:20

Temat kontrowersyjny, choc wlasciwie nie bardzo wiadomo dlaczego. Karmienie piersia jest naturalna czynnoscia. Czy podanie dziecku w piaskownicy butelki budziloby czyjs sprzeciw? Chyba nie. A butelka jest zamiennikiem piersi. Moge powiedziec, jak jest w moim wypadku: karmie 17. miesiac. Generalnie zawsze staralam sie karmic w domu i unikac sytuacji gdy trzeba bedzie karmic corke publicznie. Gdy taka potrzeba zachodzila, nie wahalam sie jednak. Na poczatku probowalam byc dyskretna, zakrywac sie, odchodzic na ubocze. Z czasem zakrywanie sie odpadlo - corka denerwowala sie, ze nic nie widzi, ze "kombinuje" z piersia. Pozostalo karmienie w ustronnych miejscach. Jednak i to nie zawsze jest mozliwe. Karmilam juz zatem na ruchliwym parkingu przy autostradzie, pelnym ciezarowek i ich kierowcow. Karmilam juz na lawce w parku, na moim ogrodzie (przy ktorym jest chodnik). Nie wstydze sie, bo nie mam czego. Piers to nie tylko obiekt seksualny, a przede wszystkim sluzy do karmienia dziecka. I nie bede sie ukrywac przed hipokrytami, ktorzy ochoczo wpatruja sie w uniesiony pushupem dekolt, ale przeszkadza im karmiaca piers. Jasne jest dla mnie, ze nie macham cyckiem i nie pokazuje go celowo calemu swiatu. Ale jesli wyjmuje piers i corka ja ssie, po czym na chwile "gubi", a ktos ujrzy kawalek sutka, to ja za to przepraszac nie bede.


MichuNi
2017-06-13 11:25

Dodam jeszcze, ze mnie tez niektore rzeczy obrzydzaja, uwazam je za niesmaczne i nie chcialabym ich ogladac. Na przyklad w sezonie letnim czesto widuje zaniedbane osoby, z tlustymi wlosami, ktore siedzac na lawkach jedza lody tak niechlujnie, ze sie nimi brudza a w kacikach ust zbiera im sie slina. Obrzydza mnie to niemilosiernie, zbiera mi sie na wymioty. Nie chce tego ogladac. Ale czy mam podejsc do takiej osoby i powiedziec jej ze jest ohydna i niech idzie jesc tego loda w domu, albo niech sie chociaz zasloni?! Albo idzie na inna, bardziej ustronna lawke?! Chyba nie mam takiego prawa, prawda?


izapodg
2017-06-13 13:39

Ale jak karmisz piersią na tej przykladowej ławce nikt Ci też nie powie żebyś sie schowala tak jak i Ty nie powiesz nic tej osobie "z tlustymi włosami ze ślina w kacikach ust". Ktoś tylko popatrzy z boku tak jak Ty. To każdego indywidualna sprawa i nikogo nie powinno oburzać zarówno karmienie piersią, jak i te tłuste włosy :)


Silver_90
2017-06-13 13:55

Osobiście nie przeszkadza mi widok matki karmiącej w publicznym miejscu, wiadomo że nie wszędzie są miejsca gdzie można na spokojnie nakarmić dziecko. Sama byłam niedawno w podobnej sytuacji kiedy moja córka przebudziła się na spacerze. Wyjęłam ją z wózka, przykryłam pierś pieluszką i nakarmiłam na ławce. Co prawda minął nas tylko rowerzysta ale poczułam lekkie skrępowanie. W podobnych sytuacjach szukam zawsze ustronnych miejsc, jeśli jestem w trasie to karmię w samochodzie. Na zakupach idę z córką do pokoju rodzica. Córka nie akceptuje butelki i gdyby chciała z niej jeść to na pewno ściągnęłabym pokarm.
Dla mnie karmienie piersią jest naturalną czynnością, jeśli kogoś to na prawdę oburza to niech spojrzy lepiej na siebie i swoje zachowanie. Kobiety karmiące w miejscach publicznych nie wymachują piersiami celowo.


Mamik
2017-06-13 14:46

Ja juz nie karmie maluszka, ale kiedy karmilam piersią nigdy nie robilam tego publicznie. Po 1 bardzo by mnie to krepowalo, po 2 nie mialam ochoty zeby ktos ogladal moje piersi. Po 3 naleze do grona tych mam, które nie potrafią zrobić ego szybko i sprawie, ale powoli musialam odkryc pierś (całą) i delikatnie przystawiac malucha wiec nie było mowy o tym zeby sie zakryc :) Jak wiedzialam, ze w czasie wyjscia maluszek bedzie glody po prostu sciagalam mleczko i dawalam z butelki.
Nie neguje karmienia piersia w miejsach publicznych, natomiast uwazam ze trzeba to robic z nalezytym umiarem. Jesli widze kobiete, która robi to dość "skrycie" nie mam nic przeciwko. Natomiast jak widze ze kobieta wystawia cała piers na widok publiczny, wrecz "chwalac sie" nią, uwazam to za malo stosowne. Po 1 nie mam ochoty ogladac obcych piersi (mam swoje i mi wystarczy) po 2 nie mam ochoty aby moj maz je ogladał (ma moje:P) Takze głosna sytuacja w restauracji, kiedy kobieta wrecz "wywaliła" piers na stoł...o nie wcale sie nie dziwie ze zawrzało.
Nie uwazam ze kobieta karmiaca piersią musi sie chowac, ukrywac itd...nie , nie o to chodzi, ale uwazam ze trzeba to robic z taktem i nalezytym szacunkiem do samej siebie i otoczenia. Bo to przeciez bardzo intymna chwila, którą np ja dzielilam tylko z moim męzem.


Annaleszk
2017-06-13 15:10

Ja osobiście również jestem za tym, że nie wyobrażam sobie wyciągnięcia piersi dla całego świata podczas karmienia. Podzielam Twoje zdanie Mamik, odnośnie tego że zwyczajnie byś się wstydziła i za siebie i męża, który mógłby poczuć się dosyć dziwnie kiedy zrobiłabym to ostentacyjnie w miejscu publicznym. Mój Mąż sam ostatnio skomentował do mnie na spacerze kobietę "wywalsjącą" pierś w parku, która siedziała zresztą koło mężczyzny(być może swojego), że nie wyobraża sobie mnie w takiej sytuacji. Ja również, jeśli już kiedyś mi się przytrafi to będę starała się nakryć chociaż pieluszką.
To jest naturalna czynność, ale dla mnie zarazem bardzo intymna i powinna należeć tylko do matki i dziecka.
Ludzie robią różne rzeczy, niektórzy oddają potrzeby fizjologiczne tu głównie ukłon w stronę panów. Jeśli widzę coś takiego zawsze głośno zwracam uwagę, jeśli nie pomaga a miejscem jest np.plac zabaw dzwonię po patrol. Jeśli będąc w restauracji z rodziną zayważyłabym kobietę karmiącą bezczelnie trzymając pierś na wierzchu bez żadnego okrycia również zwróciłabym uwagę, albo poprosiła o to obsługę, że nie życzę sobie jeść z rodziną w towarzystwie pół nagiej kobiety. Ciekawe czy taka jak już przestanie karmić wyjdzie toples z domu z większym dzieckiem, albo na plażę, kiedy piersi nie będą już takie ponętne.
I nie chodzi tu tylko o podtekst seksualny, ale o zwykłe zasady moralne. Jeśli ktoś sika publicznie, bo nie ma tych zasad tzn.że ja też mogę? Nie, bo wiem jak źle bym się z tym czuła i jak źle czuł by się z tym ktoś inny.
Mój morał jest taki, że karmić piersią owszem, gdyż to najlepsze co możemy dać dziecku na początku rozwoju, ale zachować przy tym zdrowy rozsądek i nie popaść w samouwielbienie, że jak karmię to mogę wszędzie i w każdy sposób i z nikim i niczym się nie liczę.

Fajnie, że co kobieta to inna opinia, to pokazuje nsze indywidualne podejście i przy okazji dowiadujemy się, dlaczego ten temat ma tyle kontrowersji i pewnie nigdy nie będzie złotego środka:)


Mamik
2017-06-13 15:17

Karmilam piersią, natomiast nigdy nie rozilam tego wmiejscach publicznych. Jak wiedzialam ze np na spacerze maluch bedzie chcial jesc to po prostu sciagalam pokarm i dawalam z buteleczki. Nie neguje karmienia publicznego, ale uwazam ze trzeba to robic z nalezytym szacunkiem do nas samych i otoczenia. Nie "wywalajmy" piersi na widok publiczny, przeciez to jest bardzo intymna chwila dla nas. Mamy ktore nie wstydza sie karmienia publicznego, powinny to zrobic w takich sposob, aby nie "razic" tym innych. Ja np nie przepadam za widokiem mam karmiacych publicznie, robiacych to bardzo ostentacyjnie, gdzie kazdy ma wglad to cieknacych mlekiem piersi. Nie uwazam zeby to bylo cos pieknego. Ale mamy ktore robią to "delikatnie", to sama przyjemnosc :)


ewelka33
2017-06-13 22:11

izapodg dobrze Cię rozumiem, bo też mam tak jak Ty i nie wyobrażam sobie karmić publicznie bez zakrywania się.


anka_01
2017-06-13 22:55

Według mnie to zalezy od nas. Osobiście uważam że można narzucić chocby pieluszkę która zakrywa pierś, jeśli się nie krepujemy to śmiało można karmić, ja jednak uważam że pierś nadal jest dla mnie "intymna" częścią ciała i nie chce pokazywać innym nawet karmiac dziecko ;) da się z tym radzić i nie trzeba każdemu pokazywać cyckow :D


MichuNi
2017-06-14 08:26

Izapodg, masz racje - mnie to nie oburza, mnie to tylko zniesmacza. Ale wiem ze sa pewne zasady funkcjonowania w spoleczenstwie i nie mam prawa powiedziec komus takiemu, ze to co robi powoduje u mnie mdlosci i ma sie schowac. A niektorzy ludzie robia tak w stosunku do mam karmiacych swoje dzieci... chodzilo mi o takie, moze dosc drastyczne, porownanie.
Zapominacie dziewczyny o kilku sprawach, moim zdaniem istotnych. Nie znam i nigdy nie widzialam kobiety ktora by "bezczelnie" czy "ostentacyjnie" karmila piersia. Nie kazde dziecko da sie przykryc pieluszka i odizolowac od swiata - moja corka szybko zaczelaby protestowac i zamiast dykretnego karmienia mialabym wrzask na cala okolice. Nie kazde dziecko da sie nakarmic z butelki odciagnietym mlekiem (pomijam juz nawet ryzykownosc takich zabiegow dla laktacji...). Co do tej butelki to mam tu jeszcze jedna mysl, moze bawie sie w zbawce swiata i powinnam pilnowac swojego nosa... ale chyba wszystkie chcialybysmy zeby jak najwiecej mam karmilo piersia, by dostarczaly swoim maluszkom najlepszego pokarmu jaki zostal dla nich stworzony. Jak ma do tego dojsc, jak bedziemy sie chowac z karmieniem w domu a na spacerach, na widoku, bedziemy dawac butelke? Karmienie nigdy nie bedzie uwazane za normalne i bedzie coraz wiecej mam karmiacych butla, jesli to bedzie jedyne co bedzie widac w przestrzeni publicznej...


Mamik
2017-06-14 12:46

MichuNi moze i masz racje, natomiast ja wiele razy widzialam mamy, ktore ostentacyjnie wywalaly piersc jeszcze cieknaca mlekiem i bardzo przepraszam ale taki widok jest dla mnie po prostu niesmaczny, a zarazem bardzo krepujacy. Sama karmilam piersia i wiem, ze to najlepsze dla maluszka. I nie mam nic przeciwko karmieniu publicznie, ale wszystko w granicach smaku i rozsadku. A co najbardziej mnie obrzydzilo (bo juz tak napisze dosadnie) i dlacego mam takie zdanie a nie inne? Ktoregos piekne dnia siedzialam z maluchem w przychodni czekajac na szczepienie. Wiadomo same maluszki w ten dzien przyjmowane na szczepienie i kazdy maluch moze zrobic sie glodny, wiec trzeba nakarmic. Dlatego fajnie pomyslano i zrobiono specjalne miejsce do karmienia maluszków, w ustronnym miejscu, spokojnym (wiadomo jakby jakis gap chcial to i tak by zobaczyl co nieco). Ale Pani chyba stwierdzila, ze jej takie miejsce nie jest potrzevbne (ok, nie ma problemu rozumiem) ale ... po prostu kolokwialnie wywaliła piers (nabrzmiała ze az zyly bylo widac-przepraszam no popatrzylam taka chyba ludzka natura) z wylewajacym sie mlekiem..ok sobie mysle odwracam sie i zajmuje swoim malym...ale jej maluch je, je, puszcza piers...nagle spojrzałam w bok a maluch jak tylko puszczał piers, z piersi po prostu lala sie po scianach fontanna mleka...no i niestety Pani siedzacej obok tez sie mlekiem dostalo. Pani byla bardzo zniesmaczona i rzucila pare gromow w strone matki karmiacej..i wcale sie nie dziwie. Wiec moim zdaniem takie sytuacje nie powinny miec miejsca, szczegolnie jesli mozemy nakarmic maluszka w spokojnym ustronnym miejscy, ktory tworzy troche intymnosci dla tych wspolnych chwil


izapodg
2017-06-14 13:36

To już rzeczywiście drastyczny przykład... Też uważam, że jeżeli sa specjalne miejsca do karmienia to po coś zostały one stworzone. To samo z tym karmieniem w piaskownicy, o ktorym pisala wyżej stalowawola - przecież można było usiąść na ławce dalej. Widzialam już rożne sytuacje i to wszystko zależy od danego człowieka, ja tak jak już wspominałam po prostu czulabym sie skrępowana, więc podejrzewam że ze stresu i tak nie mogłabym nakarmić i nic by z tego nie wyszło


Mamik
2017-06-14 14:03

Co do piaskownicy to ja bym byla skrepowana wzrokiem innych maluchow. Wiadomo ze w pewnym wieku dziecko zaczyna sie interesowac takimi sprawami i choc dla nas jest to "tylko" karmienie, to taki maluch raczej zainteresuje sie tym czym karmimy i jak to wyglada. Mam przyklad swojego siostrzenca, ktory ma 8 lat i za kazdym razem jak karmilam swojego malucha, on zawsze ukradkiem staral sie popatrzec, bardzo mnie to krepowalo, na tyle ze powiedzialam to siostrze i zrobila z malym podgladaczem porzadek :)

Wątek zamknięty. Nie można dodawać nowych komentarzy.
1
2
3
4
5
(...)
11
Wyszukiwarka forum:
Kategorie forum
Ciąża i poród
Karmienie piersią
Karmienie butelką
Dieta
Zdrowie
Pielęgnacja
Zabawa
Rozwój i wychowanie
Rodzice
Noworodek i niemowlę
Małe dziecko
Ploteczki
Konkursy i promocje