Forum

65

MichuNi
2019-06-25 16:41

ostatni komentarz:
2019-07-29 20:43

wiśnie i czereśnie

Dziewczyny od kiedy wasze dzieci radzą sobie z jedzeniem wiśni i czereśni? Jak podajecie je dzieciom które jeszcze nie radzą sobie z wypluwaniem pestek? W tym roku czereśnie jeszcze nie gościły na naszym stole, dziś kupiłam pierwsze na próbę. Zastanawiam się jednak jak podać jej córce, w ubiegłym roku oddzielanie pestek w buzi i wypluwanie ich sprawiało jej jeszcze problem. Drylownicy nie posiadamy a przekrawanie każdej jednej czereśni i wyciąganie z niej pestek jest mocno żmudne... Śliwki, brzoskwinie i inne owoce pestkowe nie sprawiają jej trudności, ale jednak wiśnie i czereśnie są dużo mniejsze.
Zastanawiam się od kiedy dzieci uzyskują taką sprawność motoryki ust i języka, że sobie z tym radzą? Ktoś się podzieli spostrzeżeniami? Córa ma obecnie 3.5 roku. :)

319 wyświetleń | 39 komentarzy
Sortuj

Justynamamajasia
2019-06-25 19:29

Moja zuzia zaczęła jeść wiśnie i czereśnie jak miała dwa lata. Obieralam ze skóry i podzieliłam owoc na pół. Zuzia już wtedy sobie radziła z takimi kawałkami. Ale każde dziecko reaguję i rozwija się inaczej. Zawsze warto próbować. Może w tym roku problemu nie będzie. Póki nie spróbujesz to się nie dowiesz czy córka sobie radzi w tym roku. Dla dziecka rok to dużo. Przez ten rok zrobiła dużo postępów.


moniczka7896
2019-06-25 20:05

MichuNi,poprostu najpierw wytłumacz a potem pokaż o co chodzi, myślę ,że załapie :)
Syn mojej siostry jest w podobnym wieku i już w zeszłym roku plucie pestkami było dla niego świetną zabawą.


MichuNi
2019-06-25 20:50

Sprobowalam :)
To nie jest kwestia nierozumienia, tylko umiejetnosci - nie umie tak dokladnie operowac jezykiem, zeby nakierowac owoc na zeby i obgryzc pestke dookola i wypluc sama pestke... w tym roku szlo jej lepiej, ale nadal nie do konca. Koniec koncow trzymala czeresnie w reku i obgryzala dookola pestki jak np przy brzoskwiniach.
Ciekawa jestem natomiast kiedy ten jezyk i miesnie ust staja sie na tyle gietki i "posluszne", ze dziecko sobie z tym bez problemu radzi.
Moniczka, ile lat ma siostrzeniec?


Darulka04
2019-06-25 20:59

Michuni moja córka ma 3,5lat i też do końca nie potrafi zjeść czereśni tak żeby oddzielić pestkę w buzi. Trzyma czereśnie w rączce i pestkę wygryza.


moniczka7896
2019-06-25 21:23

MichuNi, siostrzeniec w marcu skończył 3lata :)
Wydaje mi się ,że to zależy od dziecka.Nasz Krzyś do tego typu spraw od początku był wyjątkowy :) Nawet nauczył się strzelania tymi pestkami z palców.Razem z siostrą mają niezłą zabawę w taką "strzelankę" na podwórku.


MichuNi
2019-06-25 21:27

Oo super Darulka, dziekuje za odpowiedz, juz jest nas wiecej, jestem spokojniejsza; bo juz-juz mialam zaczynac sie martwic ze moze moja jakas opozniona ;)

A widzisz moniczka to moze siostrzeniec akurat taki zdolny sie trafil :D


Mama_Hani
2019-06-25 22:22

MichuNi ważne że Klara chociaż spróbowała ;) bo moja Hania od razu zaczęła by płakać.. ona z owoców to tylko jabłka, banany i od niedawna arbuza.
Jak przyjdzie czas to się nauczy ;) dobrze że chociaż znalazła dobry sposób dla siebie :D


ewciaos14
2019-06-25 22:46

Moj synek na 3latka kompletnie tez nie umiał jeść wisni czy czereśni nie wiedział jak to robić a ja zeby mu dac więcej sie papralam w tym..no ale chciałam zeby kosztowal jak najwiecej wszystkiego w sezonie i ja jak dobrze pamiętam synek juz rok temu ładnie jadł i ładnie wypluwal mimo czasem zdarzyło sie mu polknac niechcacy ale juz sobie radzil na 4latka skończone. Takze myślę ze szybko zalapie i będzie wiedziała o co chodzi.


Justynamamajasia
2019-06-25 22:53

Moja zuzia teraz to bez problemu sobie radzi z takimi owocami. Teraz czereśni ma pod dostatkiem bo drzewko przy domu rośnie. Ale jak któraś czereśnia jest mniejsza to też jeszcze nie do końca jej wyjdzie. Jak czereśnie są większe to sobie radzi. Ale zaczynałam jej podawać stopniowo właśnie i wszystko za nią robiłam ja. Potem tak stopniowo się schodzilo żeby wiedziała o co chodzi.


MichuNi
2019-06-26 12:50

No w tym roku widze na pewno postep, juz probowala wypluwac, ale jeszcze duuzo owocu bylo na pestce. W ubieglym roku albo wypluwala cala wisnie, albo polykala z pestka :P
Justyna, a przypomnisz mi w jakim wieku jest teraz Zuzia?

MamaHani, to moja K ma jednak dosc szeroki repertuar, truskawki, borowki, maliny, jablka, winogrona, banany, arbuzy, kiwi, porzeczki, sliwki... W ubieglym roku jadla tez calkiem niezle morele. W tym roku jeszcze nie kupowalam.
Ale rozwalila mnie wczoraj. Wracamy z przedszkola, pytam ja co bylo na obiad... odpowiedziala i za chwile uradowana dodaje "a na deserek byla brzoskwinia!" ja na to "ooo, no prosze, i co, zjadlas?" a ona, dalej z szerokim usmiechem na buzi "nie, nie lubie! :D "


Justynamamajasia
2019-06-26 16:33

Michuni ma skonczone dwa lata. Za chwilę skończy trzy bo to już niedługo. Ale też wszystkiego jeszcze nie je tylko wypluwa z różnych względów.


fasolkowyswiat
2019-06-26 17:44

Moje dzieci mają 3 lata i palcami im dziele czereśnie na pół, wyciągam pestkę i im daje owoc


MichuNi
2019-06-26 17:47

O wow, no to super sobie Zuzia radzi :) Widocznie duzo cwiczy ;)

Fasolkowyswiat, tak robilam wlasnie w ubieglym roku, albo rozkrawalam albo dzielilam palcami, ale jak czeresnia miekka i soczysta to wole nozykiem bo paluchy brudzi ;)


Justynamamajasia
2019-06-27 00:46

Ja to jeszcze skórkę ściągałam by się nie przykleila. Tak zuzia dużo ćwiczy ze mną. Nie wiem jak.z tatą bo każdy ma swoje zasady. Ja teraz nie będę mu w kompetencję wchodzić. Prędzej czy później zobaczę jego metody wychowawcze bo będą wychodzić.


MichuNi
2019-06-27 04:24

Co do sciagania skorki to ja uwazam ze to juz przesada, ale wiadomo - tu kazdy ma swoje zdanie i swoje racje i mi nic do tego :)

Masz sluszne podejscie, tata to tez pelnoprawny rodzic i nie ma co mu sie wtracac w wychowanie zwlaszcza w Waszej sytuacji, kiedy tatus najwiecej przebywal z Zuzia. Nie mozna miec nad wszystkim komtroli ;)


madziia88
2019-06-27 07:57

Moja córeczka je wszystkie owoce jakie tylko wpadną jej w rękę. Wiśni nie bardzo bo są trochę kwaśne ale czereśnie mogła by jeść kilogramami. Córka ma 2,5 i już w tamtym roku jadła. Zawsze przekoje na pół i bez pestek daje. Trochę rzeczywiście odbieranie jest żmudne ale trudno. Podczas drylowania też może zdążyć się, że pestka zostanie. Trochę się boję, żeby takiej pestki nie połknęła bo jednak na dziecko to taka pestka jest duża. Skorek nie ściągam z niczego, winogrona kupuje najczęściej bezpestkowe i je całe ze skórą. Z arbuza te większe pestki wyciągam a małe sama wypluwa. Powiem szczerze, że warto dziecku przekroić owoce na pół niż kulki bo jest mniejsze ryzykoryzyko polkniecia w całość. Ja widzę po małej borówce, że każe jej jak wkłada od razu aby w ząbki wkladała i przegryzła bo się już nam zdążyło, że w całość połkneła a potem wolała ala, ala i za gardło się trzymała

Wyszukiwarka forum:
Kategorie forum
Ciąża i poród
Karmienie piersią
Karmienie butelką
Dieta
Zdrowie
Pielęgnacja
Zabawa
Rozwój i wychowanie
Rodzice
Noworodek i niemowlę
Małe dziecko
Ploteczki
Konkursy i promocje