Forum

111

Aiisa
2019-06-14 15:24

ostatni komentarz:
2019-08-18 20:29

Zespół policystycznych jajników ( PCOS )

Dziewczyny nie znalazłam takiego wątku więc stwierdziłam że nowy utworze może któraś ma z tym problem i powiecie mi jak to u was było jakie leczenie itd co prawda u mnie zaczyna być kiepsko bo hormonów nie mogę lekarz mówił że na sto procent mam insulinoopornosc przy okazji właśnie z racji pcos (nie mylił się choć liczyłam że jednak nie mam tego problemu ) powiedziano mi że to może być podłoże genetyczne i że generalnie moja waga która sobie żyje własnym życiem tak zwanie to właśnie skutek pcos . I że przy okazji z racji tego pcos mam brak owulacji przez co miesiączki sobie skaczą jak chcą A staranie o dzidzi coz nie idzie i że bez pomocy farmakologicznej nie ma szans dodatkowo z tego co widzę na badaniach mam stan zapalny utrzymujący się i ft4 wyszło poniżej normy więc z tarczyca też coś nie hula jak trzeba do tego hiperprolaktynemia lekarz mówił że być może to wszystko jest wynikiem pcos A być może jeszcze coś współistnieje u mnie jest większy problem z racji że miałam zakrzepice też części leczenia nie można wykonać właśnie z tego powodu.
Ale do rzeczy czy są tu mamy które miały pcos i jakimś cudem zaszły w ciążę i czy to przy leczeniu czy bez? Dziś miałam dół bo jednak się potwierdziło wszystko czego się obawiałam trochę psychicznie jest mi źle z tym że jako kobieta problem będzie z zajściem w ciążę o tyle dobrze że mam synka co nie zmienia faktu że i tak mnie to dobija niestety
Może też jest tutaj mama ktora ma podobne problemy pcos tarczyca insulinoopornosc i zakrzepica? Zastanawiam się czy jest to możliwe by spokojnie zająć w ciążę i ja donosic i czy z dzieckiem będzie ok przy takich schorzeniach.

438 wyświetleń | 70 komentarzy
Sortuj

Marta1997
2019-06-14 16:07

Nie martw się Aissa , ja również mam PCOS . Dowiedziałam się o tym 2,5 roku temu przy pierwszej usg kiedy chciałam wziąć pigułki antykoncepcyjne . Lekarz wtedy mi ich nie przepisał bo mówił ze chce to potwierdzić i niestety się potwierdziło . Wtedy byłam załamana , naczytałam się rożnych rzeczy w internecie ze ludzie się starają latami i nie wychodzi . Zaczynalam się wtedy spotykać z moich partnerem i bałam się jak on na to zareaguje wkoncu tak mówił ze chce mieć dzieci kiedyś . Strasznie wtedy wpadłam w dołek psychiczny . Lekarz mi zapisał hormony na uregulowanie i poł roku później zaszłam w ciaze niestety w 3miesiacu poroniłam ,ale po roku zaszłam w kolejna i dziś jak wiesz mam bliźniaczki . Tez miałam bardzo nieregularne okresy , czasem brak jajeczkowania w danym cyklu a czasem jak się okazało podwójne tak moje hormony szalały :)
Ty masz już synka , ja jak się dowiedziałam o pcos nie miałam dzieci i to było najgorsze ze traciłam na nie nadzieje :(
Ale trzeba się starac i myslec pozytywnie , a takie negatywne nastawienie na pewno nie pomaga


Mama_Hani
2019-06-14 16:28

Ja jak wiecie nie mam problemu bo zachodze w ciążę bez problemu ale moja szwagierka niestety ma problemy.. niestety także cierpi na PCOS.. do tego miała mięśniaka na macicy.. mięśniaka udało się usunąć w 60%. Z tarczyca też ma problem, lekarz stwierdził chorobę haszimoto.. teraz czeka na wizytę i zobaczymy co lekarz zadecyduje.

Aiisa a przy planowaniu pierwszego dziecka nie było żadnych problemów? Od razu zaszlaś w ciążę?


Aiisa
2019-06-14 17:02

Mama Hani pierwsze dziecko to była planowana wpadka że tak ujme planowana bo mieliśmy świadomość że może się skończyć ciąża współzycie bez zabezpieczeń po 3 latach się udało tyle że tak bardziej to 2 lata można powiedzieć było intensywnie i nic aż wpadł mój synek bo Wczensiej to nie mieszkaliśmy razem i na weekendy się widzieliśmy w zasadzie I wtedy sobie też pozyskaliśmy więc pierwszy rok to wiesz było tak A nie inaczej ale dziecka nie było i zabezpieczeń też potem razem zamieszkalismy i 2 kolejne lata aż synek wpadł być może już Wczensiej były problemy o czym pojęcia nie miałam.

Marta wiem coś nie coś co wspominałaś tyle że u mnie o tyle gorzej że nie mogę hormonów więc wywołanie jajeczkowania będzie ciężkie....


Marta1997
2019-06-14 17:12

Aissa a lekarz nie zaproponował innego leczenia ?


moniczka7896
2019-06-14 18:49

Moja siostra ma Pcos.Dowiedziala się nie dawno.Juz kiedyś trochę pisałam o niej,na pewno kojarzysz, ostatnio miała zabieg.
Siostra ma już córkę 9 lat i synka 3lata więc chyba widzisz tą różnice wieku... Wychodzi na to ,że cierpiała na pcos już od dawna tylko zwyczajnie nie chodziła się badać.Zawsze się chwaliła ,że z mężem się nie zabezpieczają i tak im się udaje,że ciąży nie ma .Do jakiegoś momentu cieszyła się z tego, później jak już myśleli o drugim były pewne zastanowienia i swoje teorie, stawiała ,że problem tkwi w jej mężu.Ostatno dopiero wyszło,że problem od dawna ciągnął się u niej.
Widzisz ,u niej bez leczenia udało się mieć drugie dziecko więc w przy tej przypadłości jest ciąża możliwa tylko,że w Twoim przypadku jest jeszcze kilka innych ale może jakoś Wam się uda.Starajcie się;) ale bez spiny bo jak się będziesz zadręczała to się nie uda.


Mama_Hani
2019-06-14 19:06

Aiisa no to faktycznie duże prawdopodobieństwo że już wcześniej był problem..
Ja mimo wszystko nadal wierzę że Wam się uda ❤
W dzisiejszych czasach jest na prawdę dużo możliwości oby lekarz znalazł jakąś odpowiednią dla Ciebie. Nie wszystkie wiążą ze sobą konieczność przyjmowania hormonów


Aiisa
2019-06-14 21:21

Mama Hani mam nadzieję:/ mąż stwierdził że będzie jadł to samo co ja jeśli okaże się że będę mieć dietę bo muszę iść też do dietetyka klinicznego :/


Patrycjaj18
2019-06-14 22:02

Aiisa bardzo mi przykro i trzymam kciuki by Wam się udało.
Mojego męża siostra ma PCOS i dwójkę dzieci. Zespół zdiagnozowano u niej jeszcze przed planowanymi ciążami. Lekarz kazał jej brać leki antykoncepcyjne. Z tego względu, że one uspokajają jajniki. Tzn. w jakimś stopniu je normują. I gdy chciała zajść w ciąże kazał jej by odstawiła leki. Po odstawienie antykoncepcji hormony jeszcze działały i na tyle na ile to możliwe organizm działał sprawnie. Po takich próbach typu odstawianie i branie leków zaszła w ciąże po roku.
Było tak, że sie starali i nic przez pół roku. Po tym czasie przez 3 miesiące brała antykoncepcje bo znowu miała wszystko rozregulowane. Następnie leki odstawiła i wkrótce zaszła w ciąże.
U Ciebie jest o tyle gorzej, że nie mozeaz brać hormonów. Jeśli chcesz to podpytam szwagierke czy lekarz doradzał jej jeszcze inne metody


Aiisa
2019-06-14 23:41

Patrycja u mnie wlansie jedna przypadłość wyklucza leczenie drugiej niestety:/ lekarz mówił że możemy leczyć objawowo i może to podziała jakieś skutki ale to wiadomo obejście hormonów i niekoniecznie może zadxialac tak jakby sie chciało no ale próbować zawsze warto tyle że i tak ciężka droga przede mną:/


Patrycjaj18
2019-06-15 00:40

Aiisa pewnie, że trzeba próbować. Wszystko co może pomóc jest warte przetestowania. Ja wierze, że się uda. Silna kobitka jesteś, jak nie Ty to kto?? A jak się czujesz psychicznie? Lepiej? Pewnie się zamartwiasz, ale pamiętaj, że już jednego szkraba zmajstrowaliście to i ten drugi się pojawi.
Hormony to takie dziadostwo...kurcze ciężko coś wykombinować bo faktycznie jedno wyklucza drugie.
Aiisa a te metody Ci zaproponowano?
Kauteryzacja jajników dzięki, której usuwa się nieprawidłowe torbiele w jajnikach. Specjalistyczne elektrody, dzięki wysokiej temperaturze niszczą przerośnięte pęcherzyki.
Albo ten sposób:
Stymulacja jajeczkowania, wiem że masz nieregularne miesiączki. Może test owulacyjny by pomógł. Robiąc go np. raz w tygodniu może byś się wstrzeliła w jajeczkowanie. Przy takich miesiącach ta metoda jest trudna bo trzeba trafić między 5 a 9 dzień cyklu. Lekarz podaje wtedy specjalny preparat. No i tu też pytanie czy byłby dla Ciebie odpowiedni


Mama_Hani
2019-06-15 08:36

Patrycja widzę że nie tylko ja się zagłębiłam w lekturę.. w przypadku Aiisy dużo też zależy od tego czy można u niej zastosować te metody leczenia przy jej innych przypadłościach.. i czy u niej w mieście wgl wykonuje się którąś z tych metod, np moja szwagierka żeby usunąć mięśniaka laparoskopowo musiała jechać do Rzeszowa.

Aiisa masz kochanego męża ❤


moniczka7896
2019-06-15 14:27

Właśnie tak , dobrze,że twój mąż Cię wspiera to bardzo ważne.To dużo daje,na pewno lżej jest na duszy.Przy okazji stosowania diety całą rodzinką na pewno lepiej się poczujecie i z czasem wszystko zagra tak jak oczekujesz.
My kilka miesięcy przed rozpoczęciem starań o synka też z mężem stosowaliśmy dietę .Ja dodatkowo spozywalam kwas foliowy i witaminę B :)
Marzyłam o synku i się udało za pierwszym razem ;)


ewciaos14
2019-06-15 21:52

Aiisa...najgorsze jest sie zalamyeac a zwlaszcza czytac w intetnecie..każda kobieta jest inna i inaczej reaguje oragnizm , jedna z takimi problemami zajdzie w ciaze drugą moze zajdzie ale w późniejszym czasie...nie ma co czytav w Internecie bo ja nieraz jak bylo cos komus z mojej rodziny to jak sie naczytalam to odrazu sobie wmawialam i panikowalam...a to jest najgorsze. Masz synka..to i tak duzo ale wiadomo prawie kazdamam a pragnie rodzenstwa dla swojego dziecka..mam koleżankę ktora urodziła pierwsze dziecko jak ja ja synka ona córka 5,5roku temu i ja juz mam drugiego synka 9mc a ona nadal sie stara bo ma różne problemy ale nie wypytywalam jakie..ale mowi ze sie. Ie poddaje.. Dawno sie z nia nie kontaktowalam..bo to jest bardziej kolezanka siostry..moj brat ma jeszcze gorzej nie ma.żadnego dzieckaa u nas 4rodzeństwa kazdy ma juz po 2, a on juz 10lat po slubie, 5lat leczenia..i nic i brak plemników...a on tak kocha dzieci..nie powinno byc takich problemów..Aissa trzymam kciuki nie poddawaj sie i czekam na wiadomość z jestes w ciąży;-)


Aiisa
2019-06-15 23:29

Patrycja co do wymienionych metod u mnie niektóre odpadają na wstępie z racji zakrzepicy ale nie tylko jeśli chodzi o kautaryzacje jajników to tego już się nie robi praktycznie gdyż jest inna metoda tzn sztucznie wywołanie jajeczkowania po prostu u mnie tak czy tak wyklucza to zakrzepica ale są też inne metody.
Na początek mam dietetyka i pozbyć się nadmiaru prolaktyny potem leki na insulinoopornosc i inne jakieś tam które moge i zobaczymy jak to wyjdzie jakis tam plan jest:)


Mama_Hani
2019-06-16 13:18

Aiisa czyli jakieś światełko w tunelu jest :) na pewno się uda


Aiisa
2019-06-16 15:28

Mama Hani niby coś tam świta choć lekarz sam nie wiedział do końca jak to zrobić by wszyscy byli zadowoleni z efektu i nie było problemów zdr9wotnyxh dla mnie generalnie sam powiedział że jakoś to się wymyśli że spróbujemy objawowo po prostu z pomocą preparatów które nie mają hormonów lekow na insulinoopornosc i jak to się nie uda to po prostu będziemy myśleć co dalej

Wyszukiwarka forum:
Kategorie forum
Ciąża i poród
Karmienie piersią
Karmienie butelką
Dieta
Zdrowie
Pielęgnacja
Zabawa
Rozwój i wychowanie
Rodzice
Noworodek i niemowlę
Małe dziecko
Ploteczki
Konkursy i promocje