Forum

52

Mamy_Canpolu
2017-03-14 15:56

ostatni komentarz:
2019-09-04 23:21

Relacje z partnerem po narodzinach dziecka

Narodziny dziecka to często duże wyzwanie dla związku. Zdarza się, że nadmiar nowych obowiązków wpływa negatywnie na relacje młodych rodziców. Mamy, a jak to było u Was? Czy po porodzie Wasze relacje z partnerem zmieniły się na lepsze czy na gorsze?

Pozdrawiamy serdecznie,
zespół mam z Canpolu

985 wyświetleń | 105 komentarzy
1
2
3
4
5
(...)
7
Sortuj

Silver_90
2017-04-03 12:50

Moje relacje z mężem nie zmieniły się i na początku bardzo pomógł mi przy małym dziecku. Po urodzeniu córki miał pewne obawy co do przebierania czy kąpieli ale przy mojej pomocy oswoił się i sam wykonywał niektóre czynności. Zdarzają się nam kłótnie o podział obowiązków ale tak również było przed samą ciążą. Bardzo ważna jest rozmowa i jeżeli mamy jakieś wątpliwości to od razu powinniśmy sobie wszystko wyjaśnić.


WMagda
2017-04-03 22:45

Mój mąż bardzo poważnie podszedł do tej roli, ja byłam pod wrażeniem, nawet gdy miałam jakieś obawy przed wykonaniem niektórych czynności, on zakasal rękawy i wykonywał wszystko.


anka_01
2017-04-04 06:59

Moje relacje ciągle się zmieniają przez całą ciążę i po porodzie pewnie będzie inaczej bo nowe doświadczenia nowy etap w życiu. Nie było łatwo bo nie raz się kłócilismy o byle drobiazgi i napewno jeszcze nie raz będzie ciężko a grunt to rozmawiać o problemach o tym co nas męczy, czego potrzebujemy a wszystko będzie dobrze. My tak zawsze rozwiązujemy swoje peoblemy i dużo rozmawiamy a po ciężkim dniu potrafimy porozmawiać i sobie wszystko wyjaśnić także nie mam się czego obawiać że nasze relacje się zmienią, mogą tylko na lepsze! ;)


Basiulka
2017-04-04 14:06

Moje relacje z Mężem po porodzie zmieniły się na jeszcze lepsze. Pomaga mi bardzo w obowiązkach domowych, w opiece nad maluszkiem, odciąża mnie bardzo


wiktoria92
2017-04-06 08:38

u mnie brak czasu robi swoje, maz narzeka ze seks juz nie codzien ale raz w tyg ok bo albo nie ma czasu albo zasypiam zaraz:(


MichuNi
2017-04-06 18:05

Moja corka bedzie niebawem miala 15 miesiecy... u nas wygladalo to tak, ze pierwszych kilka miesiecy to byl dramat, relacje z mezem, moje samopoczucie i "ogarniecie" pozostawialo wiele do zyczenia. Jednak teraz z czasem nasza wiez sie umacnia i widze, jak rodzicielstwo nas wzbogacilo. Dobrze, ze mielismy dosc sil by przetrwac te bardzo trudne poczatki.


lidkatob
2017-04-06 23:05

u mnie po urodzeniu corki wrecz sie poprawilo mozna bylo zauwazyc jak z mojego meza stal sie odpowiedzialny maz i tata dojrzal zmeznial i swiata nie widzi poza swoimi babami w domu:)


Annaleszk
2017-04-07 13:08

A mój Mąż to ideał, nie mam zachcianek i od początku jestem na zwolnieniu więc siedzę w domu i teoretycznie powinnam robić wszystko w domu sama....ale mój kochany wraca z pracy, pozmywa po obiedzie, przytuli, pomasuje, jak nie miałam siły gotować to sam coś wymyśli, i jesteśmy razem na każdej wizycie u gina a potem płaczemy z radości jak widzimy maluszka:) wiem, że bardzo chciał mieć dziecko i każdego dnia pokazuje jak mu zależy. Mam nadzieję, że kiedy dojdzie do tego nocny płacz i maraton pokarmowy też będzie tskim fajnym facetem:) życzę Wam wszystkim takiego wsparcia ze strony ukochanego Mężczyzny!


maddziaa
2017-04-10 21:12

Początki były cudowne, z czasem gdy i córa bardziej wymagająca zaczęło się psuć. Głównym problemem był i chyba nadal jest seks. Ja często po prostu nie mam siły. Dla mojego męża widocznie to za mało. Dodatkowo niedawno wróciłam do pracy, staram się ogarniać to wszystko, a przyznaję, że nie jest łatwo. Na tę chwilę zdecydowanie oddaliliśmy się od siebie. Być może to nawet moja wina, bo bardzo jestem nastawiona na córkę, która ostatnio ciągle choruje. Ale też nie mam jakiś większych zarzutów do męża. Myślę, że z czasem uda nam się poukładać wszystko i zorganizować nasze życie. Bo narodziny dziecka wywróciły je do góry nogami :) Pozytywnie rzecz jasna!


werciak
2017-04-11 10:18

U mnie nic się nie zmieniło,a może troszkę bardziej scaliło nas pojawienie się nowego członka rodziny :)


Kasia_S
2017-04-18 11:54

U nas od początku mąż bardzo zaangażował się w opiekę nad małym. Mają swoje wspólne rytuały ale są też wspólne nasze moje i Synka. Wiadomo, że teraz mój maz nie jest w centrum mojego zainteresowania i jest troszeczke o to czasami zazdrosny ale ja też już nie jestem u niego. Tłumaczymy to sobie, że teraz młody nie poradzi sobie bez znas i nic sam nie zrobi a my sobie to jeszcze odbijemy. Nasze relacje się trochę zmieniły no ale dziecko wywraca nasze życie do góry nogami więc nie ma co myśleć że wszystko będzie tak jak dawniej, ale i narodziny dziecka zbliżyły nas do siebie jeszcze bardziej.


sowinska
2017-05-02 17:37

Moje relacje z mężem w bardzo duzej skali uległy zmianie. Mamy pierwsze dziecko więc cala uwagę skupiamy na córce,absorbuje nas w 100% więc po calym dniu zmagan mamy ochote tylko na sen. Byc moze to się zmieni kiedy dziecko juz będzie większe,będzie przesypiac noce. Czasami zaplanujemy intymny wieczór ,ale córka nie chce zasnąć lub walczymy z kolka i takich wieczorow jest bardzo duzo. Jednak myślimy tzn zyjemy nadzieją,ze to się zmieni i będzie juz tylko lepiej;)ważne by o yym rozmawiac,zeby druga osoba wiedziała,że CHCEMY tylko NIE MA MOŻLIWOŚCI ;)


gabilabi
2017-05-08 16:21

U mnie nic się nie zmieniło, moja relacja z mężem była taka sama jak przed ciążą czyli ciepła i przyjemna. Mam w nim wsparcie i nie mogę narzekać.


maddziaa
2017-05-21 08:41

Sowinska, nasza córa jest już dużo starsza, a też często lubi nam psuć szyki romantycznego wieczoru :)
Gabilabi, wsparcie w mężu to najważniejsze, podobnie jak pomoc.
Znam też niestety tatusiów, którzy nie bardzo się angażują,bo uważają, że to rola kobiety. Na szczęście w obecnych czasach zdecydowanie zmieniło się to postrzeganie, a wręcz bycie zaangażowanym ojcem to powód do dumy!


Kasia_S
2017-05-24 13:16

Sowinska romantyczny wieczór jeszcze trochę poczeka. Niestety dzieci mają to do siebie i ja się śmieje z mężem że on chyba wie kiedy my chcemy usiąść pooglądać film zjeść kolacje. Zawsze wtedy syn ma inne plany niż spokojne spanie. :) Jednak im córka będzie starsza tym na pewno będziecie częściej mieli na niego okazję i chęci bo zmęczenie też będzie mniejsze, albo wy się po prostu przyzwyczaicie do mniejszej porcji snu.

Gabilabi dobrze ze mąż Cię wspiera i pomaga. Bo to jest bardzo ważne. Pomoc i zrozumienie i nie przeświadczenie że rola kobiety jest wychowanie dzieci.


Maggda
2017-06-05 10:41

Moje relacje z mężem po porodzie bardzo się zmieniły. Stres, zmęczenie i niepokój o pierwsze dziecko powodowały u nas drobne kłótnie o drobiazgi. Mąż pracuje na dwóch etatach, żeby zapewnić byt rodzinie, więc ja ciągle jestem z córką w domu sama. Początkowo miałam o to pretensje, bo nie miałam pomocy z jego strony, chodziłam niewyspana, przemęczona, zła. Teraz nasza córka ma już 9 miesięcy a nasze relację wracają do tych sprzed porodu, czyli wszystko się normuje, wraca ku dobremu:) Podstawa to rozmowa, rozmowa i jeszcze raz rozmowa. Nie można w sobie dusić emocji, trzeba o wszystkim rozmawiać.

1
2
3
4
5
(...)
7
Wyszukiwarka forum:
Kategorie forum
Ciąża i poród
Karmienie piersią
Karmienie butelką
Dieta
Zdrowie
Pielęgnacja
Zabawa
Rozwój i wychowanie
Rodzice
Noworodek i niemowlę
Małe dziecko
Ploteczki
Konkursy i promocje