Forum

49

zamarancza
2018-10-17 13:12

ostatni komentarz:
2019-08-10 23:04

Zwracanie uwagi rodzicom

Mam do Was takie dość ciekawe pytanie.
Czy zdarza Wam się zwracać uwagę innym rodzicom, kiedy macie poczucie, że robią coś źle?

Pytanie to narodziło mi się po ostatnim moim spacerze. Idę z synkiem i mężem. Na dworze piękna pogoda, świeci słonko, ok. 25 stopni wszyscy w krótkich rękawkach, zero wiatru... Przede mną z zza rogu pojawia się mama z dwójką dzieci. Młodsza dziewczynka na oko 1,5 roku, druga dziewczynka na oko 6 lat...
Młodsza ubrana w czapkę i Zimową! kurtkę (wiem, ze zimowa, bo kurteczka z pepco, więc widziałam ją sama na wieszaku), druga w czapce ubrana w kurteczkę mocno jesienną... Zrobiło mi się gorąco na sam widok. Mijając się ona spojrzała zaszokowana na moje dziecko, a ja na jej i szczęka mi opadła. Nie odzywam się, bo i przecież jest mamą i chyba wie co robi, ale zimowa kurtka w 25 stopniach to chyba przesada...

Jak Wy reagujecie na tego typu sytuacje?

353 wyświetleń | 34 komentarzy
Sortuj

MichuNi
2018-10-17 13:34

Nie zwracam uwagi; wychodze z zalozenia ze tak jak ja nie chcialabym byc pouczana, zaczepiana, "doinformowywana", tak i inne mamy maja prawo do swojego zdania i do popelniania bledow. Nie powiem, bo niejednokrotnie az kusi mnie by cos powiedziec, np jak widze dziecko w sztywnym nosidelku-wisiadelku, z ktorego dyndaja mu nozki... albo gdy widze opatulone po same pachy dzieci w wozkach latem. Ale z drugiej strony, tak jak mowie, wychodze z zalozenia ze dopoki dziecku nie dzieje sie krzywda typu bicie czy wrzaski (choc i tu trzeba umiec wyczuc czy mama ma chwilowa zalamke i uniosla glos - co i mnie sie niestety zdarza - czy naprawde sytuacja nie miesci sie w ramach normy), to nie ingeruje. Mnie wkurzaja babcie-sasiadki ktore zawsze maja cos do powiedzenia o braku czapeczki czy moim sposobie wychowania i staram sie tego oszczedzac innym.


Aiisa
2018-10-17 17:06

Myślę że nie Ma sensu tylko jeszcze taka osoba poczuje się pouczana i zacznie na nas najezdzac więc niekiedy nie warto choć czasem warto się odezwać ale trzeba wyczuć sytuację no i jeśli już coś powiedzieć to w taki sposób by nie narzucać się A z tym ciężko bo większość osób tak to odczuje że narzuca się zdanie swoje.


izapodg
2018-10-17 22:01

Ja nie zwracam uwagi, choc czasami mam chec..
Bylam pare razy swiadkiem jak matki nosily dzieci w wisiadlach i to przodem do swiata.. Malo tego malenstwa, ktore na pewno nie siedzialy jeszcze. To przeciez szkodzi dziecku.. Ale glupio mi jest podejsc i sie "madrzyc". Choc moze byc tak, ze to bylo nieswiadome dzialanie rodzica, ktory sie nie zna, a firmy zachwalaja swoje produkty i pisza glupoty o tych wisiadlach...


evli2
2018-10-18 10:38

Ja też nie zwracam, bo można spotkać się z ogromnym chamstwem wtedy...jeśli jest to znajoma, to możemy sobie pozwolić, ale obcym nie.


Mama_Hani
2018-10-18 13:11

Obcym rodzicom nie zwracam uwagi, a przynajmniej jeszcze mi się nie zdarzyło. Ale mamom w mojej rodzinie już tak. Jestem raczej osobą która jest bezkonfliktowa ale jeśli już coś to potrafię się odezwać. Szczególnie zwracam uwagę mojej szwagierce.. Nie podoba mi się jej sposób wychowania.. oczywiście niech każdy chowa dzieci po swojemu ale nie kosztem np. mojego dziecka. Synek szwagierki ma 3 lata a wszystko mu wolno.. mojej Hani potrafi zwrócić uwagę że zabiera jej małemu swoją zabawkę (Hania ma 13 miesiecy), a jej syn może wyrwać z ręki Hani inna zabawke i wszystko jest ok. Zwracanie uwagi nie jest niczym złym.. oczywiście wszystko zależy od sytuacji i tego czego owa uwaga dotyczy.


zamarancza
2018-10-18 13:41

Czyli wszystkie podchodzimy do tego w jednakowy sposób, Szkoda tylko dzieci, których rodzice mega przesadzają bojąć się np. choroby.
O.. Wisiadła to temat rzeka. Idzie taka mama, czy tatuś z maluchem w wisiadle, przodem do świata, całe to dziecko lata, nóżki dyndają, aż przyro patrzeć. Ciekawe, czy Ci ludzie chociaż przez chwilkę zagłębili się w temat noszenia maluchów, czy kupili to, bo tanio...
Sama nosiłam małego w nosidle (TULA).
Mama Hani no to już bardzo niesmaczne, że starsze dziecko może wszystko, ale jak jemu coś się zrobi to już jest źle, bo później się tak nauczy i będzie mega egoistą..


Mama_Hani
2018-10-18 14:33

Zamarancza dlatego właśnie nie podoba mi się ten sposób wychowania.. mimo że moja Hania to mądra dziewczynka jak na swój wiek to czasami nie jestem w stanie jej wytłumaczyć że nie może tak robić.. to samo jest z biciem. On jej dokucza wiec ona się broni.. I zaczęła też bić inne dzieci. Mimo że zwracam jej uwagę to ona obrala taki sposób obrony.


Aiisa
2018-10-18 23:35

Mama hani A zwracalas uwagę młodemu myślę że warto mu wytłumaczyć że tak nie można skoro mama nie potrafi to już dotyczy też Twojego dziecka więc osobiście bym zareagowała.
Jak byliśmy u kuzynki na urodzinach jej syna 2 lata mój miał wtedy 1.5 roku niecałe jakoś to było tak że młody mógł wszystko pchal mojego synka ciągle go Szturchal a kuzynka o jak ładnie się bawią o jak się przytulaja itd no cóż nie chciałam robić afery bo jednak urodziny wiec powiedzialam ze wg mnie to nie jest zabawa i czy by mogla zawolac swojego syna A kuzynka nic nie widziała w tym złego mój syn wiedział że nie może za bardzo oddać bo ciągle tłumaczyłam mu jak sam tak zaczepial że nie można tak robić krzywdy innym dzieciom bo to boli A przecież nikt nie lubi jak boli. No i w końcu nie wytrzymałam jak mojego syna popychal i zabierał wszystkie zabawki wyrywal co by mój syn nie wziął do rak i powiedziałam synkowi że dziś może wszystko ale tylko dziś pamiętasz jak mama mówiła że nie można to dziś możesz w razie potrzeby wiem może to nie taktowne ale powiedziałam synkowi by się bronił i nie dawał z siebie ofiary robić skoro kuzynka nie zareagowała to stwierdziłam że syn musi umieć się bronić na początku nie robił nic ale w końcu miarka się przebrała i mój mały oddawał i nagle kuzynka miała Ale że mój syn Szturcha jej pomimo że wcześniej jak jej syn robił tak mojemu to ooo jak ładnie się bawią powiedziałam to samo popatrz ładnie się bawią przecież Wczensiej twój tak robił A teraz mój tak się bawi z twoim. Skończyło się tak że jej syn uciekał od mojego syna i był spokój oczywiście ja jak już widziałam reakcję syna kuzynki że ucieka to powiedziałam mojemu synkowi żeby już nie zaczepial tak i był grzeczny i ładnie się bawił ale niestety czasem pomimo że komuś się zwróci uwagę to nic z tego nie robi A jak już jest odwrotna sytuacja to już oburzony jest


Mama_Gratki
2018-10-19 02:30

Niestety albo stety również nie zwracam uwagi innym mamom jeśli życie dziecka nie jest zagrożone, a tak skrajnych sytuacji nie doświadczyłam.
Jednak mamom, które znam zdarzyło mi się delikatnie zwrócić uwagę na jakiś problem sugerując, że w jakimś programie słyszałam, widziałam, że.. Jeśli zwracamy uwagę to musimy to robić taktownie bo chyba nikt z nas nie lubi być pouczany, zwłaszcza matka w kwestii wychowywania dziecka.

Wspomnę o tym, jak mnie pouczono. Może dla niektórych będzie przestroga :)
Nie pamiętam co to za dzień, ale popołudnie, córka z dziadkami, ja z mężem na szybkich/ bardzo szybkich zakupach, sklep eko. Biorę produkty sprawdzone, które długo już u nich kupuję. Wszystko bez, bez, bez. Pani sprzedająca (celowe określenie) proponuje: mamy nowe wędliny bez, bez; a tu nowe paszteciki wege bez bez, a tu..., itp.. Sięgam po wędliny z nadzieją w oku, mówię: ooo dojrzewająca (taka surowa, wiecie, pycha :) ), wezmę i w tym samym momencie odkładam ją mówiąc, ah, niestety nie mogę. Pani: ale Pani może! Ona jest bez, bez. Kwituję, jest surowa, a ja karmię piersią (uznałam, że mogę szczerze pani odpowiedzieć jeśli tak długo znamy się z widzenia na zakupach). O ja naiwna myślę, że to wszystko tłumaczy. I w tym momencie pani zaczyna swój wywód o tym, że teraz tyle niedouczonych matek odmawia sobie wielu produktów bo nie wie, że teraz nie ma diety matki karmiącej. Pani była głucha na moje argumenty i finalnie nie dała się przekonać o tym żeby lepiej unikać surowego mięsa w czasie kp - także nie pouczam i proszę o to samo. Choć nie - mogę być pouczona, ale z sensem!


Bakaliowa
2018-10-19 08:39

Ja nie mam problemu ze zwracaniem uwagi innym rodziom, ale tylko wtedy jeśli to co robią oni albo ich dzieci ma wpływ na mnie albo moje dziecko. Sposób ubierania, karmienia itp to ich indywidualna sprawa, do takich rzeczy nigdy się nie wtrącam. Ale przykładowa sytuacja z zeszłego tygodnia: kobieta z synem stoją za mną w kolejce i to dziecko zaczyna szarpać spacerówke z moim półtorarocznym synem. Matka nie reaguje, tylko ucisza swojego potomka i to bez efektu. Zwracam więc uwagę jej a potem temu dziecku. Albo gdy weszłam do pokoju matki z dzieckiem po innej mamie, a tam cała obsikana toaleta i porozwalany papier. Oczywiście zwróciłam jej uwagę, to się jeszcze oburzyła że są ludzie od sprzątania po niej w takich miejscach. Dorosłych już się nie wychowa niestety, szkoda dzieci które dostają taki przykład.


MichuNi
2018-10-19 10:03

Mama_Gratki, tak sie niefortunnie sklada ze pani w sklepie miala racje bo w czasie kp nie ma przeciwwskazan do spozywania surowego, wedzonego, dojrzewajacego, sushi i tym podobnych, to juz nie to samo co ciaza :D
A wiec jak widzicie nie ma co sie wtracac bo kazdy ma swoje racje i swoja prawde, nie ma sensu sie wyklocac, co to kogo obchodzi, jak nie chcesz surowego i czujesz sie z tym lepiej to nie jedz, jak chcesz cieplo ubrac (a moze akurat Twoj maluch jest cieplolubny, przeziebiony, czy co tam jeszcze) to ubieraj, a jak chcesz nosic w wisiadelku to nos, jednoznacznych dowodow na to, ze to szkodliwe nadal nie ma i pewnie dlugo nie bedzie. Cytujac Wojciecha Mlynarskiego "robmy swoje!" ;)


Mama_Gratki
2018-10-19 11:05

Michu No niby tak, ale robię zakupy a tu jak Filip z konopii wyskakuje pani, która będzie mi mówiła co mogę a czego nie. Wiem, że Hafija twierdzi, ze można, ale ze sprawdzonego źródła. Surowych suę boję i już. Chodzi o nieuprzejme narzucanie swojego zdania innym, którzy nie maja na to ochoty


Mama_Hani
2018-10-19 14:33

Z tym zwracaniem uwagi to różnie bywa.. ja jednak uważam że każdy powinien wychowywać dziecko po swojemu.. jednak bardzo mnie drażni fakt że niektórzy potrafią komuś zwrócić uwagę a sami popełniają ten sam karygodny błąd w stosunku do swojego dziecka. I oczywiście nie mówię tu o zimowej kurtce przy temperaturze 25°C.


MichuNi
2018-10-19 16:20

Sama widzisz Mama Gratki, ze nikt nie chce byc pouczany, gdy sie tego nie spodziewa i o to nie prosi. Nawet mimo, ze sprzedawczyni miala w gruncie rzeczy racje, nie mialas ochoty dyskutowac z nia i wyluszczac jej powodow, dla ktorych robisz tak, a nie inaczej. Badzmy empatyczne i zrozummy, ze innym mamom rowniez nalezy sie prawo do podejmowania wlasnych decyzji bez obawy ze ktos, jak ten wspomniany przez Ciebie filip z konopii, wyskoczy z niechciana porada.


Aiisa
2018-10-20 17:00

Mnie by wkurzalo to namawianie w sklepie już par licho to że mówi że można ale to że bierz bo można to Wkurza bo może ja nie chce kupić tego tylko oglądam z ciekawości ja nie lubię jak mi się mówi co mam kupić. Pamiętam że raz poszłam do sklepu i mi pani że może jeszcze to kupi pani A może jeszcze tamto A mamy w super promocji to i to mówię że nie przyszłam tylko po to co miałam w koszyku A ta dalej wkurzyłam się wyszłam bez zakupów poszłam do innego sklepu kupiłam A do tamtego nie wróciłam nie lubię jak ktoś jak przekupka na targu wciska.


Silver_90
2018-10-20 22:40

Zamarancza ja również nie zwracam uwagi innym mamom. Może co innego komuś znajomemu czy w rodzinie, ale obcej osobie jeszcze nigdy nic nie powiedziałam, że robi coś źle. Sama też nie zostałam pouczona przez obcą osobę, ale już w rodzinie usłyszałam jakąś poradę. Nie raz może i miałam chęć coś powiedzieć np w kwestii ubrania dziecka czy zachowania, ale przemilczałam. Też jest zupełnie co innego tak jak wspomniała Bakaliowa- gdy czyjeś zachowanie dotyczy nas czy naszych dzieci. Wtedy na pewno bym zwróciła uwagę.

Wyszukiwarka forum:
Kategorie forum
Ciąża i poród
Karmienie piersią
Karmienie butelką
Dieta
Zdrowie
Pielęgnacja
Zabawa
Rozwój i wychowanie
Rodzice
Noworodek i niemowlę
Małe dziecko
Ploteczki
Konkursy i promocje