Doświadczone mamy z Canpolu radzą.

Dodaj swoją poradę

Czy mama może być nadal kobietą?

Ostatnio czytałam książkę "Kobietą być", w której autorka dzieli się z czytelnikami swoimi doświadczeniami w odbywaniu różnych ról. I tak poznajemy rolę córki, siostry, pracownika, przedsiębiorcy, żony, kochanki, przyjaciółki, mamy, superkobiety i samej siebie. Analizując swoje role stwierdzam, że będąc mamą i żoną jestem również: kucharką, sprzątaczką, praczką, prasowaczką, ogrodnikiem, zaopatrzeniowcem, nianią... można tak wymieniać długo. A przecież cały czas jestem kobietą!

Jak nadal być i czuć się kobietą od kiedy jesteś mamą?

Bardzo często sama mama i jej otoczenie zapomina, że mama jest kobietą. Mi też się to zdarza i to bardzo często! Nie tylko zapominam, ale zwyczajnie mi się nie chce/nie mam siły/nie czuję potrzeby bycia kobietą. A to złe myślenie! Na całe szczęście mój mąż często przypomina mi, że jestem kobietą i powinnam tak się czuć (hm... ciekawe dlaczego ;-) ). Dlatego postanowiłam spisać 5 zasad, dzięki którym czuję się kobietą.

1. Kosmetyki 

Niby nie ocenia się książki po okładce, a człowieka po jego wyglądzie, ale to jak wyglądamy bardzo mocno wpływa na to jak się czujemy. Trochę makijażu na twarzy lub małe SPA w domowym zaciszu i od razu można poczuć się lepiej. Do tego potrzeba 2 rzeczy: kosmetyków i czasu dla siebie.

Jeśli nie masz swoich ulubionych kosmetyków lub tak jak ja nie znasz się na nich, to polecam subskrypcję ShinyBox - dzięki tym pudełkom można poznać kosmetyki różnych firm. Co miesiąc jest inne pudełko i inne kosmetyki. Jeżeli masz swoje ulubione marki/kosmetyki, a nie masz kiedy ich kupić, to skorzystaj z jednej z drogerii, które oferują wysyłkę kosmetyków do domu.

2. Ubrania 

Kolejna część związana z naszym wyglądem. Niestety, ale to prawda. Jak zmienimy dres na zwykłe spodnie lub spódnicę to poczujemy się o wiele ładniej, a co ważniejsze: atrakcyjniej. Miałam wiele dni, gdy nawet piżamy nie zmieniałam i to był błąd! 5 minut na poranną toaletę (makijaż i zmianę ubrania) warto wygospodarować. Wtedy od razu czuć, że zaczynamy nowy dzień nie jako mama/gosposia/sprzątaczka/kucharka, ale jako kobieta i żona.

3. Bielizna 

Coś czego nie widać, ale co bardzo wpływa na nasze samopoczucie. Dobra i ładna bielizna jest tak samo (a nawet bardziej) ważna od ubrania. Dlaczego? Przecież bielizny nie widać lub widzą ją tylko niektórzy. To prawda, ale ona działa na naszą psychikę. O wiele lepiej poczujesz się w eleganckim biustonoszu niż znoszonym staniku. Nowa/elegancka bielizna wpłynie nie tylko na nasze samopoczucie, ale również na atmosferę w sypialni ;-)

4. Czas dla siebie 

To bardzo, bardzo ważny punkt. Należy zadbać o kilkanaście/kilkadziesiąt minut dziennie tylko dla siebie. Czy to będzie czas na książkę, czy na makijaż, czy na spacer po ogrodzie - nie jest to ważne. Ważne jest to, aby spędzić go zgodnie ze swoimi potrzebami. Jeśli masz małe dziecko, to do realizacji tego punktu będzie potrzebna pomoc drugiej osoby. I niestety, ale trzeba będzie... o nią poprosić. Masz z tym problem? Ja też. Ale nie warto zaniedbywać siebie. A tych kilkadziesiąt minut naprawdę należy się każdemu.

5. Wyjdź z domu 

Słyszałaś to już pewnie nie raz. Naprawdę coś w tym jest. Wyjdź z domu, spotkaj się z ludźmi - od razu poczujesz się o wiele lepiej. Wyjście z domu to tak na prawdę wszystkie 4 wcześniejsze punkty razem wzięte.

Nie wiesz gdzie iść? Najpierw umów się na kawę z przyjaciółką. To pierwszy i najłatwiejszy krok. Potem mogą być zakupy, obiad ze znajomymi czy dołączenie do wydarzeń, które odbywają się w Twojej okolicy. Poszukaj w swojej okolicy spotkań czy warsztatów, osób o podobnych zainteresowaniach lub w podobnej sytuacji życiowej. Takie spotkania są naprawdę fajne.
 

mamma_pchela

w ciąży, dzieci: Natalia (0 dni)

Komentarze

Sortuj komentarze: Wyświetlaj: komentarzy na stronę

manndarynka

To chyba zależy od kobiety :)))) takie jest moje zdanie :) Bo są kobiety, które i w wyciągniętym swetrze czuja się kobieco a inna kobieta mimo, ze założy seksowną kieckę jakoś nie do końca czuje się się kobietą,ja mam takie odczucia.
Bo mam różne koleżanki,mamy, które mają super ciuchy, drogie, na fajną bieliznę też na pewno je stać a nie widać po nich żeby czuły się kobietą, tzn mimo, że w eleganckiej kietce zachowuja się jak taka domowa kura (bez obrazy oczywiście), ale i tak i tak narzekają.Mi się wydaje, ze problem tkwi w głowie i trzeba zaczac od tego :)
Inna moja koleżanka nie chodzi jakoś specjalnie pięknie ubrana, nie jest też umalowana a emanuje od niej taka energia, taka pozytywna kobieca energia :)

Porada jak najbardziej fajna i każda mama powinna ją przeczytać, aby przemyśleć, czy przypadkiem nie zasiedziała się w domu, bo czasami nawet nie mamy świadomości, bawimy te dzieci a z rok nigdzie nie byliśmy :))))

dodano: 2018-09-11 15:25:33

MichuNi

Temat porady i pomysl na nia bardzo fajny bo u kazdej Mamy chyba aktualny i potrzebny, ale wykonanie troche banalne ;) Ja np. nie potrzebuje makijazu ani bielizny po to by czuc sie kobieta, (wlasciwie nigdy sie nie malowalam, a bielizne wole miec wygodna i nieodznaczajaca sie pod ubraniem) bo tak naprawde kobiecosc lezy glebiej, jest w srodku. Nie watpie, ze niektorym kobietom moze to pomoc w odnalezieniu gdzies tam tej zatraconej kobiecej czesci siebie, ale tak naprawde jest to bardzo powierzchowne i tylko jeden maly krok we wlasciwa strone, a tak naprawde najbardziej istotnym punktem jest tutaj ten, by zadbac o siebie i o swoj komfort, i popracowac moze nad relacja z partnerem bo to, jak jestesmy postrzegane przez najblizsze nam osoby ma spory wplyw na to jak same siebie postrzegamy (no i na odwrot :D )
Nie zawsze tez do tego by zrobic cos dla siebie bedzie nam potrzebna pomoc drugiej osoby - bo co mialyby w tej sytuacji zrobic np. samotne matki, czy te oddalone od rodziny o setki kilometrow (np. ja ;) ) ? Bylyby skazane na zywot typowej Matki Polki Meczennicy. Czasem by poczuc sie bardziej soba, by na chwile wyjsc z roli matki wystarczy ulubiona muzyka i taniec, chocby z placzacym i zasmarkanym dzieckiem na rekach (sytuacja win-win, bo i dziecku z pewnoscia sie spodoba), albo wymoczenie stop w misce z ciepla woda, gdy nie mamy jak wyrwac sie na pedicure (i znowu maluch zadowolony bo to jak namiastka baseniku :P )... Moim zdaniem wazne jest wlasnie to by nie zanurzyc sie calkowicie w matkowanie i spelnianie obowiazkow, zostawienie sobie czasu na przyjemnosci - a co to bedzie zalezy juz od kazdej z osobna. Jedna z nas upiecze pyszne ciasto (a w tym czasie maluch pobawi sie foremkami albo pogrzebie lapka w misce z maka), druga przeczyta ksiazke (moze romans, moze kryminal, albo cos popularnonaukowego?), trzecia pogra na instrumencie, kolejna cos narysuje, pokoloruje, namaluje, uszyje, wydzierga, albo nawet zlozy jakis mebel z IKEA... Podaje takie przyklady, bo z mojego doswiadczenia wynika ze spora satyfakcje daje wlasnie tworzenie czegos, jakis chocby niewielki wysilek umyslowy, cos kreatywnego, co pozwala na chwile zapomniec o pelnym koszu na bielizne i stosie koszul do prasowania, niepozmywanych garach i nieumytej wannie ;)
A wiec w moim wypadku porada moglaby sie ograniczyc do punktu 4. ;)
Mimo wszystko bardzo cenny wpis, warto przypominac Mamom ze oprocz tej niezwykle waznej roli moga tez czuc sie kobietami, zonami, kochankami, kusicielkami, wariatkami, artystkami itd. ;) Chocby tylko przez chwile.

dodano: 2018-09-11 10:13:51

paulina_r

Bardzo fajna i interesująca porada :) My kobiety często zapominamy, żeby odpowiednio zadbać o siebie w codziennej bieganinie, obowiązkach, opiece nad dziećmi, a jest to niezmiernie ważne dla naszego samopoczucia i postrzegania nas przez innych :)

dodano: 2018-09-10 15:55:19



Musisz się zalogować lub zarejestrować, żeby dodać komentarz.