Doświadczone mamy z Canpolu radzą.

Dodaj swoją poradę

Przyczyny, objawy i leczenie zakażenia połogowego

kobieta z zakażeniem połogowym leży na łóżku z noworodkiem

 

Zakażenie połogowe jest groźnym powikłaniem okresu poporodowego. Dochodzi do niego poprzez zakażenie rany bakteriami. Czy każda przyszła mama jest narażona na infekcje? Poznaj przyczyny, objawy i metody leczenia zakażenia połogowego.

 

 

Co to jest zakażenie połogowe?

Jakie są przyczyny zakażenia połogowego?

Jakie są objawy zakażenia połogowego?

Jak wygląda leczenie zakażenia połogowego?

Połóg to czas, w którym organizm młodej mamy wraca do stanu przed ciąży. W tym okresie samopoczucie mamy może być nienajlepsze. Zmiany hormonalne, zmniejszenie objętości krwi spowodowane utrata płynów w trakcie porodu, wpływają na osłabienie kondycji mamy. Jeśli Twój stan ciągle się pogarsza, a do tego pojawiła się gorączka i dreszcze, nie bagatelizuj objawów. Bo choć to normalne, że w połogu czujesz się nienajlepiej, takie symptomy mogą oznaczać, że doszło do zakażenia połogowego.

Więcej o połogu dowiesz się z naszego artykułu "Połóg - fizyczne i psychniczne objawy połogu".

Co to jest zakażenie połogowe?

Jest to infekcja dróg rodnych lub rany w okolicach pochwy i krocza. Jeśli mama rodziła przez cięcie cesarskie zakażenie dotyczy rany w miejscu nacięcia. Zakażenie połogowe to również zakażenie dróg moczowych, jeśli dojdzie do niego w okresie 6 tygodni od momentu porodu.

Jakie są przyczyny zakażenia połogowego?

Za wywołanie infekcji odpowiedzialne są drobnoustroje – paciorkowce, gronkowce, pałeczki okrężnicy lub bakterie wchodzące w skład naturalnej flory. Znajdują się one na powierzchni powłok brzusznych i w pochwie. Przyczyną zakażenia połogowego jest nadkażenie rany bakteriami.

Mamy w połogu najczęściej cierpią z powodu zapalenia błony śluzowej macicy. Dochodzi do niego, jeśli łożysko nie zostanie wydalone w całości, a jego resztki pozostaną w obrębie narządów. Aby wykluczyć taką ewentualność łożysko po porodzie jest badane, dzięki czemu lekarz może stwierdzić czy wydalone zostało w całości.

Do zakażenia połogowego dochodzi często w skutek wprowadzenia bakterii w trakcie badania wewnętrznego lub poprzez wnikniecie drobnoustrojów chorobotwórcze w miejsce rany po nacięciu bądź pęknięcia krocza.

Ryzyko infekcji zwiększa się również w przypadku przedłużającego się porodu i konieczności cewnikowania rodzącej. Do zakażenia dróg rodnych może dojść z powodu zalegającego w pęcherzu moczu podczas przedłużającego się porodu lub uszkodzenia pęcherza.

Do zakażenia połogowego dochodzi także w skutek skażenia ran skóry bakteriami jelita grubego.

Ryzyko zakażenia połogowego zwiększa się w przypadku kobiet rodzących przez cięcie cesarskie.

Jakie są objawy zakażenia połogowego?

Zakażenie połogowe określa się również mianem gorączki połogowej, ponieważ typowym objawem infekcji jest podwyższona temperatura, nawet powyżej 39 st. C.

W przypadku zapalenia błony śluzowej macicy oprócz gorączki i ogólnego złego samopoczucia, charakterystycznym objawem jest zwiększona ilość odchodów połogowych o przykrym zapachu. Objawy te pojawiają się 3-4 dni po porodzie.

W trakcie oddawania moczu możesz dodatkowo czuć pieczenie i ból w podbrzuszu. To znak, że mogło dojść również do zakażenia dróg moczowych.

Jeśli dojdzie do nadkażenia rany krocza powstałej podczas porodu, oprócz podwyższonej temperatury zauważysz obrzęk i ból. Z rany może dodatkowo sączyć się ropa. Do nasilenia objawów dochodzi najczęściej 4-7 dni od porodu.

Jak wygląda leczenie zakażenia połogowego?

Zakażenie połogowe może występować miejscowo ograniczając się do ogniska zakażenia lub rozprzestrzeniać się po organizmie. W pierwszej kolejności stan zapalny przechodzi na sąsiednie struktury przyczyniając się do kolejnych powikłań tj. stanu zapalnego przydatków.

Następnie drobnoustroje rozprzestrzeniają się poprzez naczynia krwionośne czy limfatyczne po całym ciele szerząc infekcję. Aby ograniczyć skutki zakażenia bakteryjnego, należy jak najszybciej rozpocząć leczenie. Z reguły wymaga ono hospitalizacji i rozpoczyna się od podania pacjentce leków przeciwgorączkowych i odpowiednich antybiotyków. Dodatkowo wprowadza się leczenie miejscowe łagodzące objawy tj. okłady czy leki rozkurczowe.

W przypadku braku poprawy mimo stosowania antybiotykoterapii konieczna jest interwencja chirurgiczna tj. łyżeczkowanie jamy macicy.

Marlena

Mama Mai

dr Paweł Palacz

Ginekolog - położnik
- konsultacja

Komentarze

Sortuj komentarze: Wyświetlaj: komentarzy na stronę

PaulinaKa

ostatnio siostra męża nabawiła się zapalenia macicy, miała cc i co tu nie ukrywać, nie dbała o siebie po porodzie, bo uważała, że tylko ona da radę się zająć córeczką... po 2 tyg wylądowała z gorączką i stanem zapalnym :(

dodano: 2018-12-13 11:26:25

mamciamci

Niestety często lekarze olewają takie objawy, tłumacząc że to normalne po porodzie, że organizm musi się przyzwyczaić, że musimy dać sobie czas... Nie dajmy sobie tak wmawiać. Jeżeli tylko coś Nas niepokoi to zgłaszamy to do skutku, bo nikt za Nas żyć nie będzie

dodano: 2018-12-10 23:21:57

Agnwie1

Dziewczyny pamiętajcie aby poddasz oddawano moczu nie przeć na pęcherz ! Niech mocz leci swoim normalnym tempem. Pomoże to na mięśnie dna miednic

dodano: 2018-12-05 18:31:51

marcia_9355

Kobietki nie dajcie się zbyć czczymi słowami lekarzy, że wszystko jest w porządku, że ból jest normalnym następstwem cesarskiego ciecia. Owszem jest ale z mijającym czasem powinien ustępować. Ze względu na sączące się wody po tygodniu miałam wykonane cesarskie cięcie, ponieważ zaczęły się silne skurcze a wody zmieniły kolor na zielony. Po cesarce jak to po operacji, gdy leki przeciwbólowe przestawały działać przychodził straszliwy ból. Wszystko byłoby dobrze, żeby z każdym dniem był choć trochę mniejszy. Po 3 dniach wszystkie kobiety normalnie wstawały do łazienki a u mnie ból się nasilił do granic wytrzymałości. Nastąpiło zakaźnie a lekarze zamiast sprawdzić przyczynę zapewniali mnie że to rana i musi boleć i zapewne mam małą tolerancję na ból. W czwartej dobie nadal nie mogłam sama wstać do łazienki i chodziłam tylko 3 razy na dobę zawsze jak był mąż, który był dla mnie opoką w tych trudnych chwilach. Wtedy to ból osiągnął poziom granic. Na nic zdały się leki przeciw bólowe nie działała morfina ani ketonal. Nie mogłam się odwracać na plecy ani na lewy bok. Leżałam i płakałam tak mocno, że aż jedyną osobą, która się mną zainteresowała była młodziutka położna. Sprowadziła lekarkę, która po badaniu faktycznie stwierdziła, że coś jest nie tak bo ból był tak rozrywający, że nie dało mi się zbadać brzucha i wtedy w CRP wyszedł wynik ponad 240 i wiedzieli, że to zakażenie. Dlatego też chcę przestrzec wszystkie kobiety, które będą miały podobne objawy. Nie czekajcie bo tak wam mówi lekarz, oni też się mylą a Wy macie prawo prosić o zbadanie, jeśli zauważycie, że ból jest coraz większy a leki przeciwbólowe nie działają.

dodano: 2018-09-14 07:56:55

pgon8596

A czemu tak jest, że niektórzy lekarze bagatelizuja sygnalizujace objawy ? Zawsze mnie to zastanawia, czy po prostu my zbyt jesteśmy przewrażliwione czy lekarze mają stosunek olewający. Na wizycie popołogowej byłam prawie po 4 czy 5 mc od porodu... a położna też olała sprawę, Na Nfz są takie kolejki że nie jest się w stanie dostać do lekarza w terminie .

dodano: 2018-09-07 20:44:41

<<
1 | 2 >>


Musisz się zalogować lub zarejestrować, żeby dodać komentarz.