result.title | striphtml
{{ result.label }}

{{ result.excerpt | striphtml }}

Brak wyników wyszukiwania dla podanej frazy

Wystąpił błąd podczas wyszukiwania. Proszę spróbuj ponownie

Na zdjęciu widać nogi małego dziecka. Dziecko stoi tyłem do zdjęcia. Jest na bosaka. Widać, że ma nadwagę.

Nadwaga dziecka – jak sobie z nią poradzić? 

 

Przyznam, że kiedyś niespecjalnie zwracaliśmy uwagę na problemy dzieci z nadwagą, bo nie dotyczył nas ten problem. Jesteśmy z żoną świadomi tego, jak ważna jest zbilansowana i różnorodna dieta, jednak nie odmawiamy sobie też produktów, na które mamy ochotę. Problem dotknął mojego starszego syna i mimo ogólnej wiedzy, był dość trudny do rozwiązania. Uznaliśmy, że przed wizytą u specjalisty zastosujemy „domowe” metody, ponieważ dla dziecka rozmowa z lekarzem może być stresująca i krępująca. Ustaliliśmy, że nasze próby będą trwały 3 miesiące, jeśli po tym czasie nie pojawią się rezultaty, zgłosimy się do dietetyka.

Od czego zaczęliśmy?

Najważniejsze to zdrowa dieta. Z diety wyeliminowaliśmy kupne, przetworzone jedzenie. Postanowiliśmy nie odbierać dziecku przyjemności jedzenia pizzy, czy hamburgerów, ale od tego momentu przygotowywaliśmy je wspólnie, w domowych warunkach. Ograniczaliśmy tłuste i słodkie dodatki takie jak majonez i keczup, a za to zwiększyliśmy ilość świeżych warzyw. Postanowiliśmy też, że ostatni posiłek będzie na 3 godziny przed snem. Co prawda, ten punkt był dla nas najtrudniejszy do realizacji, ale po kilku tygodniach zauważyliśmy sporą poprawę. Wszyscy się dostosowaliśmy do tej nowej dla nas zasady i byliśmy bardziej wypoczęci, lepiej spaliśmy i byliśmy bardziej zrelaksowani. Co więcej, wspólnie jedliśmy kolację o określonej porze przez co spędzamy ze sobą więcej czasu.

Do diety synka (również naszej) wprowadziliśmy sporo ziół, które wspierają walkę z nadwagą. Do dań dodajemy kurkumę i curry, a trzy razy dziennie pijemy napar z takich ziół jak rumianek, morwa biała i dziurawiec. Te zioła nie tylko zmniejszają apetyt, ale też regulują przemianę materii. 

Wprowadziliśmy poranną i wieczorną 10-minutową gimnastykę. Postanowiliśmy wykonywać ćwiczenia wzmacniające mięśnie kręgosłupa, ogólne wspierające gibkość (umówiliśmy kilka spotkań z fizjoterapeutą, który dobrał najlepsze do każdego członka rodziny) i codziennie rodzinnie wybieramy się na godzinny spacer. Dodatkowo co 30 minut spędzonych w pozycji siedzącej syn wykonuje zestaw ćwiczeń, które trwają około 5 minut. Dzięki takiemu trybowi dnia jest w regularnych odstępach czasu w ruchu i zauważyliśmy znaczną poprawę w jego wyglądzie. Dodatkowo codziennie korzystamy z placu zabaw, który wspomaga rozwój psychoruchowy synka.

Póki co, nie zamierzamy skorzystać z wizyty specjalisty, jednak wciąż będziemy stosować nasze domowe metody.

 

Powiązane produkty

Powiązane porady

Na drewnianych belkach stoją szklanki z sokiem z brzozy, obok leżą gałązki brzozy. To bardzo zdrowy napój.
Naturalny i wartościowy sok z brzozy


Sok z brzozy to cudowny wartościowy napój. Można kupić gotowy w sklepie, jednak te zawierają dodatki takie jak cukier czy syrop glukozowo-fruktozowy, więc najlepszym wyborem będzie pozyskiwanie samemu. Trzeba pamiętać by wybrane drzewo miało przynajmniej 10 lat i dobrze, aby rosło jak najdalej od dróg oraz zanieczyszczeń. Sokiem z brzozy można się cieszyć tylko przez kilka tygodni, do czasu aż zaczną pojawiać się liście. Wczesna wiosna jest najlepszym okresem na jego zbiory. Oczywiście spuszczanie soku z pnia drzewa nie jest dla drzewa szkodliwe, po zbiorze brzoza sama się regeneruje.

Czytaj więcej >
Na solidnym, leciwym, drewnianym stole stoi mały moździerz w kolorze białym. Wewnątrz moździerzu włożone są zielone, świeże zioła do przygotowania specjalnie przetartej masy.
Naturalnie leczymy ziołami!

50, 60 lat temu nasze babcie nie miały kremów dla swoich dzieci, nie miały balsamów do ciała, zasypek, probiotyków w kropelkach, Bio obiadków, ani kaszek z witaminami, a jakimś cudem nasi rodzice byli i są zdrowi, a nasze babcie z pomocą ziół z ogródka doskonale pokonywały każdą chorobę czy problem skórny. 

Czytaj więcej >
Kilkuletnia dziewczynka jest na wizycie w gabinecie lekarskim. Młoda dama z pełnym spokojem i uśmiechem na twarzy patrzy na Panią doktor, która siedzi obok i bada ją stetoskopem.
Nie każda choroba wymaga antybiotyku – zapalenie oskrzeli

Kilka miesięcy temu mój syn poszedł do żłobka. Oczywiście zaczęły się choroby. A zapalenie oskrzeli jakoś wybitnie sobie upodobało moje dziecko. W ciągu ostatnich 3 miesięcy miał aż 3 razy, w tym jedno skończyło się w szpitalu. Chciałabym podzielić się z wami doświadczeniem w sprawie walki z tą chorobą.

Czytaj więcej >
Młoda mama przytula mocno do siebie kilkunastomiesięcznego malucha. Dziecko wtula się w ramiona rodzicielki. Całe ciało noworodka pokryte jest mnóstwem czerwonych punktów, plamek.
Nasz pomysł na choroby wieku dziecięcego

Mamy różyczkę! A właściwie... Właściwie, to już prawie nie mamy. I nie my, a nasza córka. Niemniej, za naszą sprawą. Ale od początku i po kolei :)

 

Czytaj więcej >
Dziewczynka jest na dworze, trzyma w ręku dmuchawca i kicha. Ma alergię na pyłki.
Nasz sposób na walkę z alergią, oraz informacje o tym co kiedy pyli.

W poradzie znajdziecie informacje o przyczynach i leczeniu alergii, pisałam Wam, że Bartek zmaga się już ponad dwa tygodnie z uporczywym, mokrym kaszlem. Najgorzej było rano i wieczorem, oraz po wysiłku. Ale znalazłam na niego sposób! Opowiem Wam o tym już za moment.

Czytaj więcej >

Komentarze do porady

Sprawdź, jak oceniły inne mamy
Komentarze do porady
Poprzedni {{ pageNumber }} {{ pageNumber }} Kolejny

{{ review.author }}

{{ review.author }}

{{ review.publication }}
Poprzedni {{ pageNumber }} {{ pageNumber }} Kolejny