result.title | striphtml
{{ result.label }}

{{ result.excerpt | striphtml }}

Brak wyników wyszukiwania dla podanej frazy

Wystąpił błąd podczas wyszukiwania. Proszę spróbuj ponownie

Młoda mama siedzi na kanapie ze swoją kilku letnią córką. Mama spokojnie ale stanowczo tłumaczy dziewczynce co zrobiła źle grożąc jej przy tym palcem. Maluch patrzy w dół podpierając ręką brodę.

Mój synek, kiedy tylko zaczął raczkować wkroczył w okres testowania rodziców. Dzień w dzień, przez wiele miesięcy potrafi podchodzić do zakazanego miejsca i próbować dotknąć rzeczy, której dotykać mu nie wolno. Sprawdza naszą czujność, obserwuje reakcje. Wie, że nie może tego dotykać, kręci główka i mówi „nie nie nie”, a jednak wciąż próbuje. Nie pozwalamy dziecku na pewne rzeczy, ze względu na jego bezpieczeństwo (m.in. dotykanie wtyczek, kontaktów, wyrzucanie ziemi z kwiatów doniczkowych). Nie tolerujemy też pewnych zachowań, które są niegrzeczne (np. zrzucanie jedzenia na ziemię, gryzienie). Tłumaczymy, pokazujemy jak trzeba postępować i mówimy „nie”.
Nie jesteśmy -z mężem- zwolennikami bezstresowego wychowywani dzieci, w sensie pozwalania na wszystko i ustępowania dziecku we wszystkim. Wydaje nam się, że należy stawiać dziecku granice. Oczywiście dostosowane do jego wieku oraz poziomu rozwoju.

Stawianie granic małemu dziecku

Ze starszymi dziećmi można porozmawiać, przedyskutować i wspólnie wyznaczyć zasady obowiązujące w domu. Ważne aby były one dla dziecka zrozumiałe. Jeśli maluch pyta „dlaczego mam tak postępować?”, warto to wytłumaczyć, a nie zbywać dziecko stwierdzeniem „Bo, tak. Koniec i kropka”, gdyż wówczas mamy szanse, że dziecko przyjmie reguły, a nie tylko będzie się buntowało przeciw nim.


Z malutkim dzieckiem nie podyskutujemy wprawdzie, ale konsekwentnym i stanowczym „nie” jesteśmy mu w stanie wyznaczyć pewne granice.


Co ważne: zarówno mama i tata ( a także babcia, dziadek czy niania zajmująca się dzieckiem) powinni mieć to samo zdanie, co do wymagań wobec dziecka, a następnie konsekwentnie przestrzegać zasad I oczywiście uzbroić się w cierpliwość, ponieważ dziecko będzie sprawdzać i wielokrotnie testować stawiane granice.

Po co stawiać dziecku granice?

  • stajemy się autorytetem dla dziecka, a ono chce podejmować z nami współpracę
  • wzrasta odpowiedzialność dziecka
  • dziecko czuje się bezpiecznie
  • rozumie zasady i reguły zachowania, wie co stanie się jeśli je złamie
  • wie, że reguły dotyczą także jego
  • rozumie, że „nie” oznacza „nie”
  • z czasem coraz rzadziej testuje granice
  • zdobywa ważną umiejętność życia w społeczności- szanowania innych, zawierania kompromisów.


Chociaż stawianie granic nie jest łatwe, myślę, że warto je realizować dla bezpieczeństwa, rozwoju społecznego i psychiki dziecka. Powodzenia życzę, konsekwencji i mnóstwa cierpliwości bo sama wiem, że czasem już brak sił by po raz setny powtórzyć "nie, nie wolno" ;)

Powiązane produkty

Powiązane porady

Młoda mama leży w salonie na zielonej kanapie. Na kobiecie zwrócone w jej stronę leży dziecko. Kilkumięsiczny bobas przytula się do klatki piersiowej mamy i smacznie śpi.
Uczę dziecko życia według schematu - dobrze na tym wychodzę

Jak wprowadzić ścisły grafik w życie swoje i dziecka? Czy rutyna pomaga w codziennym funkcjonowaniu? Odpowiadamy. 

Czytaj więcej >
Młoda dama siedzi na dnie szafy z ubrankami. Dziewczynka spokojnie usadowiła się w szafie i przegląda ubranka. Kilkunastomiesięczne dziecko samodzielnie wybiera sobie strój.
Ubieram się sam

Każde dziecko w końcu wchodzi w etap "ja sam". Nauka samodzielności jest jednak często źródłem konfliktów i nerwowych sytuacji. Chciałabym powiedzieć kilka słów na temat nauki samodzielnego ubierania się, ponieważ my ostatnimi czasy właśnie to przerabiamy.

 

Czytaj więcej >
Kobieta opiekuje się sama dwójką swoich synów. Wszyscy siedzą na dywanie i przeglądają książkę.
Tatuś za granicą, czyli jak wychować dziecko samodzielnie i nie zwariować.

Coraz częściej zdarza się tak, że jeden z rodziców wyjeżdża za granicę, aby rodzinie żyło się lepiej, aby zapewnić swoim bliskim byt, czy najzwyczajniej w świecie mieć więcej pieniędzy.
Tak też zdarzyło się w mojej rodzinie i pojawił się problem...

Czytaj więcej >
Młoda mama przebywa na kanapie w salonie razem ze swoją kilkuletnią córką. Kobieta siedzi na grafitowej kanapie i zanosi się szczerym śmiechem. Na plecach kobiety kładzie się jej dziecko.
Wpajanie zasad czyli jak dobrze wychować dziecko

Pewnie nie jestem odosobnioną matką, która zastanawia jak należycie wychować swoje dziecko. Wiadomo, że w każdej rodzinie z dziećmi są momenty spokoju, szczęścia i radości, przeplatające się z momentami totalnego chaosu. Ostatnio w supermarkecie spotkałam matkę, która była w ferworze walki z kilkulatkiem, domagającym się głośnym krzykiem nowej zabawki czy batonika. 

Czytaj więcej >
Rodzice i ich trójka dzieci spędzają wspólnie czas w kuchni. Rodzina siedzi przy jednym stole i spożywa posiłek. Najmłodszy chłopczyk bawi się dinozaurem i rozmawia z tatą.
Wspólny obiad – fajna sprawa!

Będąc dzieckiem bardzo lubiłam wspólne, rodzinne obiady. Niestety takie chwile były rzadkością i zdarzały się dosłownie „od święta”. Uwielbiałam jednak ten stan, kiedy przy stole rozmawialiśmy o wszystkim i niczym. 

Czytaj więcej >

Komentarze do porady

Sprawdź, jak oceniły inne mamy
Komentarze do porady
Poprzedni {{ pageNumber }} {{ pageNumber }} Kolejny

{{ review.author }}

{{ review.author }}

{{ review.publication }}
Poprzedni {{ pageNumber }} {{ pageNumber }} Kolejny