result.title | striphtml
{{ result.label }}

{{ result.excerpt | striphtml }}

Brak wyników wyszukiwania dla podanej frazy

Wystąpił błąd podczas wyszukiwania. Proszę spróbuj ponownie

Na zdjęciu znajdują się różnorakie suszone owoce oraz orzechy. Znajdujemy tu między innymi: daktyle, morele, jabłka, migdały, orzeszki ziemne oraz nerkowca.

Przekąski towarzyszą nam wszędzie: w domu, na spacerze, przedszkolu czy podróży. Dajemy je naszym pociechom nie tylko pomiędzy posiłkami, ale także w sytuacji, gdy z jakiegoś powodu skonsumowanie głównego posiłku może się nieco opóźnić lub jest po prostu nie możliwe. Jakie powinny być przekąski? Przede wszystkim zdrowe. Nie mogą być także zbyt obfite, ponieważ ich celem jest jedynie przygotowanie układu pokarmowego do dania głównego i zaspokojenie pierwszego głodu. Dlatego też nie powinniśmy ich podawać naszym dzieciom zbyt często. Pola dostaje je zazwyczaj dwa razy dziennie: jako drugie śniadanie i podwieczorek. Jeśli będziemy o tym pamiętać, uchronimy nasze dzieci przed przesadnym podjadaniem w przyszłości.

Zdrowe przekąski

Warzywa

dla niemowlęcia najbezpieczniejsza będzie gotowana na parze marchew lub różyczki kalafiora czy brokułu. Dla starszaka dobrze radzącego sobie z gryzieniem prawdziwym rarytasem będę pokrojone w słupki lub plastry różne, kolorowe warzywa: marchew, papryka, ogórek czy kalarepa. Może to dla niektórych wydawać się dziwne, ale Poli najlepiej smakuje pokrojony w paski korzeń pietruszki, który od czasu gdy skończyła półtora roku, je przynajmniej raz dziennie.

Owoce

kawałek banana, pieczonego jabłka czy miękkiej, dojrzałej moreli można wręczyć już dla paromiesięcznemu maluszkowi, który dopiero uczy się samodzielnie jeść. Starszemu dziecku, które bez problemu radzi sobie z gryzieniem, wystarczy pokroić na cząstki jabłko, gruszkę, arbuza lub inne, sezonowe owoce.

Suszone owoce i warzywa

warto z nich korzystać zwłaszcza wówczas, gdy nie mamy dostępu do świeżych produktów. Rodzynki, daktyle, figi, morele, śliwki, a nawet marchew można podawać jako samodzielną przekąskę albo dodawać do różnego rodzaju deserów. Ale uwaga! Nie róbmy tego, gdy nasze dziecko ma jeszcze problemy z gryzieniem, ponieważ może się nimi po prostu zakrztusić.

Pestki dyni, słonecznika, orzechy

zawierają mnóstwo błonnika, witamin z grupy B i E oraz cenne dla mózgu kwasy tłuszczowe. Wybierając orzechy pamiętajcie, aby nigdy nie kupować tych przetworzonych (solonych czy w karmelu). Zawierają bowiem zbyt wiele soli i sztucznych składników. Ze względu na ryzyko zakrztuszenia, pestek ani orzechów nie należy podawać dzieciom, które mają jeszcze problemy z gryzieniem.

Soki

każdy sok, zwłaszcza ten przecierowy, jest swoistego rodzaju przekąską. I to zarówno te warzywne, jak i te owocowe. Jeśli dziecko wypije go zbyt dużo, może potem nie mieć ochoty na zjedzenie głównego posiłku. Rodzice niestety często o tym zapominają. Najpierw pozwalają dzieciom pić je niemalże bez ograniczeń, a następnie dziwią się że ich pociechy nie mają ochoty na zjedzenie obiadu czy kolacji. Najmłodsze maluchy powinny pić wyłącznie soczki przeznaczone specjalnie dla dzieci. Tylko takie nie zawierają dodatkowego cukru i innych, chemicznych substancji. Ten sam efekt osiągniemy wyciskając sok ze świeżych owoców lub warzyw w domu. Pola uwielbia świeżo wyciśnięty sok z marchwi i jabłka, który przygotowuję jej w niespełna pięć minut.

Produkty mleczne

wśród produktów mlecznych wybierajcie tylko te, które są przeznaczone specjalnie dla dzieci. Ich wybór jest ogromny: począwszy od mleka, poprzez kaszki, kleiki, jogurty, aż do twarożku. Najmłodsze maluszki powinny jeść produkty tylko na bazie mleka modyfikowanego. Mleko krowie jest bowiem zbyt ciężko strawne dla tak niedojrzałego jeszcze układu trawiennego. Jeśli dziecko nie potrafi jeszcze samodzielnie posługiwać się łyżeczką, może w nich moczyć np. swoje ulubione owoce. Dla starszego malucha, świetną przekąską może okazać się jogurt naturalny wymieszany z łyżeczką ulubionych owoców, koktajl mleczny lub twarożek z rzodkiewką i szczypiorkiem, który moja córka po prostu uwielbia.

Kanapki

malutkie, wykonane z pełnoziarnistego chleba kanapki, mogą okazać się wspaniałą przekąską. Wystarczy tylko trochę rozbudzić wyobraźnię, odrobinę je udekorować i staną się prawdziwymi dziełami sztuki, po które Wasze dzieci będą sięgać z ogromną przyjemnością. Pola uwielbia wykonywane przeze mnie kanapki w kształcie zwierzątek, których uszy to odpowiednio ułożone plasterki żółtego sera, oczy plasterki ogórka czy rzodkiewki, a wąsy fragmenty szczypioru czy natki pietruszki. Pamiętajcie ponadto, że na kanapce mogą znaleźć się także owoce, które doskonale sprawdzają się w połączeniu z jogurtem lub dżemem.

Chrupki kukurydziane

chrupki kukurydziane to chyba najczęściej wybierana przekąska zarówno przez dzieci, jak i przez mamy. Nic w tym dziwnego, bo chrupki kukurydziane mają mnóstwo zalet. Po pierwsze są lekkostrawne i nie uczulają. Po drugie z ich jedzeniem radzą sobie już najmłodsze maluchy. Po trzecie są bezpieczne, bo rozpływają się w ustach, a po czwarte mogą nam towarzyszyć dosłownie wszędzie: w domu, na spacerze czy podczas podróży samochodem. Kupując je, zawsze sprawdzajcie jednak, czy nie dodano do nich soli lub innych zbędnych składników (np. barwników), które mogą uczulać.

Wafle ryżowe

wafle ryżowe stały się ostatnio alternatywną dla wspomnianych wyżej chrupek kukurydzianych. Można znaleźć je w ofercie wielu firm, produkujących żywność wyłącznie dla dzieci. I tylko je starajcie się kupować. Macie wówczas pewność, że nie będą zawierać nadmiernej ilości soli, cukru i innych, zbędnych dodatków.

Pączki, drożdżówki, bułki

jeśli sięgamy po pieczywo starajmy się, aby było różnorodne. Ciemne pieczywo jest bowiem zdrowsze, gdyż zawiera więcej witamin i błonnika, za to białe jest lekkostrawne. Idealnym, więc rozwiązaniem wydaje się urozmaicenie. Serwujcie swoim dzieciom grahamki, kajzerki, rogaliki, pieczywo z sezamem, ziarnami, a nawet pumpernikiel. Unikajcie jednak pieczywa z dużą zawartością konserwantów. Po czym je poznać? Najprościej po długim terminie przydatności do spożycia(np. chleb tostowy). Dla pączków i drożdżówek zarezerwuj tylko 1-2 dni w tygodniu. Są zbyt kaloryczne oraz bogate w zbędny tłuszcz i cukier.

Czekolada, wafelki, batony

czekolada sporządzana jest zazwyczaj z miazgi kakaowej, tłuszczu kakaowego lub tłuszczu cukierniczego, środka słodzącego oraz innych, różnorodnych dodatków(najlepsze czekolady nie zawierają innego tłuszczu niż masło kakaowe). Czekolada dostarcza energii, magnezu, żelaza, białka, wapnia oraz witaminy B3. Jednak nie należy podawać jej dzieciom, które nie ukończyły jeszcze 2 roku życia. Starszym maluszkom najlepiej jest podawać czekoladą mleczną zamiast gorzkiej, ponieważ zawiera więcej wapnia i znacznie mniej kofeiny. Jeśli zaś zdecydujecie się na zakup wafli lub batoników, wybierzcie te produkowane specjalnie dla dzieci. Producenci wyrobów dla najmłodszych starają się, aby produkowane były z najlepszych składników, pozbawionych konserwantów, aromatów i sztucznych barwników. Niestety w większości są dostępne dopiero dla dzieci powyżej pierwszego roku życia.

Ciastka i ciasteczka

najmłodszym dzieciom podaje się najczęściej biszkopty lub herbatniki. Jeśli Wasze dziecko nie skończyło jeszcze trzech lat, podajcie mu wyłącznie ciasteczka przeznaczone specjalnie dla dzieci w jego wieku. Pozostałe bowiem produkty cukiernicze wyrabia się przy użyciu niebezpiecznych i niezdrowych tłuszczów i zbyt dużej ilości cukru. W sklepach ze zdrową żywnością można natomiast dostać produkty zawierające np.mąkę orkiszową – składnik, bogaty w minerały takie jak żelazo, magnez, fosfor i wapno, aminokwasy, nasycone kwasy tłuszczowe, witaminy A, E, D, B1, B2, B6 oraz białko. Orkisz jest znakomicie przyswajany przez ludzki organizm, dlatego wyroby, które go zawierają polecają pediatrzy na całym świecie. Alternatywą dla nich mogą być domowe wypieki. Delikatne, biszkoptowe ciasto z galaretką jest do dziś ulubionym deserem mojej dwuletniej córki.

Niezdrowe przekąski

Cukierki, lizaki – nawet te przeznaczone dla najmłodszych dzieci zawierają dużo cukru, sztucznych dodatków i barwników.

Chipsy – uwielbiane przez dzieci, znienawidzone przez rodziców. Nie tylko są za bardzo kaloryczne, ale i stanowczo za słone. Nie od dziś wiadomo, że nadmiar soli obciąża nerki, a tym samym cały układ moczowy.

Prażynki ziemniaczane – niestety, do niedawna była to ulubiona przekąska mojej córki. Po bardzo długich i częstych ,,wykładach” na temat ich szkodliwości, przestała o nie zabiegać. Ja natomiast zastąpiłam je w jej diecie chrupkami kukurydzianymi.

Paluszki – są zdecydowanie za słone i dzieci, szczególnie te najmłodsze w ogóle nie powinny ich spożywać.

Frytki, hamburgery, hot-dogi – są zbyt tłuste i zbyt słone. Alternatywą dla nich mogą być dania przyrządzane w domu: pieczone ziemniaczki lub wielozbożowa bułeczka z chudą wędliną i plasterkiem pomidora czy ogórka. Pola je uwielbia.

A jakie przekąski lubią Wasze dzieci?

 

Komentarze do porady

Sprawdź, jak oceniły inne mamy
Komentarze do porady
Poprzedni {{ pageNumber }} {{ pageNumber }} Kolejny

{{ review.author }}

{{ review.author }}

{{ review.publication }}
Poprzedni {{ pageNumber }} {{ pageNumber }} Kolejny