result.title | striphtml
{{ result.label }}

{{ result.excerpt | striphtml }}

Brak wyników wyszukiwania dla podanej frazy

Wystąpił błąd podczas wyszukiwania. Proszę spróbuj ponownie

Matka stoi w kuchni, pewnie trzyma jedną ręką niemowlę, a drugą karmi je z plastikowej łyżeczki. Kontakt matki z dzieckiem jest bardzo ważny w późniejszym budowaniu relacji.

Jeszcze w ciąży postanowiłam, że moje dziecko nie pozna smaku mleka modyfikowanego. Udało mi się osiągnąć zamierzony cel i dzięki przychylności matki natury karmiłam córkę naturalnie, aż do 18 miesiąca życia.

Równie ważne jak karmienie piersią było dla mnie prawidłowe wprowadzanie nowych produktów do jadłospisu Ali. Nie był to dla mnie łatwy temat, zwłaszcza że z wielu źródeł dostawałam przeróżne, często całkiem rozbieżne informacje. Wiedzę zdobytą od mamy i koleżanek postanowiłam skonsultować z moją pediatrą. Razem przygotowałyśmy szczegółowy plan, kiedy i jak rozpocząć rozszerzanie diety. Na tej podstawie podpowiem Ci jakie produkty i kiedy najlepiej wprowadzać do diety Twojego maluszka.

Rozszerzanie diety dziecka karmionego piersią, pierwsze półrocze

Przez pierwsze 6 miesięcy dziecko powinno być karmione na żądanie. Czasem niemowlak ma potrzebę jeść co 3 godziny, czasem co 5, ale bywa i tak, że co godzinę. Niektóre dzieci po prostu lubią jeść mniej, a częściej. Jednak niezależnie od pory, malucha należy nakarmić, kiedy ma na to ochotę. Musisz również wziąć pod uwagę, że dziecko domagając się piersi nie zawsze je. Bardzo często jedynie pije, a wówczas ssie znacznie krócej niż w sesji karmienia.

Koniec 5 miesiąca to bardzo dobry moment na wprowadzanie nowości. Maluch karmiony jedynie piersią z reguły jest chętny na próbowanie nowych smaków. Moja córka, aż piszczała ze szczęścia kiedy podałam jej pierwszy owocowy przecier. Wierzę, że i Twój maluszek zareaguje tak samo entuzjastycznie do rozszerzania diety jak moja córeczka.

Od czego zacząć rozszerzanie: owoc czy warzywo? Jako pierwsze podałam jabłuszko, chociaż wiele osób twierdziło, że nie powinno zaczynać się od słodkiego, by nie przyzwyczajać dziecka do tego smaku . Nie należy temu wierzyć. Wszystko zależy od dziecka i jego upodobań smakowych. Niemniej jednak dobrze jest rozpocząć rozszerzanie diety od warzyw i owoców mających właśnie delikatny, słodki posmak, np. marchewki, dyni, ziemniaka, jabłka, który zachęca niemowlę do spróbowania. Należy pamiętać , żeby każdy nowy składnik dodawać powoli, w malutkich ilościach: 1-2 łyżeczki.

Przygotowując samodzielnie posiłek dla malca, pamiętaj aby pod koniec gotowania dodać odrobinę tłuszczu, który poprawia przemianę materii i wspomaga przyswajanie składników odżywczych w organizmie. Lekarze polecają masło, oliwę z oliwek lub olej rzepakowy.

Pamiętaj, że po wprowadzeniu jakiejś nowości, należy poczekać około dwóch, maksymalnie trzech dni, aby sprawdzić, czy nie wystąpiły reakcje alergiczne. Z tego też powodu na początku podaje się dziecku dania jednoskładnikowe, a dopiero później łączy różne składniki w dowolnych zestawieniach i proporcjach.

Rozszerzanie diety dziecka karmionego piersią,5-6 miesiąc

Pierwsze posiłki powinny być jednoskładnikowe: gotowana marchewka lub dynia, bądź starte surowe jabłuszko. Możesz kupić gotowe dania w słoiczku, ale nie daje on takiej satysfakcji jak samodzielnie przygotowane danie. Zresztą ugotowanie jednej, czy dwóch marchewek nie powinno stanowić problemu.

Po jabłuszku, od którego rozpoczęłam rozszerzanie diety, podałam kolejno dynię, marchewkę, ziemniaka, brokuł, śliwkę, winogrono i owoce leśne. Potem zaczęłam przygotowywać miksy czyli zupki jarzynowe. Na tym etapie robiłam je bez wywaru. Stopniowo do marchewki i ziemniaczka dodawałam pietruszkę, selera i pora.

W międzyczasie wprowadziłam małej niewielkie ilości glutenu. Raz dziennie dodawałam do posiłku około pół łyżeczki kaszki lub kleiku zbożowego. Oprócz tego przygotowywałam bezglutenowe kaszki lub kleiki na bazie wody lub mojego pokarmu. Czasem do takiej papki dodawałam też zmiksowane owoce. Dzięki temu mała dostawała pełnowartościowy posiłek.

Cały czas według wskazań pediatry karmiłam córkę na żądanie.

Rozszerzanie diety dziecka karmionego piersią,7-9 miesiąc

W siódmym miesiącu nadal powinnaś gotować obiadki bez wywaru, ale do jadłospisu dziecka należy zacząć wprowadzać mięso, najlepiej delikatne i chude: cielęcina, królik, indyk, jagnięcina. Gotuj je w oddzielnym garnuszku. Natomiast z ryb, które należy wprowadzać nieco później (9-10 miesiąc) polecam dorsza lub łososia. Oczywiście wybieraj świeże ryby, nie zaś mrożone.

Co drugi dzień należy podawać dziecku połowę żółtka. Ja przemycałam je w zupce. Gotowane na twardo ścierałam na drobnej tarce i dodawałam do obiadku małej. Córeczka troszkę kręciła nosem przez pierwsze 2-3 razy, ale szybko przyzwyczaiła się do nowego smaku.

Na tym etapie pojawiły się brzoskwinie, morele, gruszki, wiśnie, maliny, porzeczki, banany i długo wyczekiwane pomidory. Mogłam wreszcie zaserwować mojej córeczce domowe spaghetti z pomidorami. Oczywiście wszystko - począwszy od makaronu, a na sosie kończąc – przygotowywałam samodzielnie.

Na tym etapie mała otrzymała jeszcze jedną niespodziankę. Do jej jadłospisu wprowadziłam soki/przeciery warzywno-owocowe, przy czym zgodnie z zaleceniami pediatry, podawałam je w ilości nie większej niż 150 gramów. Smaki były dowolne. Właściwie to większość owoców i warzyw malutka mogła już jeść, więc codziennie serwowałam jej coś innego. Pamiętaj jednak, że jeżeli Twoje dziecko chętnie zjada owoce, nie jest konieczne podawanie soków. W tej sytuacji można dopajać malucha lekkimi naparami ziół (rumianek, koper, mięta, czarny bez).

Dziecko cały czas karmimy piersią na żądanie.

Rozszerzanie diety dziecka karmionego piersią,10 miesiąc

Rozszerzanie diety szło nam bardzo sprawnie. Córka nie miała reakcji alergicznych i rosła jak na drożdżach. Nasza pediatra uznała, że to dobry moment na wprowadzenie kolejnych nowości pokarmowych oraz obiadu złożonego z dwóch dań.

Na tym etapie zupa powinna być mniej treściwa, nie zawierać mięsa, a jedynie kaszkę glutenową. Mięso podajemy w drugim daniu, oczywiście w towarzystwie warzyw. Raz do dwóch razy w tygodniu maluch powinien zjeść gotowaną lub pieczoną rybę. Spróbuj podawać gotowane buraczki, szpinak, szparagi, brukselkę, zielony groszek, kabaczek i cukinię.

Na tym etapie potrawy przyprawiałam już ziołami. Córka poznała między innymi smak tymianku i rozmarynu. Zupy gotowałam z dodatkiem ziela angielskiego, liścia laurowego i pieprzu.

Na śniadanie podawałam córeczce kaszkę glutenową, na przemian z bezglutenową i z dodatkiem zmiksowanych owoców.

W dziesiątym miesiącu można zacząć wprowadzać przekąski i niewielkie ilości pieczywa. Na początku była to zwykła biała bułeczka, ale z wiekiem starałam się przyzwyczajać małą do ciemnego, pełnoziarnistego pieczywa. Córcia poznała wtedy smak chrupka kukurydzianego i wafelka ryżowego. Do tej pory są to jej ulubione przekąski :)

Dziecko na tym etapie może jeść kawałki gotowanych warzyw i miękkie surowe owoce takie jak: banan, obrane bezpestkowe winogrona, brzoskwinie, morele czy awokado. Pamiętaj jednak, że owoce i warzywa w głównej mierze powinny pochodzić z naszej strefy klimatycznej. Pozostałe mają być dodatkiem, nie zaś podstawą diety.

Pół żółtka podajemy już codziennie. U nas sprawdzała się jedynie metoda z żółtkiem przemyconym w zupce lub w kluseczkach.

Maluch może pić przeciery owocowo-warzywne, ale nie więcej niż 150 gramów na dobę.

Oczywiście nadal dziecko powinno być karmione piersią na żądanie.

Rozszerzanie diety dziecka karmionego piersią,11-12 miesiąc

Co drugi dzień maluch powinien zjadać całe jajo. Podawałam je małej w postaci pasty jajecznej, kluseczek lub jajecznicy gotowanej na parze.

Kiedy maluch skończy roczek, możesz spróbować urozmaicić jego dietę o miękkie surowe warzywa takie jak: pomidor, ogórek czy sałata. Jeśli dziecko ma sporo ząbków, możesz dać mu surowe kawałki jabłka lub gruszki do samodzielnego pogryzienia.

Do potraw zaczęłam dodawać drobno posiekaną cebulkę lub pół ząbku czosnku. To dobre zarówno dla zdrowia jak i dla poprawy smaku.

Możesz spróbować podać maluchowi produkty nabiałowe takie jak: jogurt, kefir, maślanka lub twarożek. Na rynku dostępny jest specjalny „owocowy nabiał” dla małych dzieci, ale ja postawiłam na naturalne smaki. Kupowałam zwykły serek bez dodatków. Mała nie znała przecież słodkiego smaku gotowych jogurtów owocowych, dlatego bez mrugnięcia okiem zjadała ten zwykły. Czasem dla urozmaicenia dodawałam jej zmiksowane owoce, oczywiście bez cukru, nawet gdy truskawka czy inny owoc był lekko kwaśny. Taki deserek maluch może jeść kilka razy w tygodniu.

Korzystając z okazji rozwinę temat truskawek. Moja córka zjadła pierwszą po skończeniu roku. Jednak należy wprowadzać je bardzo ostrożnie ponieważ często uczulają maluchy, podobnie zresztą jak cytrusy. Na początek lepiej podać miąższ truskawki bez pestek.

Roczniakowi możesz przygotować raz w tygodniu obiadek na bazie chudego mięsa z wołowiny lub wieprzowiny (polecam polędwicę), ponieważ zawiera mnóstwo żelaza.

Codziennie maluch może wypić sok lub przecier owocowy, ale nie więcej niż 150 g.

Nadal karm dziecko piersią na żądanie, jednak od tej pory karmienie piersią stanowi jedynie uzupełnienie diety. Pamiętaj, że ograniczając częstotliwość karmienia naturalnego, łatwiej będzie odstawić malucha od piersi.

Jeżeli sama gotujesz, wybieraj warzywa i owoce ekologiczne.

Komentarze do porady

Sprawdź, jak oceniły inne mamy
Komentarze do porady
Poprzedni {{ pageNumber }} {{ pageNumber }} Kolejny

{{ review.author }}

{{ review.author }}

{{ review.publication }}
Poprzedni {{ pageNumber }} {{ pageNumber }} Kolejny