result.title | striphtml
{{ result.label }}

{{ result.excerpt | striphtml }}

Brak wyników wyszukiwania dla podanej frazy

Wystąpił błąd podczas wyszukiwania. Proszę spróbuj ponownie

Niemowlę leży bez ubranek na brzuszku przykryte białym, miękkim kocykiem. Dziecko szeroko uśmiecha się. Maleństwo ma w uszkach srebrne kolczyki z kryształkami.

Zdaję sobie również sprawę, że wśród Was znajdują się zwolenniczki jak i przeciwniczki przekłuwania uszu dzieciom, jednak w ostatnim czasie miałam okazję porozmawiać na ten temat z kilkoma przypadkowymi mamami i postanowiłam Wam opowiedzieć naszą historię przekłuwania uszu. Oczywiście nie chcę swoją poradą narzucać nikomu swojej woli, ponieważ każdy wychowuje dzieci według własnych zasad.

Nie trudno zauważyć, że w ostatnich latach co raz więcej małych dziewczynek nosi kolczyki. My decyzję o tym, że przebijemy małej uszka podjęliśmy z mężem, gdy byłam jeszcze w ciąży. Kinga dostała swoje pierwsze kolczyki w prezencie na chrzest, ale na zabieg w salonie zdecydowałam się trochę później. Najpierw czytałam różne fora, porady oraz pytałam znajomych mam kiedy jest najodpowiedniejszy moment? Byłam tez ciekawa co o tym sądzą. Mamy zgodnie twierdziły, że najlepszą porą jest wiosna albo lato, kiedy to maluszek nie nosi czapki. Oprócz dylematu kiedy warto przekuć uszy, moim największym zmartwieniem było to, czy mała będzie to bolało.

Zastanawiałam się również nad tym :

  • Czy nie będzie to dla niej zbyt duży stres?
  • Czy nie sprawię jej niepotrzebnego bólu ?
  • Gdzie się wybrać?
  • Czy nie będzie infekcji?
  • Czy mała przez ciekawość nie zrobi sobie krzywdy?

Dzięki rozmowie z innymi mamami dowiedziałam się, że to nie boli, jednak dużo zależy od podejścia kosmetyczki, która przeprowadza zabieg. Samo przekłucie wykonywane jest specjalistycznym urządzeniem. Jedyne co może przestraszyć dziecko to hałas przy samym zabiegu. Najlepiej wybrać salon kosmetyczny, który znamy i jesteśmy go pewni. Chodzi tu przede wszystkim o czystość i dbanie o higienę. Cena różni się w zależności od salonu - przedział to 25-100 zł. Wiedziałam również, że dziecko na początku interesuje się co ma nowego jednak z czasem ta ciekawość znika.

Gdy uzyskałam odpowiedź na dręczące mnie pytania, zabrałam małą na przebicie uszu. Kinga miała wtedy 11 miesięcy i 3 tygodnie. Wybrałam salon, do którego sama chodzę i znam personel. Pani kosmetyczka wyjaśniła mi jak to wszystko będzie przebiegać i pouczyła mnie, żeby nie spieszyć się ze zmianą kolczyków, dlatego na początek wybrałam małe kolczyki. W przebitkach dziecko powinno chodzić 4-6 tygodni.

Kiedy zaczął się zabieg, na początku Kinga chyba nie bardzo była świadoma co za chwilę nastąpi. Siedziała grzecznie na moich kolanach i się uśmiechała. Gdy pierwsza dziurka była już gotowa pani kosmetyczka spojrzała na mnie i powiedziała "jesteś pierwszą klientką, która nie płacze" i tu jak na zamówienie Kinga zaczęła płakać. Na szczęście nie był to jednak płacz z bólu czy z strachu.

Po krótkiej chwili i odwróceniu uwagi pani zrobiła drugą dziurkę. I po chwili opuszczałyśmy już salon. Zgodnie z zaleceniami przemywałam każde uszko. Mała nie zwracała uwagi na to co ma w uszkach. Co mnie oczywiście bardzo cieszyło. Wszystko goiło się pięknie i żadnej infekcji nie było.

Po upływie 7 tygodni zdecydowałam o zmianie przebitek na koczyki. Muszę przyznać, że samo przebicie to nic w porównaniu ze zmianą kolczyków. Tu musiałam wykazać się sporym sprytem. Za radą bratowej zrobiłam to podczas kąpieli, kiedy to mała była zajęta zabawą w wodzie. Jednak bez pomocy taty nic z tego by nie było. Kinga chodzi cały czas w kolczykach ( oczywiście są malutkie i zapinane z przodu) i na szczęście do tej pory nie pojawiła się żadna alergia.

Jednak nie zawsze wszystko przebiega tak gładko jak u nas. Moja kuzynka zdecydowała się przebić swojej córci uszy, gdy ta miała 3 latka. Wizyta zakończyła się histerią i wyjściem z salonu z kolczykami w pudełku. Koleżanka natomiast czeka, aż mała będzie na tyle duża i sama podejmie decyzje czy chce kolczyki.

Drogie mamy a czy wy zdecydowałyście się na kolczyki u dziecka czy może dopiero o tym myślicie, a może jesteście przeciwne przekuwaniu uszu u małych dzieci?

Powiązane produkty

Powiązane porady

Niemowlę jest delikatnie trzymane przez matkę w wanience z wodą. Dziecko obserwuje swoją opiekunkę. Kąpiel noworodka powinna być wykonywana delikatnie i starannie.
Kąpiel noworodka - jak zrobić z tego zabawę?

Problem związany z kąpielą noworodka spotyka w domu każdą mamę. Nie każdy maluszek będzie spokojnie leżał w wanience i czekał aż go skończą kąpać. Dla niektórych jest to bardzo duży problem wiążący się z płaczem dziecka. Co robić w takiej sytuacji? Odpowiedź jest prosta - kupić kołnierz do pływania.

Czytaj więcej >
Dziewczynka znajduje się w pozycji czworaczej na kozetce u lekarza, który sprawdza jej uszka. Mężczyzna ma dobre podejście do dzieci, przez co maluszek się go nie boi.
Kłopoty z uszkami

U młodszej córki, gdy skończyła zaledwie kilka miesięcy zauważyliśmy,,że coś złego dzieje się z uszkami. Cały czas je tarła i drapała. Dodatkowo zaraz po wyczyszczeniu uszu, wyglądały tak samo. Było w nich bardzo dużo wydzieliny. Nasza pediatra mówiła, że taki jej urok, żeby się nie przejmować, ale jej uszy wiecznie były podrapane, czesto do krwi i mocno swędziały.

 

Czytaj więcej >
Młoda matka zakłada dziecku pieluszkę, podczas gdy maleństwo leży spokojnie na przewijaku i bacznie ją obserwuje. Kobieta jest ubrana w białą zwiewną bluzkę.
Kurs przewijania

Wiele przyszłych mam uważa, że zmiana pieluchy to nie lada wyzwanie. Przyznaję, że może się to wydawać skomplikowane, ale tylko dopóki sama nie spróbujesz. Wiem, wiem, łatwo mówić matce dwójki dzieci, ale przecież trening czyni mistrza. 

Czytaj więcej >

Komentarze do porady

Sprawdź, jak oceniły inne mamy
Komentarze do porady
Poprzedni {{ pageNumber }} {{ pageNumber }} Kolejny

{{ review.author }}

{{ review.author }}

{{ review.publication }}
Poprzedni {{ pageNumber }} {{ pageNumber }} Kolejny