result.title | striphtml
{{ result.label }}

{{ result.excerpt | striphtml }}

Brak wyników wyszukiwania dla podanej frazy

Wystąpił błąd podczas wyszukiwania. Proszę spróbuj ponownie

W foteliku do karmienia siedzi dziecko i ma na sobie biały śliniaczek. Matka karmi dziewczynkę plastikową łyżeczką. Niemowlę patrzy na matkę i uśmiecha się do niej.

Kiedy dowiedziałam się, że syn jest alergikiem pomyślałam, że to koniec świata. Jak ja sobie poradzę -myślałam - i co on będzie jadł? Przecież większość dostępnych produktów miała w składzie zakazane mleko, jaja i gluten! Z pomocą przyszła moja przyjaciółka, której siostra ma dwójkę dzieci z podobną alergią pokarmową. Okazało się, że rodziców z podobnymi problemami jest wielu, a trzymając się kilku zasad można z łatwością pokonać napotkane trudności:

Zasada I - bądź w stałym kontakcie z lekarzem i przestrzegaj wyznaczonych zaleceń.

Diagnoza postawiona – Twój maluch ma alergię pokarmową. Od tej pory musisz współpracować z lekarzem. Niezależnie od rodzaju alergii dopytaj specjalistę, co Twoje dziecko może jeść, a co powinnaś bezwzględnie usunąć z jego menu. Aby o niczym nie zapomnieć warto zapisać wszystko na kartce lub w zeszycie. Ja prowadzę specjalny dziennik od kiedy wiem, że synek ma alergię pokarmową. Od początku zapisuję tam wszystkie uwagi lekarza oraz niepokojące zmiany u Krzysia, gdy wprowadzam coś nowego do jego diety.

Listę zakazanych produktów zapisałam też na dużej kartce i powiesiłam w kuchni na tablicy, aby każdy domownik, a także stali goście (dziadkowie bądź niania) wiedzieli na co synek ma alergię i nie poczęstowali go przez przypadek czymś niebezpiecznym.

Zasada II – czytaj etykiety i sprawdzaj co, gdzie i skąd kupujesz.

Kiedy zaczęłam czytać etykiety mocno się zdziwiłam, jak wiele znanych mi produktów zawiera składniki niebezpieczne dla syna. Dużo producentów żywności pisze, że ich produkt może zawierać śladowe ilości np. orzechów, dlatego musiałam usunąć je z mojej listy zakupowej.

Przyznam sie szczerze, że pierwsze tygodnie były bardzo trudne. Zakupy zajmowały mi dwa razy dłużej niż zazwyczaj. Nieraz musiałam jeździć do kilku sklepów, bo nie wszystko można było dostać w jednym. Oczywiście z czasem zapamiętałam, które produkty syn może jeść, dzięki czemu nie musiałam za każdym razem czytać etykiet, jednak musiało minąć sporo czasu, aż doszłam do takiej wprawy.

Zasada III – posiłki dla małego alergika gotuj w oddzielnych garnkach.

Choć może to być kłopotliwe warto przeznaczyć jeden garnek, patelnię, deskę do krojenia, a także nóż (jeśli maluch ma alergię na gluten) do przygotowywania potraw dla dziecka. Jest to szczególnie ważne u dzieci z silną reakcją alergiczną na nietolerowane produkty.

Żebym się nie pomyliła wszystkie naczynia dla synka kupiłam w innym kolorze niż te z mojego zestawu. Do pieczenia ciast używam specjalnej formy w kształcie serca, natomiast do smażenia naleśników mam mniejszą patelnię.

Jeśli inni domownicy mają problem z rozpoznawaniem naczyń do specjalnego gotowania, warto na rączkach nakleić kolorową taśmę/karteczkę, dla ich odróżnienia.

Zasada IV – zainwestuj w oddzielną zastawę dla Twojego małego alergika.

Dla pewności, oprócz oddzielnych garnków kupiłam dla synka zastawę tylko do użytku dla niego. Oczywiście w moim przypadku nie mam trudności w rozpoznaniu, bo synek jest jedynakiem. Jeśli jednak w domu jest więcej niż jedno dziecko na specjalnej diecie, każde powinno mieć swój zestaw naczyń i sztućców.

Trzeba konsekwentnie trzymać się ustalonych zasad i uczyć ich dzieci. Im szybciej zapamiętają, który kolor bądź namalowana postać na naczyniach należy do nich, tym lepiej. Jeśli masz taką możliwość każdy maluch powinien mieć swoją półkę lub szufladę w kuchni, gdzie stoją poszczególne zestawy. Możesz je podpisać imionami dzieci, tak by inni domownicy mogli łatwiej je zapamiętać i znaleźć.

Zasada V – podział w lodówce czyli oddzielna półka na jedzenie alergika.

Choć synek nie ma tego problemu są jednak dzieci, które reagują nawet na bardzo małe ilości alergenów. Jeśli Twoje dziecko ma silną alergię, warto wtedy przeorganizować lodówkę i wyodrębnić jedną półkę na jego żywność. Będziesz miała wtedy pewność, że jedzenie Twojego dziecka nie będzie miało styczności z niezpiecznymi alergenami.

Jeśli z jakiegoś powodu nie możesz wydzielić jednej, odrębnej półki, przechowuj specjalną żywność w plastikowych pudełkach. Oczywiście każde znich dokładnie opisz, tak by inni domownicy wiedzieli, że przechowywana w nich żywność jest przeznaczona dla alergika.

Zasada VI – dieta nie oznacza nudy.

Dieta małego alergika wcale nie musi być nudna i pozbawiona ulubionych smakołyków. Za pomocą zamienników Twój maluch nie odczuje dotkliwie diety. Wiele potraw można tak zmodyfikować, aby mogło je jeść uczulone dziecko. Można się zdziwić ile jest przepisów na bezjajeczne i bezmleczne ciasta oraz ciasteczka ;)

Część potraw, które przygotowujesz dla małego alergika z powodzeniem może zjeść cała rodzina. Np. wystarczy do kotletów dodać bułkę tartą bezglutenową. Gotując zupę jarzynową część możesz odlać dla uczulonego dziecka, a resztę przygotować wedle uznania reszty domowników.

Starszym dzieciom polecam wspólne gotowanie z mamą. Uwierz, że samodzielnie przygotowane śniadanie, choć pełne ograniczeń, na pewno bedzie smakowało wyśmienicie każdemu maluchowi ;)

Zasada VII i najważniejsza – tłumaczyć, tłumaczyć i jeszcze raz tłumaczyć.

Bardzo ważne jest to by maluch wiedział, co to jest alergia i co może ją powodować. Kiedy synek podrósł starałam mu sie wytłumaczyć czemu nie może jeść tego samego co inne dzieci. Oczywiście nie robiłam mu naukowego wykładu o diecie eliminacyjnej. Przedstawiłam mu całą historię w postaci bajki, dzięki temu łatwiej mu było przyswoić tę wiedzę.

Warto zaangażować również rodzinę i poprosić ich, żeby unikali jedzenia potraw alergizujących przy uczulonym dziecku. Łatwiej wtedy będzie maluchowi zaakceptować swoje ograniczenia.

Drogie Mamy, pamiętajcie.

Każdy przypadek alergii należy traktować indywidulanie. Opisane wyżej zasady obowiązują bezwzględnie dzieci, których reakcja alergiczna na nietolerowany produkt może zagrażać ich życiu – pojawiają się np. duszności bądź objawy wstrząsu.

W przypadku łagodnych objawów choroby – np. zmiany skórne - nie trzeba trzymać się aż tak rygorystycznych zasad. Zdarza się, że wraz z wiekiem - po drugim bądź czwartym roku życia dziecka - następuje uszczelnienie jelit i alergie skórne ustępują. Wtedy do diety można zacząć powoli wprowadzać wcześniej nietolerowane produkty. Warto jednak być w stałym kontakcie z alergologiem oraz pediatrą sprawującym opiekę medyczną nad maluchem, aby na bieżąco konsultować rozszerzanie diety.

Komentarze do porady

Sprawdź, jak oceniły inne mamy
Komentarze do porady
Poprzedni {{ pageNumber }} {{ pageNumber }} Kolejny

{{ review.author }}

{{ review.author }}

{{ review.publication }}
Poprzedni {{ pageNumber }} {{ pageNumber }} Kolejny