result.title | striphtml
{{ result.label }}

{{ result.excerpt | striphtml }}

Brak wyników wyszukiwania dla podanej frazy

Wystąpił błąd podczas wyszukiwania. Proszę spróbuj ponownie

Mój synek urodził się z zakażeniem wewnątrzmacicznym i od razu dostał serię antybiotyków i innych leków, które ratując jego życie, mogą mieć zły wpływ na funkcjonowanie wzroku lub słuchu.

Już od pierwszych dni życia musiałam w odpowiedni sposób stymulować zmysły mojego maluszka, by rozwijał się jak najlepiej i bym mogła zauważyć szybko ewentualne niepokojące objawy.

Stymulacja wzroku, który jest najsłabiej rozwiniętym zmysłem polegała na tym, że na ściany wokół łóżeczka synka były ponaklejane duże naklejki z kolorze czarnym, białym i czerwonym. Te proste kolory przyciągają uwagę maluszka. Do stymulacji wzroku przydały się też karuzelki - synek przyglądał się ruszającym zabawkom, które często zmieniałam, by sprawdzić czy zauważa nowe przedmioty.

Stymulacja słuchu to grzechotanie zabawkami o różnych tonach dźwięku i z różnych stron tak, by synek odwracał główkę w kierunku dźwięku. Mówię także do niego do niego z każdego miejsca w pokoju, a nie tylko gdy jestem tuż obok. Ma to duże znaczenie, bo mam okazję zauważyć czy w ogóle i jak dobrze słyszy moje dziecko i jaka jest jego reakcja na inne natężenie głosu.

Nie zapominam, że bardzo dobry rozwój Dominika zależy też od dotyku - często go przytulam, kołyszę i pokazuje mu świat z perspektywy moich rąk, a przez to może obserwować otoczenie nie tylko z jego łóżeczka czy wózka. Częsty kontakt powoduje, że synek nie jest wtedy narażony na stres, dostaje poczucie bezpieczeństwa. Pozwalam też dziecku na samodzielne poznawanie świata - dotyka przedmiotów o różnym kształcie, z różnych materiałów oraz bierze je do buzi. W ten sposób poznaje otoczenie na swój własny sposób.      

Stymulacja zmysłów dziecka to bardzo ważna rzecz. Pamiętajmy, by obserwować dziecko i każdą naszą wątpliwość konsultować z lekarzem tak, by jak najwcześniej wychwycić wszelkie nieprawidłowości i nie zaniedbać rozwoju dziecka.

Komentarze do porady

Sprawdź, jak oceniły inne mamy
Komentarze do porady
Poprzedni {{ pageNumber }} {{ pageNumber }} Kolejny

{{ review.author }}

{{ review.author }}

{{ review.publication }}
Poprzedni {{ pageNumber }} {{ pageNumber }} Kolejny