result.title | striphtml
{{ result.label }}

{{ result.excerpt | striphtml }}

Brak wyników wyszukiwania dla podanej frazy

Wystąpił błąd podczas wyszukiwania. Proszę spróbuj ponownie

Kobieta w końcówce ciąży siedzi na krześle, ubrana jest w białą koszulkę oraz jasne, beżowe spodnie i niebieską koszulę. Przyszła mama otula obiema rękami swój duży, ciężarny brzuszek.

Każda przyszła mama z niecierpliwością czeka na przyjście dziecka na świat. Niestety często zdarza się, że wyznaczone przez lekarza terminy mijają a zwiastunów porodu nie widać, co wtedy? Tylko spokój może nas uratować. Nie ma co panikować. Jeżeli jesteśmy pod stałą opieką lekarza nie ma powodu do niepokoju, ponieważ nawet najmniejsze nieprawidłowości spowodują, że zostaniemy skierowane na oddział patologii ciąży.

Słuchaj lekarza

Pamiętajmy, żeby słuchać naszego lekarza i stosować się do jego zaleceń. Na tym etapie ważne jest też to aby dziecko było monitorowane poprzez badania ktg oraz usg, żeby wykluczyć niebezpieczeństwo dla maleństwa i mamy.

Będąc w około 36 tygodniu ciąży słyszałam, że moje dziecko już niedługo pojawi się na świecie. Mówiono mi to tak często, że około 38 tygodnia zaczęłam bardzo mocno obserwować swój organizm i szukać zwiastunów porodu, przecież to już czas, myślałam. Nic bardziej mylnego. Mojemu dziecku nie spieszyło się na świat. Czytałam wtedy o naturalnych metodach wywołania porodu. Na szczęście nie przyszło mi do głowy, żeby wprowadzać je w życie. Owszem starałam się być do końca w miarę możliwości aktywna, ale nie na tyle by zaszkodzić dziecku. Tygodnie mijały a terminy wyznaczone przez lekarza minęły.

Tydzień po terminie wyznaczonym z ostatniej miesiączki zgłosiłam się na oddział patologii ciąży, gdzie przez kolejny tydzień czekałam na poród. W ciągu tego czasu ciągle dostawałam telefony i wiadomości z pytaniami czy już urodziłam, dlaczego jeszcze nie urodziłam lub kiedy ja wreszcie urodzę. Wysłuchiwanie rad i ostrzeżeń, że na pewno lekarze mnie zaniedbują. Muszę uważać, bo to już za długo i natychmiast powinnam rodzić, bo moje dziecko urodzi się w najlepszym wypadku chore.

Byłam już tak sfrustrowana, że zadzwoniłam do lekarza prowadzącego niemalże z płaczem i pytaniem co robić. Całe szczęście zachował on zimną krew i tłumaczył mi przez dobre 10 minut, że nie ma powodu do niepokoju wypytując o wszystkie badania jakie przeprowadzono już w szpitalu.

Po tygodniu oczekiwania poród nie rozpoczął się, więc trzeba było go wywołać, dwukrotnie zresztą. Moja córka urodziła się więc w 42 tygodniu ciąży, duża, silna i zdrowa.

Z perspektywy czasu innym mamom w podobnej sytuacji polecam nie słuchać wszystkich, którzy w jakiś sposób wywołują w nas i tak duży już niepokój. Mówmy wprost, że nie chcemy słuchać takich bzdur, a lekarze wiedzą co robią. Oszczędzi nam to i zdrowia i nerwów. Pamiętajmy jednak, aby w tym wszystkim zachować także czujność i jeśli czujemy, że coś może być nie tak z naszym dzieckiem nie bójmy się tego konsultować. Lepiej sprawdzić 10 razy za dużo niż o 1 za mało.

Powiązane produkty

Powiązane porady

Przyszła mama leży na podłodze na plecach z dość okazałym brzuszkiem. Kobieta ubrana jest w czerwoną koszulkę z długim rękawem i szare spodnie dresowe. Mama podnosi biodra do góry.
Przygotowanie ciała do porodu

Kiedy myślimy o przygotowaniach do porodu pierwsze, co przychodzi nam do głowy to wyprawka dla malucha oraz spakowana torba do szpitala. Warto jest również zadbać o przygotowanie naszego ciała na to ważne wydarzenie, dzięki temu może ono być dla nas mniej wyczerpujące, łatwiej będzie nam również wrócić do dobrej formy już po. Na co zwrócić uwagę przygotowując się do porodu.

Czytaj więcej >
Kobieta rodzi. Mężczyzna trzyma ją za rękę. Kobieta ma wyraz bólu na twarzy. Ma długie blond włosy i białą koszulę szpitalną. Mężczyzna ma krótkie ciemne włosy i dżinsową koszulę.
Porody rodzinne podczas pandemii

Zapewne nie jedna z nas oczekująca dziecka zastanawiają się nie tyle nad kwestią samego porodu, ale porodu w czasach pandemii właśnie. Mimo, że w bieżących codziennych sytuacjach, niejako przywykliśmy do nowych warunków, to jednak pobyt w szpitalu czy sam poród w obecnych czasach może odbiegać od naszych planów, dlatego warto poznać nasze prawa w tej kwestii.

Czytaj więcej >
Kobieta w zaawansowanej ciąży, tuż przed porodem wykonuje ćwiczenia rozluźniające, ułatwiające przygotowanie do porodu. Przyszła mama ubrana w strój sportowy siedzi na dużej piłce i podpiera się rękoma w odcinku lędźwiowym.
Pozycje porodowe

Podczas porodu jest bardzo ważne, abyś znalazła najwygodniejszą dla siebie pozycję. Jest bardzo pomocne zarówno dla Ciebie jak i dla dziecka. Dobierając właściwą dla siebie pozycję, Twoje dziecko może szybciej pojawić się na świecie, a poród – przebiec dużo łagodniej. Wystarczy, byś odpowiednio reagowała na ruchy malucha próbującego wydostać się przez kanał rodny.

Czytaj więcej >
Kobieta w ciąży leży wygodnie z odkrytym brzuchem.  Trzyma ręce na swoim brzuchu i patrzy na niego czule. Nogi ma skrzyżowane.
Prawa mamy przed i po porodzie

Ostatnie tygodnie ciąży to dla większości mam czas szczegółowych przygotowań do porodu. To wtedy planujesz wyprawkę do szpitala, wybierasz metodę porodu i oczywiście urządzasz kącik dla malucha. Myśląc o tych kwestiach, nie zapominaj również o tym, że przysługują Ci specjalne prawa. Jakie to prawa i w jaki sposób możesz z nich skorzystać? Podpowiadam.

Czytaj więcej >
Noro narodzone niemowlę leży w łóżeczku szpitalnym na bawełnianym prześcieradle i ubrane w pieluszkę. Jego pępowina wychodzi ponad pampers i jest zaciśnięta specjalistycznym klipsem.
Przecięcie pępowiny

Bardzo ważnym momentem podczas porodu jest przecięcie pępowiny. To czas, gdy maluszek zaczyna być samodzielny. Oczywiście nadal jesteś mu potrzebna do życia, ale jest to taki symbol rozłączenia matki i nowo narodzonego dziecka.

Czytaj więcej >

Komentarze do porady

Sprawdź, jak oceniły inne mamy
Komentarze do porady
Poprzedni {{ pageNumber }} {{ pageNumber }} Kolejny

{{ review.author }}

{{ review.author }}

{{ review.publication }}
Poprzedni {{ pageNumber }} {{ pageNumber }} Kolejny