result.title | striphtml
{{ result.label }}

{{ result.excerpt | striphtml }}

Brak wyników wyszukiwania dla podanej frazy

Wystąpił błąd podczas wyszukiwania. Proszę spróbuj ponownie

Mama przytula się do synka. Kobieta całuje chłopca w główkę. Dziecko siedzi bokiem do mamy i płacze wkładając sobie dłoń do buzi. Niemowlak ma mokre od łez oczy.

Mój syn jeszcze niedawno na hałasy reagował płaczem. Problem pojawił się,gdy skończył 5 miesięcy. Nagle zaczął źle reagować na dźwięki domowych sprzętów: włączony odkurzacz, suszarka do włosów, warkot pralki czy wiertarki dochodzący z piwnicy. Przeraźliwym płaczem reagował również, gdy ktoś w żartach głośniej coś zaakcentował. Zaniepokoiłam sie, gdyż jeszcze kilka tygodni wcześniej zabraliśmy synka na wesele i kiedy zespół zaczął grać, synek smacznie sobie spał w wózku, budząc sie tylko na mleko. Zupełnie nie przeszkadzał mu hałas i pojawiające się wciąż obok niego nowe osoby.

Od początku wspólnie z mężem staraliśmy się, aby synek nie był wychowywany w absolutnej ciszy i spokoju, bo takie chodzenie na paluszkach to jednak po pewnym czasie bardzo utrudnia życie. Gdy przyszła pora na synka drzemkę, jedynie przyciszaliśmy telewizor i nigdy go nie gasiliśmy. Często również w trójkę jeździliśmy na zakupy, gdzie czasami faktycznie było dość gwarno. Synek wówczas albo sobie smacznie spał, albo obserwował co też się wokół niego dzieje. Dlatego też zaniepokoiliśmy się, gdy nagle synek zaczął przeraźliwym płaczem reagować na pojawiajace się wokół niego hałasy. Nie była to łatwa sytuacja zarówno dla nas, rodziców, jak i dla naszego synka, gdyż takiemu maluszkowi ciężko wytłumaczyć, że nie ma się czego bać.

A oto jak radziliśmy sobie z unikaniem sytuacji powodujących lęk u syna:

- Nigdy na siłę nie przyzwyczajaliśmy synka do głośniejszej muzyki czy dźwięków włączonych sprzętów domowych. W ten sposób mogliśmy tylko spowodować, że synek stałby się bardziej bojaźliwy.

- Zaczęliśmy eliminować te hałasy, których synek najbardziej się bał. W momencie, gdy mąż szedł z synkiem na spacer ja odkurzałam, czy też robiłam pranie. Dzięki temu nie narażaliśmy naszego malucha na niepotrzenym stres.

- Często braliśmy synka na ręce i przytulaliśmy go, aby czuł się bezpiecznie.

- Zdarzało się, że synek przestraszył się, gdy ktoś nagle coś głośniej powiedział lub zaczął się donośnie śmiać. I na to też zaczęliśmy zwracać uwagę, ale nigdy nie mówiliśmy w obecności synka szeptem. Zawsze staraliśmy się rozmawiać w miarę normalnym tonem. Nie zapraszalismy do domu jednocześnie zbyt wielu gości, bo wiadomo, że podczas takich spotkać jest zawsze gwarno.

- Nie zrezygnowaliśmy ze wspólnych zakupów, ale przez jakiś czas unikaliśmy galerii handlowych, aby synek nie miał kontaktu z hałasem, który tam panuje.

- Aby ograniczyć nadmiar dochodzących dźwięków do pokoju (np. gdy mąż pracował przed domem) pamiętaliśmy o zamykaniu na ten czas okna.

- Zaczęliśmy pokazywać synkowi jak wyglądają urządzenia, które wydają taki dziwny i hałaśliwy dźwięk.

- A gdy jednak synek wystraszył się nieznanego sobie dźwięku to braliśmy go na ręce i staraliśmy czymś zająć.... gazeta, plastikowy talerzyk, telefon, pilot.

Wiedzielismy, że synek z czasem z tego wyrośnie. Płaczem po prostu chciał nam powiedzieć, że się boi. Po pewnym czasie zauważyliśmy, że synek już nie reaguje płaczem na dźwiek miksera czy blendera, więc zaczęłam działać z ciastami nawet wtedy jak synek był w kuchni.

Takie małe dziecko szybko się uczy codziennych odgłosów, z którymi spotyka sie w domu czy na spacerze, więc i nasz synek w końcu je zaakceptował. Pamiętajmy, że nie jesteśmy w stanie zupelnie wyeliminować hałasu, jednak możemy go przynajmniej na jakis czas ograniczyć, aby nie narażać dziecka na niepotrzebny stres. Zadbajmy o to, aby dziecko jak najrzadziej doświadczało tego typu lęków.

Powiązane produkty

Powiązane porady

Zabawny maluch leży na pleckach na łóżeczku. Dziecko wyciąga jedną rękę wysoko w górę, a drugą zaciśniętą w pięść trzyma bliżej twarzy. Niemowlę spogląda przed siebie i uroczo się uśmiecha.
Gdy dziecko nie śpi

I jest – upragnione, wyczekane i nasze, nasze, nasze. Z opowieści koleżanek wiedziałam, że gdy noworodek jest nakarmiony i ma sucho to śpi. Jakie było moje zdziwienie, gdy okazał się, że nie jest tak w przypadku mojej pociechy. Syn od początku usypiał tylko przy piersi, w innej pozycji płakał pod niebiosa.

Czytaj więcej >
Dziewczynka leży na plecach w kolorowym body. Dziecko unosi spokojnie rączki w okolice główki. Noworodek smacznie śpi na łóżeczku.
Drzemka malucha

Popołudniowa drzemka to dla dziecka spory zastrzyk energii, a dla nas chwila na złapanie oddechu lub czas na nadrobienie zaległości w codziennych obowiązkach.

Czytaj więcej >
Noworodek leży na łóżku na pleckach. Dziecko unosi w górę ramiona i porusza rączkami w złości. Niemowlę otwiera szeroko usta i zaciska mocno oczy podczas płaczu.
Dlaczego maluch płacze?

Płacz malucha wszystkim rodzicom spędza sen z powiek. Zastanawiają się, czego malec wciąż rozpaczliwie się domaga. Płacz jest dziecięcym sposobem proszenia o pomoc i sygnalizowania niezaspokojonych potrzeb. Niemowlaki najczęściej płaczą, kiedy są głodne lub mają mokro. Płaczą również przed snem, jeśli są  nadmiernie zmęczone lub pobudzone, co może utrudniać zaśnięcie.

Czytaj więcej >

Komentarze do porady

Sprawdź, jak oceniły inne mamy
Komentarze do porady
Poprzedni {{ pageNumber }} {{ pageNumber }} Kolejny

{{ review.author }}

{{ review.author }}

{{ review.publication }}
Poprzedni {{ pageNumber }} {{ pageNumber }} Kolejny