result.title | striphtml
{{ result.label }}

{{ result.excerpt | striphtml }}

Brak wyników wyszukiwania dla podanej frazy

Wystąpił błąd podczas wyszukiwania. Proszę spróbuj ponownie

Niemowlę siedzi z szerokim uśmiechem na patrzy przed siebie na interesujący dziecko obiekt. Noworodek wkłada rączkę do buzi. Uśmiechnięta mama siedzi za córką i obserwuje malucha.

Wiadomo nie od dziś, że posługiwanie się tylko jednym językiem jest niewystarczające. Wszechobecny język angielski zmusza nas do tego, byśmy go znali. Od narodzin syna nurtuje mnie pytanie, kiedy jest najlepszy czas, by zacząć wpajać efektywnie drugi język maluszkowi?

Czytałam wiele publikacji, które jednoznacznie potwierdzają, że godzinna nauka kilka razy w tygodniu przez zabawę, nie przynosi oczekiwanych rezultatów. Małe dziecko nie potrafi się skupić, by uczyć się zasad gramatyki i słówek. Najważniejsze jest przebywanie w danym środowisku językowym, w którym porozumiewać się można tylko za pomocą konkretnego języka.

Od sierpnia tego roku zdecydowaliśmy się, by nasz syn uczęszczał do żłobka anglojęzycznego, w którym opiekunki z dziećmi porozumiewają się tylko i wyłącznie po angielsku, także wszelkie aktywności wykonywane są w języku angielskim. W związku z różnorodnością kulturową dzieci w grupie mojego syna, nie ma on możliwości porozumieć się z innymi dziećmi po polsku, więc jest zmuszony obcować z tym „żywym” językiem.

Zauważam, że zaczyna wypowiadać pierwsze słowa w języku angielskim, a nadmienię, że ma dopiero 1,5 roku. Doskonale rozumie wszystko co mówią do niego nauczycielki w języku obcym, wykonuje ich polecenia. Widzę bardzo duże postępyw porównaniu do tego co było 4 miesiące temu. Dodatkowo, gdy synek dłuższy czas nie uczęszcza do żłobka, w domu puszczam mu anglojęzyczne piosenki oraz krótkie bajki ( gdyż nie potrafi się jeszcze skupić przez dłuższy czas). Doskonałym pomysłem jest odtwarzanie anglojęzycznych audiobooków podczas jazdy samochodem. Na wczesnym etapie rozwoju dziecka możemy wpływać, by się osłuchiwało z obcym językiem, a reszta przyjdzie naturalnie.

Dziecko wypracowuje sobie wzorce i przypisuje dany język do konkretnej osoby bądź sytuacji, dlatego często może się zdarzyć, że z rodzicami nie będzie chciało rozmawiać w obcym języku, ponieważ będzie to dla niego zaburzeniem jakiegoś stworzonego wcześniej porządku. Natomiast nie będzie miało żadnych przeszkód w komunikacji po angielsku w miejscu, w którym od zawsze używało się takiego języka.

Uważam, że warto inwestować w nabywanie przez dziecka umiejętności językowych, tylko należy to robić mądrze i znaleźć odpowiednią technikę do wieku dziecka, by stworzyć jak najbardziej naturalne warunki nauki.

Komentarze do porady

Sprawdź, jak oceniły inne mamy
Komentarze do porady
Poprzedni {{ pageNumber }} {{ pageNumber }} Kolejny

{{ review.author }}

{{ review.author }}

{{ review.publication }}
Poprzedni {{ pageNumber }} {{ pageNumber }} Kolejny