result.title | striphtml
{{ result.label }}

{{ result.excerpt | striphtml }}

Brak wyników wyszukiwania dla podanej frazy

Wystąpił błąd podczas wyszukiwania. Proszę spróbuj ponownie

Na stole w kubeczkach znajduje się galaretka z jogurtem, borówkami, malinami oraz porzeczkami. Obok leżą owoce - źródło witamin niezbędnych w prawidłowej diecie.

W dzisiejszych czasach trudno wyobrazić sobie, że dziecko może obyć się bez słodyczy. Mój starszy synek wypluwa czekoladę, a paczka chipsów służy mu wyłącznie do zabawy. Niemożliwe? A jednak!

Wielokrotnie byłam krytykowana przez inne mamy za to, że w ich miemaniu pozbawiam swoje dzieci beztroskiego dzieciństwa. Ciocie, które przyszły do nas z czekoladą, czy lizakiem niejednokrotnie poczuły się urażone, kiedy delikatnie oznajmiłam im, że zamiast słodyczy w naszym domu mile widziane było by jabłuszko albo banan.

Słodycze można zastąpić czymś o wiele zdrowszym!

Uważam, że dziecko zawsze zdąży się najeść "chemii" i, że do dopóki jest jeszcze małe to warto nauczyć je zdrowych nawyków. Zamiast słodyczy kupuję synom owoce, z których robię owocowe sałatki albo soki. Czasami piekę też babeczki lub jakieś delikatne ciasto. Jeżeli widzę, że synuś ma wyraźną ochotę na coś słodkiego to daję Mu rodzynki lub suszone jabłka.

Zdrowe nawyki za młodu!

Dziecko, które nie je słodyczy wcale nie jest pokrzywdzone. Uważam, że jeżeli nie spróbuje czekolady to nie będzie miało potrzeby jedzenia jej. Na deserek wolę zaserwować Mu kisielek własnej roboty na bazie owoców, wody i mąki ziemniaczanej.

Możemy wiele zrobić dopóki nasze dzieci są jeszcze małe. Nie ma takiej potrzeby by wprowadzać do ich diety słodycze.

Jest wiele zdrowszych zamienników takich jak:

- owoce,
- kisiel z własnej roboty,
- miód,
- własne wypieki,
- konfitury.

Korzyści płynące z wychowywania bez słodyczy!

Niedawno byłam z 2-letnim synkiem u dentysty na zabiegu lakierowania ząbków. Pani stomatolog była zachwycona Jego uzębieniem. Od razu domyśliła się, że synuś nie jada słodyczy, pochwaliła moje podejście do wychowywania dzieci.
Poza zdrowym uzębieniem zauważyłam też inne korzyści płynące z całkowitego wyeliminowania z diety słodyczy. Synek jest bardziej spokojny i opanowany niż Jego rówieśnicy bombardowani niezdrowym cukrem.

Drogie Mamy, rezygnacja ze słodyczy wcale nie oznacza, że pozbawiamy nasze dzieci beztroskiego dzieciństwa! Przecież istnieją inne formy okazywania uczuć, takie jak: wspólne zabawy, czułości, spacery. Pamiętajcie, że to Wy decydujecie o tym co jest najważniejsze dla Waszych dzieci. Macie bardzo duży wpływ na stan ich zdrowia i jakość życia. Pamiętajcie o tym i nie dajcie się zwieść "dobrym radom" cioć i babć :)

Komentarze do porady

Sprawdź, jak oceniły inne mamy
Komentarze do porady
Poprzedni {{ pageNumber }} {{ pageNumber }} Kolejny

{{ review.author }}

{{ review.author }}

{{ review.publication }}
Poprzedni {{ pageNumber }} {{ pageNumber }} Kolejny