result.title | striphtml
{{ result.label }}

{{ result.excerpt | striphtml }}

Brak wyników wyszukiwania dla podanej frazy

Wystąpił błąd podczas wyszukiwania. Proszę spróbuj ponownie

Zainteresowana twarz dziecka. Niemowlę spogląda dużymi brązowymi oczami. Dziecko analizuje smak podawanej mu kaszki. Buzia malucha ubrudzona jest w pożywieniu.

Nauka gryzienia pokarmów stałych to podstawa samodzielnego jedzenia. Jednak zanim maluch zacznie gryźć jabłko czeka go długa droga. Podpowiadamy, jak pomóc dziecku pokonać ją bez trudu.

Krok pierwszy – gładkie papki

Na początku wszystko co trafia do buzi Twojego malucha powinno mieć gładką, półpłynną konsystencję. Doskonale sprawdzi się ryżowy kleik, gotowana i zmiksowana marchewka lub starte, świeże jabłuszko. Aby trening był skuteczny, musisz wymienić butelkę na łyżeczkę, która powinna być mała i najlepiej z miękką końcówką, aby nie podrażniała delikatnych dziąsełek dziecka.

Pokarm na łyżeczce wkładaj do buzi malucha poziomo i tak samo wyjmuj. W ten sposób dziecko nauczy się świadomie zdejmować z niej pokarm, przesuwać go w głąb jamy ustnej, a potem przełykać. Łyżeczkę z niewielką ilością pokarmu ułóż na dolnej wardze dziecka i poczekaj aż maluch otworzy usta. Wsuń wtedy łyżeczkę do buzi i oprzyj ją na środkowej części języka. Maluch powinien wtedy górną wargą zgarnąć jedzenie. Oczywiście może się zdarzyć, że zacznie wypychać łyżeczkę z buzi lub ją gryźć. W tej sytuacji polecam docisnąć ją lekko do języka. Tylko absolutnie nie rób tego na siłę. Jeśli pierwsze karmienie nie powiodło się, odczekaj jeden dzień, aż maluch zapomni o nieprzyjemnych doznaniach i spróbuj ponownie nakarmić go łyżeczką.

Gdy maluch skończy pół roczku, możesz zacząć mu podawać od czasu do czasu chrupka kukurydzianego lub kawałek wafelka ryżowego. Dzięki temu zacznie przyzwyczajać się do innej konsystencji jedzenia.

Pamiętaj o bezpieczeństwie. Aby maluch się nie zakrztusił, podczas karmienia musi być w pozycji siedzącej lub półleżącej. Gdy siedzi w foteliku zwróć uwagę, czy nie jest zgięty lub nie ma odchylonej główki.

Krok drugi – wprowadzamy kawałki

Po 7. miesiącu życia zacznij podawać dziecku posiłki z miękkimi, małymi kawałeczkami warzyw lub owoców. Ja rozgniatałam je widelcem lub ścierałam na tarce z grubymi okami.

Jeśli planujesz wprowadzić do menu maluszka mięso lub ryby, pamiętaj, by je bardzo dobrze zmiksować, ponieważ dziecko może sobie nie poradzić ze względu na włóknistą strukturę.

Na początku Twój maluch może mieć trudności z nowym pokarmem, ale bądź cierpliwa. Powoli, małymi kroczkami przyzwyczai się do nowej konsystencji potraw. Bardzo ważna jest również technika gryzienia. Zwróć koniecznie uwagę, czy Twój maluch robi to właściwie. Prawidłowo powinien odgryzać pokarm przednimi zębami, a żuć z zamkniętymi ustami, wykonując okrężne ruchy. Jeśli maluch będzie gryzł marchewkę bocznymi zębami jest to nieprawidłowe zachowanie. Nie powinien również rozcierać jedzenia o podniebienie. Staraj się mu pokazywać odpowiednie wzorce. Z czasem na pewno nauczy się, jak należy prawidłowo gryźć i przeżuwać.

Na tym etapie rozwoju, oprócz chrupek kukurydzianych, możesz już poczęstować dziecko herbatnikiem, świeżą brzoskwinią, cząstką obranego jabłuszka lub kawałkiem ugotowanego warzywa. Jeśli masz obawy, że Twój malec się zakrztusi, wypróbuj specjalną siateczkę do podawania pokarmów Canpol babies. Dzięki niej, dziecko może bezpiecznie żuć pokarm, ale do jego buzi trafia tylko niewielkie fragmenty jedzenia, które przedostaną się przez otworki siateczki. W ten sposób unikniemy ryzyka zadławienia się.

Krok trzeci – przestajemy miksować potrawy

Jedenasty miesiąc życia to dobry moment, by przestać miksować posiłki, chyba że planujesz warzywną zupę krem :-) Obiad powinien być już dwudaniowy. Oprócz zupki, świetnie sprawdzą się np. pulpeciki z jarzynkami. Maluch może już jeść normalne zupy zarówno z kawałkami warzyw, jak i mięsa.

To czas, gdy do diety wprowadzamy pieczywo (niewielkie kawałki bułki lub chleba). Cały czas możesz częstować dziecko cząstkami owoców, gotowanych warzyw oraz zdrowymi przekąskami np. wafelkiem ryżowym czy chrupkami kukurydzianymi..

Krok czwarty – jem sam

W okolicach pierwszych urodzin maluch może zacząć próbować jeść samodzielnie. Na początku będzie grzebać rączkami w talerzu i bawić się jedzeniem. Z czasem zacznie wkładać sobie jedzenie do buzi. To odpowiedni moment, by podać mu łyżeczkę. Oczywiście na początku z takiego posiłku więcej trafi na podłogę niż do brzuszka, szczególnie w pierwszych tygodniach nauki, dlatego powinnaś wziąć drugą łyżeczkę i pomóc dziecku :-)

Udanej nauki gryzienia :-)

Komentarze do porady

Sprawdź, jak oceniły inne mamy
Komentarze do porady
Poprzedni {{ pageNumber }} {{ pageNumber }} Kolejny

{{ review.author }}

{{ review.author }}

{{ review.publication }}
Poprzedni {{ pageNumber }} {{ pageNumber }} Kolejny