result.title | striphtml
{{ result.label }}

{{ result.excerpt | striphtml }}

Brak wyników wyszukiwania dla podanej frazy

Wystąpił błąd podczas wyszukiwania. Proszę spróbuj ponownie

Kobieta w ciąży stanowczym gestem dłoni odmawia zjedzenia bułki. Bułka leży na talerzyku, w środku jest ser, pomidor i sałata.  Kobieta ma szary biustonosz sportowy i nagi brzuch.

Drugi i trzeci miesiąc był dla mnie zupełnym przeciwieństwem tego, co piszą i pokazują w kolorowych czasopismach. Nudności i mdłości, a co za tym idzie brak apetytu. Wiedząc o tym, że mnie mogę pozwolić sobie na niedożywienie, zaczęłam szukać sposobu, aby czynność jedzenia nie była przykrym obowiązkiem, a samą przyjemnością. I tym oto sposobem na co dzień zaczęłam przestrzegac kilku zasad, które pozwoliły mi uchronić się przed niedożywienie, a przede wszystkim dostarczyć odpowiednią ilość witamin i składników odżywczych maluszkowi.

Moje sposoby na radzenie sobie z brakiem apetytu w ciąży:

Woda mineralna

Wiedząc o tym, że woda reguluje apetyt, dbałam o to, aby dziennie wypijać jej przynajmniej 6 szklanek. Zawsze zaopatrywałam się w wodę mineralną niskosodową.

Wygląd posiłku

Z czasem i na tą kwestię zaczęłam zwracać uwagę. Gdy posiłek, który zamierzałam zjeść był estetycznie przygotowany łatwiej było mi skonsumować go w całości. Wyglądał zdecydowanie apetyczniej.

Aktywność fizyczna

O długich i męczących treningach można zapomnieć, ale znalazłam świetna alternatywę, aby przy umiarkowanym zajeciu fizycznym pobudzić apetyt. A mianowicie codziennie, niezależnie od pogody chodziłam na długie spacery.

Nie wmuszamy w siebie jedzenia

W moim przypadku jedzenie na siłę powodowało nasilenie sie nudności, a co za tym idzie nasileniem braku apetytu.

Otwartość na nowe smaki

Z czasem w kuchni zaczęłam spędzać coraz wiecej czasu, tworząc nowe dania. Zaczęłam eksperymentować. To była naprawdę fajna zabawa, a i nauczyłam się robić kilka nowych dań.

Smakołyki z dzieciństwa

W moim przypadku była to sałatka warzywna z groszkiem. Przypomniałam sobie też o chlebie smażonym w obtoczonym jajku. Takie pyszności zawsze robiła moja babcia. One zawsze mi smakowały i będąc w ciąży też miałam na nie wielka ochotę.

Idealne warzywo-rzodkiewka

Gdy robiłam zakupy na pobliskim bazarku, zawsze zaopatrywałam sie w świeże rzodkiewki, które w okresie ciaży bardzo mi smakowały i nie powodowały nudności. To w niej występuja olejek goryczkowy i duża ilość siarki pobudzających układ trawienny. Wiosną jadłam rzodkiewkę z własnego warzywniaka.

Regularne jedzenie posiłków

Dzięki temu nasz organizm przyzwyczajony jest do prawidłowego żywienia. Rację pokarmowa z całego dnia rozłożyłam na mniejsze porcje. Z czasem przyzwyczaiłam organizm do siedmiu posiłków dziennie, ale dzieki temu z talerza zawsze wszystko znikało.

Świeże zioła i przyprawy

Zaczęłam hodować świeże zioła na parapecie w kuchni i systematycznie dodawać je do ugotowanych potraw. Zioła, powodują, ze nasze kubki smakowe lepiej pracują i zwiększają wydzielanie soków trawiennych. Osobiście udało mi sie wyhodować natkę pietruszki, majeranek, koper, bazylię, ale warto też skorzystać z ziela angielskiego i liścia laurowego.

Warzywa w menu

Dzięki jedzeniu takich warzyw jak: szczaw, rukola, jarmuż, sałata czy kapusta wzbogacałam swój organizm w cenne witaminy i mikroelementy. Ich spożywanie wpływa na wzrost apetytu, ale również łatwiejsze przyswajanie spożywanych produktów.

Komentarze do porady

Sprawdź, jak oceniły inne mamy
Komentarze do porady
Poprzedni {{ pageNumber }} {{ pageNumber }} Kolejny

{{ review.author }}

{{ review.author }}

{{ review.publication }}
Poprzedni {{ pageNumber }} {{ pageNumber }} Kolejny