result.title | striphtml
{{ result.label }}

{{ result.excerpt | striphtml }}

Brak wyników wyszukiwania dla podanej frazy

Wystąpił błąd podczas wyszukiwania. Proszę spróbuj ponownie

Mama przytula do nagiej piersi niemowlę, które wypija naturalne mleko matki, stanowiące najlepszy pokarm dla noworodka. Dziecko po spożyciu odpowiedniej ilości pożywienia usypia.

Gdy tylko urlop macierzyński dobiegał końca zaczęłam zastanawiać się, jak to będzie po powrocie do pracy. Nie chciałam rezygnować z karmienia piersią, a do pracy wracać też musiałam. Ostatecznie, po wykorzystaniu również zaległego urlopu wypoczynkowego do pracy wróciłam, gdy córa miała 14 miesięcy, ale prawdę mówiąc danego miesiąca w żłobku spędziła dosłownie kilka dni. Tak na dobre wróciła do żłobka, a ja do pracy, gdy miała prawie 16 miesięcy.

Jak pogodzić karmienie piersią z pracą?

Pogodzenie pracy z karmieniem piersią było o tyle łatwe, że w zasadzie karmiłam córkę głównie rano, wieczorem i w nocy. W ciągu dnia było to jedno karmienie tuż przed drzemką. Bałam się, czy córka będzie w stanie zasnąć w żłobku na drzemkę bez piersi. Jak się okazało niepotrzebnie, ciocie w żłobku nie miały żadnego problemu z tym, by córcię położyć spać. Nie ukrywam, że odetchnęłam wtedy z ulgą. Ze strony rodziny i znajomych czułam ogromną presję, że karmiąc tak długo robię jej krzywdę, bo bardziej będzie za mną tęskniła. Jak się później okazało mylili się.

Czy w pracy przysługują jakieś prawa karmiącej mamie?

Warto też wiedzieć, że każdej karmiącej mamie zatrudnionej na umowę o pracę przysługuje przerwa na karmienie piersią. Pracuję na cały etat, a więc 8 godzin dziennie, w związku z czym przysługują mi dwie przerwy po 30 minut. Te dwie przerwy można połączyć w jedną, co tez uczyniłam. Umówiłam się ze swoimi pracodawcami, że będę przychodziła do pracy godzinę później. To rozwiązanie było dla nas dobre, ponieważ ja córkę do żłobka zaprowadzałam, a mąż odbierał, dzięki czemu była w nim krócej o godzinkę.

Fakt, iż pracowałam o godzinę krócej absolutnie nie odbijał się na naszych finansach, ponieważ jest to czas 100% płatny, tak jak w przypadku urlopu wypoczynkowego. Przepisy nie określają też do kiedy, do jakiego wieku dziecka z przerwy na karmienie piersią można korzystać. Moja córka niedługo skończy 2 latka, a ja z przerwy dalej korzystam.

Pogodzenie obowiązków zawodowych z karmieniem

Powrót do pracy łatwy na pewno nie był. Tęskniłam ogromnie za córką, ciężko było mi się skupić, zwłaszcza, że jej początki do najłatwiejszych też nie należały. Z czasem jednak obie poradziłyśmy sobie z nową sytuacją. Ja się nie zadręczam, a córcia z uśmiechem chodzi do żłobka. Jedyny minus to częste chorowanie, ale podobno każdy musi przez to przejść.

Mimo powrotu do pracy udało mi się utrzymać karmienie piersią. Córcia piła mleczko rano, przed pracą. Następnie wieczorem i w nocy. Na początku, gdy tylko wracałam z pracy córa cały ten czas od przekroczenia przeze mnie progu domu, aż do pójścia spać dosłownie „wisiała” na piersi. Nie byłam w stanie nic zrobić, ale oczywiście i ten czas minął.

Reakcja dziecka na zmiany

Córcia się zaaklimatyzowała, przyzwyczaiła do nowej sytuacji i również pierś przestała być tak pożądana. Swoje zaległości bliskości z mamą nadrabiała również w nocy domagając się częściej piersi. Muszę powiedzieć, że nawet mi to odpowiadało. Stęskniona za córką uwielbiałam ten nasz czas tylko dla nas.

Oczywiście ta ogromna potrzeba bliskości nie trwała wcale tak długo. Owszem dalej obie tęsknimy, ale córci wystarczy, gdy poprzytulamy się po moim powrocie z pracy, a za chwilę już jest zajęta i biegnie dalej się bawić. Zdecydowanie teraz bardziej potrzebuje mojego zainteresowania, wspólnej zabawy, aniżeli piersi. Z nocnego karmienia już zrezygnowałyśmy.

Obecnie córcia z niewielkimi wyjątkami praktycznie przesypia całą noc. Często zdarzają się noce, że budzi się tylko raz i po chwili zasypia. Natomiast zaraz po powrocie do pracy były to pobudki, nawet co 1-2 h. Poranki i wieczory dalej stanowią nasz mały rytuał, ale zdecydowanie nie nazwałabym już tego „wiszeniem na piersi”. Bardzo się cieszę i jestem dumna z tego, że dalej karmię córkę piersią. Wiadomo, że to nie to samo, co na początku naszej mlecznej drogi. Częstotliwość karmień mocno się zmniejszyła, a i czas trwania również, bo córcia nie ma już takiej potrzeby. Woli się wspólnie z mamą bawić, czy czytać książeczki:)

Także drogie mamy karmiące piersią nie obawiajcie się powrotu do pracy. Nie trzeba wcale dziecka odstawić zupełnie od piersi. A nawet nie polecam tego robić, bo żłobek to i tak spory stres dla malucha. Z powodzeniem można dalej karmić piersią, nawet chodząc do pracy. Będzie to na pewno z ogromną korzyścią dla obu stron.

Powiązane produkty

Powiązane porady

Kobieta siedzi i patrzy się na swoje niemowlę, które przykłada do piersi w celu podania naturalnego i pożywnego mleka matki. Dziecko otulone pieluszką łapczywie pije pełen witamin pokarm.
Karmienie piersią jest najlepsze! Ale czy to jedyne rozwiązanie?

Jestem mamą dwójki, ale karmiłam na wszystkie trzy sposoby. Nie będę Cię przekonywała do żadnego z nich, natomiast chcę Ci pokazać plusy i minusy każdej z metod. Zanim zaczniesz mnie bojkotować, wiedz, że oczywiście uważam, że mleko matki jest najlepszym sposobem karmienia niemowląt, ale pragnę opowiedzieć Ci o moich doświadczeniach.

Czytaj więcej >
Półnaga mama przykłada delikatnie swoje dziecko do piersi w celu podania najbardziej pożywnego pokarmu dla niemowlaka jakim jest naturalne mleko matki jedzone bezpośrednio z piersi kobiety.
Karmienie piersią w kolejnej ciąży

Pisząc tę poradę chciałabym w skrócie przedstawić to, co mi się wydarzyło, ale też trochę przestrzec mamy karmiące piersią.

Czytaj więcej >
Kobieta leży na boku, obok niej leży niemowlę, które przyłożone do piersi wypija naturalne mleko matki. Dziecko zwrócone jest w stronę matki spożywając najlepszy możliwy pokarm dla noworodka.
Karmienie piersią w czasie przeziębienia

Mój synek przyszedł na świat na początku wiosny. Chłodne dni przeplatały się z bardzo ciepłymi. Jednak niezależnie od pogody, codziennie wychodziłam z małym na spacer. Starałam się go ubierać odpowiednio do temperatury, ale zapominałam przy tym o sobie. Zmęczenie spowodowane niedospaniem dopełniło czarę... Efekt: przeziębienie. Dopadła mnie klasyczna infekcja. Miałam gorączkę, katar i wszystko mnie bolało.

Czytaj więcej >
Mama siedzi i przykłada do swojej piersi niemowlę, które chętnie wypija naturalne mleko matki wtulając się w ciepłą pierś. Dziecko czuje obejmuje pierś kobiety.
Karmienie piersią w miejscu publicznym

Gdy urodziła się Lena tak planowałam spacery, aby nie musieć karmić jej poza domem. Chodziłyśmy więc najczęściej jak spała. Ale pogoda coraz ładniejsza, ona w dzień spała coraz mniej i szkoda było mi przerywać spacery i pobyt na dworze, aby iść ją nakarmić.

Czytaj więcej >
Mama siedzi na łózko i przykłada sobie do piersi niemowlę ułożone na poduszce zwiększającą wygodę karmienia. Dziecko chętnie ssie pierś matki w celu spożycia naturalnego i pożywnego mleka marki.
Karmienie wcześniaka

Wiadomo, że większość mam, które urodziły wcześniaki zaczyna swoją historię od słynnych słów „wszystko miało wyglądać inaczej” moje dziecko miało być donoszone, a świadomość tego, że będzie się karmić piersią była najbardziej oczywista z wszystkich dostępnych wariantów. Przed porodem w okresie beztroskiego oczekiwania na maleństwo pogłębiałam swoją wiedzę w temacie karmienia naturalnego, jak i podpytywałam doświadczone koleżanki. 

Czytaj więcej >

Komentarze do porady

Sprawdź, jak oceniły inne mamy
Komentarze do porady
Poprzedni {{ pageNumber }} {{ pageNumber }} Kolejny

{{ review.author }}

{{ review.author }}

{{ review.publication }}
Poprzedni {{ pageNumber }} {{ pageNumber }} Kolejny