result.title | striphtml
{{ result.label }}

{{ result.excerpt | striphtml }}

Brak wyników wyszukiwania dla podanej frazy

Wystąpił błąd podczas wyszukiwania. Proszę spróbuj ponownie

Ciąża i poród (263 Wątki)

Higiena w połogu

Data utworzenia : 2017-12-14 15:28 | Ostatni komentarz 2020-09-24 21:49

motheroftwo

3106 Odsłony
269 Komentarze

Chciałam Was zapytać, co stosowałyście w higienie połogowej, zwłaszcza po nacięciu krocza, co polecacie i jakie macie doświadczenia z różnymi preparatami. Moim odkryciem było naturalne mydełko w płynie z nanosrebrem. Szczerze polecam, u mnie zdziałało cuda. Jest do nabycia w aptece, za około 10 zł. Szukałam też u siebie w Rossmannie, ale nie znalazłam tego cuda. Zaraz po porodzie, jeszcze w szpitalu, wykorzystywałam zwykłe szare mydło i płyn do higieny intymnej do podmywania, ale to nie przynosiło ulgi ani oczekiwanych rezultatów. Podobno cuda działa też samo bardzo częste wietrzenie. Jak było u Was?

2020-09-24 21:49

Megg koleżanka miała na początku września cesarkę i właśnie kazali jej zabrać telefon na salę operacyjną i później jak już dziecko przyszło na świat , położna zrobiła zdjęcia . Także chyba wiele zależy od szpitala. Ale z tego co widziałam córeczka jest już z wami ;) 

Nie ma co teraz jest bardzo ciężki czas dla rodzących aby wróciło wszystko do normy . 

2020-09-22 11:25

A mój znajomy nie mógł być przy porodzie, bo akurat taki szpital, że nie pozwolili, potem też nie mógł wchodzić. Ale jest mundurowym i czasami pilnują w szpitalach i zagadał ostatnio, jak chyba dziecko miało 2 miesiące i wylądowało w szpitalu i mu pozwolili. Był jedynym którego wpuszczali.

2020-09-22 10:13

DoNiWe ja też dlatego cieszę się że ja urodziłam przed całą tą pandemia. 

Mąż może być przy porodzie ale zaraz po musi wyjść i odwiedzin nadl brak. 

Współczuję teraz tym wszystkim kobietom. Tylko popatrzcie jak to jest w prywatnych klinikach można a w państwowych już nie chory ten system 

2020-09-22 08:19

megg na pewno bedzie dobrze.i obys szybciutko wróciła do formy po cc i mogła przytulić kruszynke

paatka nie wyobrazam sobie takiej sytuacji...

2020-09-22 07:57

Nadal wcześniaki muszą być same? Myślałam, że może to się coś juz zmieniło bo obostrzenia tez są łagodniejsze i mąż juz może być przy porodzie itp. Szczerze mówiąc, nie wyobrazam sobie jakbym tak musiała maluszka zostawić samego. Serce chyba by mi pękło. 

Pierwszy miałam poród naturalny i  cchciałbym aby drugi tez był. Mimo bólu i wysiłku jakoś obawiam się cc. Mimo wszystko jest to duza ingerencja w cialo.

Meg jaki miałaś odstęp między cesarkami a obecna ciąża? 

2020-09-21 22:36

Megg rozumiem.. moja córeczka też była ułożona miednicowo i miałam przez to CC

2020-09-21 11:04

Teraz zalecają coraz częściej vbac, ale po 2 cc to raczej 3 jest też cesarka od razu.

Megg, a dlaczego wcześniej będziesz miała mieć cc?

Moja koleżanka ma wcześniaka, skrajnego wcześniaka i dwa miesiące przez koronę był sam w szpitalu. Jak go wypisali to miał chorobę sierocą. Przez miesiąc nie mógł się od nich odkleić. A koleżanka przez te 2 miesiące tylko dzień w dzień woziła mu mleko do szpiatala. Coś strasznego. 

2020-09-21 10:18

Meg oby wszystko było dobrze bo teraz jak już dojdziesz do siebie to Cie wypuszcza a dziecko jeżeli będzie nadal musiało być hospitalizowane to zostanie samo. Znajoma urodziła bliźniaki i miesiąc były same w szpitalu wogóle nie mogła ich zobaczyć dotknąć przytulić :(

Ja też miałam dwa cięcia z powodu sciasnionej miednicy a 3 to chyba już jest wskazane po 2 chyba że się mylę 

2020-09-20 22:23

Dziewczyny wskazaniem jest między innymi stan po dwóch cięciach, prawdopodobnie też ułożenie miednicowe.

2020-09-20 21:11

Megg a można wiedzieć haki powód CC?

2020-09-20 11:48

Megg a to już wiesz że będzie cc

2020-09-20 10:29

Ja nieco obawiam się porodu, jak to będzie kiedy dziecko urodzi się wcześniej i będzie musialo byc w inkubatorze a ja będę unieruchomiona po cc. Najgorsze jest to że będę mogła je zobaczyć dopiero jak dojdę do siebie.

2020-09-20 08:32

Ja też miałam pomoc w rodzinie , wykupiliśmy nawet pokój jednoosobowy i pierwsza noc została ze mną siostra na wypadek jakbym nie mogla wstać z łóżka bo tego bałam się najbardziej , a kolejna już mój był z nami .

Bardzo współczuję kobietom rodzić w tych czasach kiedy zdane są na siebie , zwłaszcza jak jest to pierwszy poród i nie może być nikt bliski . Zwłaszcza że personel w szpitalu jest różny i czasem brak pomocy może doprowadzić do bezsilności , depresji 

2020-09-19 20:40

Ja 1 poród sN wspominam gorzej niż 2 choć po 2 porodzie zalewałam się krwią łóżko zalalam a pielęgniarki miały mnie w nosie. Ja ledwo wstawałam chciałam się umyć ale sama nie dałam rady. 

2020-09-18 22:02

Ja rownież cieszę się, ze rodziłam naturalnie. Przy drugim porodzoe dużo szybciej doszłam do sieboe, choć po pierwszym rownież szybko poszło. Wstałam po obu porodach praktycznie po godzinie, aby się zalatwić. Po ok. 3 godzinach byłam już pod prysznicem. Po pierwszym wszystlo bardzoej bolało, ponieważ miałam wiecej szwów 

2020-09-18 10:25

Pati, ja to mimo pionizacji ledwo mogłam się podnosić, więc pierwszą noc, kolejne też, spędziłam w szpitalu w moim łóżku z synkiem. Bo jakby leżał w tym szpitalnym wózeczku to bym chyba pół godziny się podnosiła. A bałam się czy na pewno się zorientuje, że czegoś potrzebuje. 

2020-09-18 09:56

Oj ja teraz po cięciu długo do siebie dochodziłąm, ale też w trakcie operacji bardzo źle się poczułam, chciało mi się wymiotować i strasznie słąbo mi się zrobiło więc podejrzewam, że jakieś komplikacje były tylko nikt nie chciał mi tego powiedzieć. Dopiero na drugi dzień mogłam się spionizować.

2020-09-17 20:05

W szpitalu miałam pomoc mamy, teściowej trochę położnych. A w do u mogłam liczyć na pomoc meza. Mimo że dobrze znosilam CC

2020-09-17 16:08

Rena też się tego bałam jak ja sobie poradzę sama z dzieckiem bałam się że nie wstane na czas , ale później to jakoś było jak dostałam syna to już normalnie funkcjonowałam dwie noce był sam . U mnie też źle wpłynęło to że miesiąc leżałam mogłam wstawać tylko do WC więc też w jakimś stopniu byłam nieaktywna w ogóle . 

Darulka ogólnie nie jest źle w razie konieczności cesarki , najważniejsze że im szybciej nastąpi pionizacja tym lepiej . :) 

2020-09-17 12:38

Darulka, ja byłam totalnie zielona w tamtym momencie. Nigdy nie zakładałam tego, że będę miała cesarkę. Jednak dobrze coś tam wiedzieć na wszelki wypadek, dziś już to wiem.

Pati, oj to rzeczywiście późno. Z jednej strony mogłaś się wyspać, a z drugiej strony może dłużej dochodziłaś do siebie. Jak mnie wieczorem spionizowano i przewieziono na salę i już musiałam sama się dzieckiem zajmować przez całą noc, to było straszne. Nie umiałam, bałam się. A on nie chciał jeść. Nie przespałam prawie nic tamtej nocy ze stresu.

2020-09-16 22:21

Ja dobrze znioslam pionizację po CC. 

2020-09-16 20:57

ale się cieszę że rodzilam naturalnie i nie musiałam przeżywać tej trudnej pionizacji, choć po porodzie naturalnym pionizacja też jest to z pewnością łatwiejsza 

2020-09-16 16:46

Rena pati nie mam pojęcia o tym pionizowaniu, musze poczytać o cesarce...zebym nie była zielona i wrazie co przygotowana chociaż teoretycznie.

2020-09-16 15:28

Rena ja miałam stosunkowo bardzo późno pionizację akurat wieczorem około 22-23 mogłam byc spokojnie pionizowana ale położna mnie zbyła pewnie jej się nie chciało i miałam na drugi dzień o 8 rano nie wspominam tego za dobrze . Jednak nie mialam tak jak Ty od razu wróciło mi czucie w dwóch nogach