result.title | striphtml
{{ result.label }}

{{ result.excerpt | striphtml }}

Brak wyników wyszukiwania dla podanej frazy

Wystąpił błąd podczas wyszukiwania. Proszę spróbuj ponownie

Ciąża i poród (265 Wątki)

Jaki jest dobry czas na drugie dziecko?

Data utworzenia : 2018-08-05 23:28 | Ostatni komentarz 2020-11-17 20:37

anka_01

6420 Odsłony
1228 Komentarze

Jaka według was jest odpowiednia różnica wiekowa miedzy dziećmi ? Może ktoś jest tu z dwójką dzieci lub więcej. Jakie macie doświadczenia . Moja córka ma roczek i zastanawiamy się nad 2 dzieckiem czy już się starać czy poczekać. Wtedy różnica wiekowa wynosiłaby 2 latka. Boje się też reakcji Hani jak zareaguje na rodzeństwo w przyszłości.

2020-11-17 20:37

Coś w tym jest ja do mojej mamy mówię babcia ,haha ja do swoich teściów mówię na Ty po imieniu są na luzie a mój to mojej mamy mówi na Pani jestesmy ze sobą 9 lat hahaha

2020-11-16 16:30

Jednak za babcia się nikt nie obrazi, bo jak kiedyś powiedziałam Pani, to tak dziwnie na mnie spojrzała. Sama nie wiedziałam co zrobić. Unikam jak mogę.

2020-11-16 15:17

Mój mąż do mojej mamy mówi różnie czasami Babcia czasami Sabinka a czasami to nawet mama ,bo mają dobry kontakt a nie to co ja z teściową 

2020-11-16 10:55

Ja też czasem Babcia mówię, mój mąż też tak do moich rodziców per dziadek i babcia :) 

2020-11-15 20:27

Ta forma z babcią jest bezpieczna i w zależności nie jest taka krzywdząca i jak dla mnie to lepiej mi wypowiedzieć słowo babcią niż mama 

2020-11-14 20:26

Ka też przekręcam może babcia chce... A babcia da... 😂 

2020-11-13 14:24

Ja też mówię bezoosobowo, albo teraz jest łatwiej bo mówię babcia odkąd jest synek. Unikam jak mogę mówienia do niej, aby sie w trudnej sytuacji nie postawić. Jakoś mama mi nie przejdzie. W sumie to nawet nie wiem jak ona by chciała abym mówiła.

Darulka, to masz łatwiej, szczególnie, że Wasze stosunki są chłodne. A rodziną nie jesteście, więc nie ma problemu.

2020-11-13 14:09

Ja jestem osobą która nie ma.hamulcy by mówić po imieniu.nie widzę problemu.nauczylam się tak przez pracę i tak mi zostało.

2020-11-13 09:03

Darulka masz trochę łatwiej przez to że nie macie ślubu. Z drugiej strony jeśli już jesteście w związku z parterem 13 lat to pewnie znasz dobrze swoją nie-teściową ;)

 

ja też używam formy bezosobowej bo jest najbezpieczniejsza, gdyby mi tesciowa zaproponowała żebym mówiła do niej po imieniu to może byłoby jeszcze prościej :)

2020-11-12 19:37

Darulka masz sobie fajnie bo nie jesteście po ślubie wiec taka forma wydaje mi się ok. Moja teściowa to czego  mnie upomina żebym mówiła do niej chociaż babcia 

2020-11-12 19:37

Darulka masz sobie fajnie bo nie jesteście po ślubie wiec taka forma wydaje mi się ok. Moja teściowa to czego  mnie upomina żebym mówiła do niej chociaż babcia 

2020-11-12 16:12

O nie nie mama to ja nigdy nie powiem do teściowej....Ja mowie do niej Pani, albo jak mowie cos do córki to babcia, do tescia mowie Pan albo tesciu bardzo rzadko. W zasadzie my nie mamy ślubu, ale jesteśmy ze sobą 13lat wiec taka forma jest chyba najlepsza, a na to żeby mowic mama to trzeba tez sobie zasłużyć. 

2020-11-12 15:47

Bezosobowa forma jest najbezpieczniejsza :D 

2020-11-12 14:22

patt mazz ha ha ha mi też jest cięzko tak na luzie mówic mama wiec mówie babcia babka czasami po imieniu....może gdyby była super teściową to bym ją tak nazywała.

Figa moje szwagierki mówią do niej bezosobowo tak jak ty,

2020-11-12 12:31

Ja też nie potrafię i mówię tak jakby mama ale trochę jakby bezosobowo, np. Mama zrobiła.. 

2020-11-12 09:38

a wlasnie jak mowicie do tesciowej ? mamy Ty czy Pani? bo ja mowie po imieniu, jakos nie umiem mowic mamo

2020-11-11 21:20

Ja jakbym miała mamę obok to bym miała raj. Zawsze by mi pomogła. Nigdy bym nie musiałą prosić. Ona tak uwielbia pomagać przy dzieciach i ogólnie.

2020-11-10 20:58

Ja tez niestety jestem zdana tylko na siebie bo z tesciawa mam słaby kontakt mówię do niej Pani bo mamę mam tylko jedną i tak nie będę do niej mówić. A moja mama mieszka 15km od nas niby to nie dużo ale komunikacja miejska ograniczona 

2020-11-10 20:52

Ja mogę.liczyc jedynie na siebie.moja mama.w.ogole nie chce przyjeżdżać a teściowa najlepiej jakby wiedziała miesiąc wcześniej.

2020-11-10 20:17

madzia no nie koniecznie. Moja teściowa nigdy mi nie pomagała i nie pomaga bo jak chciała pomagać to myślała że będzie do wszystkiego się dzięki temu wtrącać w naszym życiu, wnikać we wszystkie sfery naszego życia. Chciałaby mieć wpływ na wszystko dosłownie i najlepiej żeby było tak że jak raz coś pomoże to ja muszę się jej odwdzięczyć i być miła do nie powiem czego, pozwalać jej na wszystko, nie mieć swojego zdania i jeszcze jak bym chciała żeby popilnowała córki to dwa dni wcześniej musiałabym włazić jej w t...k, dlatego też nigdy jej o nic nie proszę. Z moimi rodzicami jest tak że pomagamy sobie naprzemiennie i nigdy mi nic nie wypomnieli że pomogli a znowu teście po jakimś czasie potrafią wypomnieć, że  musieli popilnować, nawet 2 lata temu.

2020-11-10 15:48

Ja mam na szczęście rodzicó do pomocy, raczej się nie wtrącaja w inne sprawy, i nigdy nie wypominają że pomogli.

2020-11-10 09:10

ja niestety nie mam z kim zostawic dzieci bo w szyscy pracuja i dlatego mi tak ciezko znalezc prace bo dzieci co chwile choruja.

2020-11-09 21:39

Ja to nie mam pomocy, bo mieszkamy bardzo daleko od naszych rodzin. I musimy sami sobie radzić. Jednak też nikt nam nie wtrąca się. Bycie zdanym tylko na siebie bardzo uczy radzenia sobie w każdej sytuacji. Jednak bywa też ciężko i widzę o ile łątwiej jest jak ma się kogokolwiek kto pomoże od czasu do czasu.

2020-11-09 14:42

Najcześciej jest tak, że jak jedno dziecko coś złapie to rodzeństwo od razu też a ciężko takie dzieci izolować od siebie no chyba, że jest jakaś większa różnica wieku czy dzieci szkolne to bardziej to rozumieją ale te maluchy to i tak lgną do siebie. 

 

Pomoc a wtrącanie się to dwie różne kwestie, które należy rozgraniczyć. Ja się ciesze, że gdy tylko potrzebuje to mam babcie aby zostawić z nią dziecko i dzięki temu nie ląduje co chwile na L4. Wiadomo, że jak bardzo chore czy coś poważniejszego to ja zostaje, ale gdy zwykłe przeziębienie albo jakieś początki infekcji to już nie posyłam do przedszkola i wolę aby dziecko zostało w domu kilka dni niż złapało coś więcej i potem pobyt w domu się przedłuża - wtedy to babcia jest niezastapiona a dziecko tez szczęśliwe bo lubi z nią spędzać czas.