result.title | striphtml
{{ result.label }}

{{ result.excerpt | striphtml }}

Brak wyników wyszukiwania dla podanej frazy

Wystąpił błąd podczas wyszukiwania. Proszę spróbuj ponownie

Ciąża i poród (269 Wątki)

Jaki jest dobry czas na drugie dziecko?

Data utworzenia : 2018-08-05 23:28 | Ostatni komentarz 2020-11-17 20:37

anka_01

6479 Odsłony
1228 Komentarze

Jaka według was jest odpowiednia różnica wiekowa miedzy dziećmi ? Może ktoś jest tu z dwójką dzieci lub więcej. Jakie macie doświadczenia . Moja córka ma roczek i zastanawiamy się nad 2 dzieckiem czy już się starać czy poczekać. Wtedy różnica wiekowa wynosiłaby 2 latka. Boje się też reakcji Hani jak zareaguje na rodzeństwo w przyszłości.

2018-08-10 20:52

Mama ja do rodziców mam jakieś 10 km i syn spokojnie wytrzymuje więc nie widzę sensu wozić ze sobą nocnika. Wogóle nie mam już nocnika i nie zamierzam go przywozić do domu a na dłuższą trasę dajemy radę. Robi siku przed drogą i jedziemy. Jak mu się chce to mówi nam i sprawa jest prosta. Zresztą nie widzę sensu nocnika bo na dobrą sprawę co to za różnica czy muszę się zatrzymać i syn zrobi siku do niego czy zwyczajnie go wysadzić???? Miśka mój młody sam właśnie nie chciał pieluchy i mu nie założyłam. W pierwszą noc poszłam i głupia matka natrętna :) przebudziłam go i wysadziłam na ubikację. Od drugiej nocy nie budziłam a on sam się obudził i nas wołał na siusiu. Ale młody jak spał w pieluszce to codziennie rano była ona mokra. Sucha zdarzyła się kilka razy. Więc zaryzykuj tym bardziej, że Klara woła w nocy mój nie wołał nigdy. Mój zeschizowany mąż chciał żebym pod prześcieradło założyła podkład ale wymiękł jak mu powiedziałam, że założę owszem ale jutro a dzisiaj dam jemu ceratkę nawet żeby sprawdził jak będzie mu się na niej spało. :) Wymiękł po przemyśleniu sprawy. Dzieci są bardzo mądre i jak czują, że jest pieluszka w nocy to zwyczajnie do niej sikają a jak jej nie będzie to budzą się i siusiają na nocnik. Tak więc ja bym spróbowała najwyżej będziemy razem w czasie wpadki suszyć materace. :) Młody w domu też często woła na styk jak już poleci kropelka. zabawa jednak jest ważniejsza i trzymają nasze dzieci ile się da. :)

2018-08-10 09:29

Tez mysle ze jak ja dobrze przygotuje i urobie to moze bedzie sie cieszyc i chetnie pomagac... no ale zobaczymy. A tak swoja droga, a propos spania bez pieluchy - moja juz ktorys wieczor z rzedu wola ze chce spac w majteczkach a nie w pielusi, ale ostatnio w nocy bardzo duzo pije (pewnie przez te upaly) i koniec koncow zakladam jej pieluche ktora rano ma mokra... co bys zrobila? Skoro nie chce, to bys nie zakladala? Ona kilka razy budzila mi sie juz w nocy, nawet z pielucha, i wolala ze chce siusiu i wtedy bieglysmy na nocnik... no ale troche boje sie jednak wpadek. :P Dzis w nocy tez sie obudzila i wolala do mnie ze robo siusiu do pielusi, czyli chyba w jakistam sposob to kontroluje... W aucie Klara tez potrafi trzymac i to zaskakujaco dlugo! Ale w domu wola zwykle na ostatnia chwile... :D Bo tak dobrze sie bawi ;) A i tez zauwazylam ze czasami jak za dlugo nie zwracam na nia uwagi to wola ze chce siusiu, bo wtedy zwykle reaguje natychmiast :D

2018-08-10 09:29

Kasiu, dzieci są sprytne i jeśli zauważą jakąś zależność, która im się podoba i przynosi porządane efekty to będą ją wykorzystywać. Synek ma dwa latka - znam rodziców starszych dzieci, którzy wożą ze sobą nocnik - może to pomysł żeby nie zmieniać planów, a sobie i dziecku zaoszczędzić stresu

2018-08-09 22:17

Michalina Klara to duża mądra dziewczynka więc na pewno Ci pomoże i sama będzie chciała. Tylko chwal ją bij brawa żeby ją zachęcić a nie po pierwszym razie zniechęcić. Mój ma dwa lata i jak idę z pampersem to krzyczy Nionio i to on go przynosi oczywiście jak przystało na starszego brata chętnie by go nawet zakładał, wieczorem przed kąpielą zawsze wyciąga pampersa dla Marysi bo sam dzisiaj trzecią noc śpi bez, jak młodą \"wkładam\" pod kran po kupce to też mi pomaga i trzyma ręcznik, wynosi do kosza pampersy - jednak cały czas inicjatywa wychodzi od niego. Przykład z wodą to wiele dzieci dla mamy podadzą chętnie wodę ale gdyby to miało być dla maluszka to już nie zawsze. Michalina poruszyłaś problem siusiu i u mnie jest on wciąż aktualny. Jak jestem z nim sama w domu a mąż w pracy to na początku zawsze jak karmiłam młodą jemu jakimś dziwnym trafem się chciało siusiu. Domyślam się, że wyczaił, że wtedy ja ją odstawiam więc \"jego cycuś jest wolny\" i idę go posadzić na ubikację ale za chwilę wracałam do karmienia więc mu się to znudziło a poza tym zawsze chwilę przed karmieniem pytam go czy chce siusiu. Z siusiu to wogóle miałam przygody młody wyczaił że jak wyjeżdżamy z domu i on chce siusiu to się zatrzymywałam i do rodziców (maksymalnie 10km nigdy nie sprawdziłam dokładnie) chciał się zatrzymać kilka razy bo wychodził z samochodu, popatrzył co się dzieje i była to atrakcja. :) Później kazałam mu wytrzymywać i stwierdziłam że najwyżej będę prać pokrowiec i co? Wytrzymywał i wcale pierwszą rzeczą którą robił po dojechaniu na miejsce nie było siusiu. :)

2018-08-09 20:48

Michuni jeśli dobrze pokierujemy straszakiem, będziemy mu okazywały miłość i zainteresowanie to tak. Myślę, że dziecko nie będzie chciało pomagać jeśli będzie zazdrosne i będzie się czuło odrzucone

2018-08-09 13:54

Dokladnie, zgadzam sie z Kasia, ze jednak dziecko to odpowiedzialnosc rodzica i jesli starszak nie bylby skory do pomocy to bym go do niej nie zmuszala, bo to mogloby go tylko bardziej rozdraznic i zniechecic do rodzenstwa, natomiast wydaje mi sie ze Mama Gratki tez ma troche racji w tym ze np. mozna karmiac malucha poprosic starszaka \"kochanie, moze przyniesiesz mamie butelke z woda\" albo cos w podobnym stylu, albo chociaz oporzadzenie samego siebie, np. kiedy starszak musi siusiu a my zajete jestesmy jego mlodszym rodzenstwem... :) Nie ukrywam jednak ze liczylabym w takiej sytuacji ze starsze dziecko samo bedzie wyrazac zainteresowanie i chec pomocy, choc pewnie jestem idealistka :D Dzieki Kasia za opis Twoich doswiadczen, ta wiedza moze mi sie przydac :)

2018-08-09 11:08

Kasiu, Z pomaganiem masz rację. Źle to nazwałam, czasem przydałaby się duszyczka, która poda ręcznik, lub coś przytrzyma albo poda. O pielęgnacji nie mówię. Choć dla mnie wystarczyłaby taka różnica, że starszak wie i rozumie słowo „nie” oraz go przestrzega, sam zje i chwilę się pobawi. To byłby luksus :)

2018-08-08 22:15

U mnie różnica jest 19 miesięcy. Nie jest łatwo ale nie ma też tragedii wiadomo wszystko zależy od dnia jaki mają dzieci. Starszy syn jest bardzo ambitny i wymagający dużo uwagi, córka to oaza spokoju. Na szczęście ominęły nas kolki więc i nie bardzo narzekam i te 7 miesięcy wspominam na prawdę super. Syn musiał się przyzwyczaić że jest ktoś jeszcze kto mnie potrzebuje i teraz co prawda jest mały problem z zabawkami ale tylko zabawkami. jeśli chodzi o jedzenie to dzieli się wszystkim i muszę go pilnować, żeby nie wsadził małej coś do buzi, chce ją karmić łyżeczką więc tutaj też ciągle oczy do okoła głowy. Cały czas mu tłumaczymy, że Marysia jest za mała, że nie może itd i on coraz bardziej rozumie ale to nie znaczy, że mogę odpuścić. Michalina mój Syn długo mnie potrzebował do zabawy. Pod koniec ciąży uczyłam go jednak samodzielnej zabawy a jak urodziłam Marysię to na początku ona na szczęście dużo spała ale już nawet jak spała to zachęcałam go do zabawy w pojedynkę. Dzieci szybko się uczą i nie było z tym tak źle. Szybko się przyzwyczaił i teraz jak chce się bawić czy czytać książkę a ja mam ją nakarmić mówię mu, że musi chwilę się bawić sam np poukładać wieżę z klocków a ja za chwilę do niego dołączę. Ważne jest żeby dziecko wiedziało, że jak mówisz że za chwilę pobawicie się razem tak też się stało a nie żeby to były puste słowa bo dziecko wtedy będzie się czuło odrzucone. Mama ja po porodzie leżałam w szpitalu przez tydzień. Mój młody wcale nie był pod opieką dziadków bo wtedy mąż wziął zwolnienie (opiekę nad dzieckiem). Młody był z dziadkami tylko w momencie kiedy mąż jechał do mnie do szpitala. Miał wtedy 19 miesięcy i nie odwiedzał mnie ponieważ uważaliśmy, że tak będzie dla niego lepiej. Tęsknił za mną ale mąż bał się, że nie będzie chciał wyjść ze szpitala albo, że później w domu będzie bardzo płakał. Ale był bardzo bardzo dzielny i jestem z niego mega dumna. Oczywiście pierwszego dnia przez dwie godziny dał mi karę i mimo, że się przywitał przytulił ucałował nie schodził z rąk tatusiowi ale po chwili wszystko było jak dawniej. Z pomaganiem jeśli jest większa różnica wieku to ja mam mieszane uczucia i szczerze mówiąc jeśli starszak sam wyrażałby ochotę i chęć pomocy to ok dawałabym lekkie zajęcia ale jeśli nie to nie kazałabym nic robić. To wkońcu my chcieliśmy drugie dziecko i to na nas ciąży obowiązek pielęgnacji itd. Tutaj podchodziłabym indywidualnie i bardzo obserwowała starszaka. Różnica wieku mała czy duża a dogadywnie się uważam tak jak Michalina. Nie ma znaczenia dużo zależy od wielu innych czynników nawet od charakteru dzieci. Ja mam półtora roku młodszą siostrę i brata młodszego o 8 lat i to z bratem dogaduje się lepiej. Mimo, że ona ma jeszcze trochę fiu bziu w głowie. :)