result.title | striphtml
{{ result.label }}

{{ result.excerpt | striphtml }}

Brak wyników wyszukiwania dla podanej frazy

Wystąpił błąd podczas wyszukiwania. Proszę spróbuj ponownie

Ciąża i poród (263 Wątki)

Czas na poród, jak to wygląda?

Data utworzenia : 2018-09-06 21:44 | Ostatni komentarz 2020-09-17 16:53

Mikasu

1651 Odsłony
162 Komentarze

Mam do was nietypowe pytanie, które od dawna mnie zastanawia. Skąd wiadomo kiedy \" to już\" pora na rodzenie? Jakie jest odczucie kiedy odchodzą wody, i czy da się tego nie odczuć? Oraz skąd wiadomo kiedy się zaczynają skurcze i początki porodu? Przeraża mnie to:(

2018-09-10 11:00

Też się nad tym zastanawiałam i tak naprawdę ja do samego końca nie byłam pewna czy to to. Najpierw miałam plamienia ale byłam po badaniu szyjki i gin mnie uprzedzila, ze tak może być, ale nieco się zdziwiłam jak kolejnego dnia też plamilam wieczorem bardzo zaczął mnie boleć kręgosłup ale jakoś zasnelam a rano te bóle bardzo silne co 6 min, okazało się, że miałam skurcze z krzyża. A jeszcze dzień wcześniej zarezerwowalismy sobie z mężem miejsca w kinie z bueno i nie dotarliśmy bo przyjęli mnie rano w szpitalu choć się wahali bo miałam bardzo małe rozwarcie, ale bardzo silne skurcze, trochę powalczylam o większe tj piłka, drabinki, chodzenie na końcu kapiel i mi ona akurat bardzo lagodzila skurcze i poród i mam slicznego synka :)

2018-09-07 21:35

Mikasu tak na prawdę nie ma jednoznacznej odpowiedzi, bo u każdej z nas początek porodu może wyglądać inaczej. Moja ginekolog powiedziała, że jeżeli wystąpią już regularne skurcze co 5 min, krwawienie z dróg rodnych, brak ruchów dziecka czy odejdą wody to trzeba jechać do szpitala. Jeżeli masz dodatni GBS to musisz od razu jechać tak jak u mnie to było, przy ujemnym możesz jeszcze poczekać w domu. Najlepiej oczywiście jak najpierw będziemy miały skurcze a później odejdą wody. W odwrotnej sytuacji często kobieta się męczy, czeka na rozwinięcie sytuacji i niestety lekarze chcą już ciąć po pewnym czasie. Przynajmniej w moich okolicach tak niestety robią. W moim przypadku zaczęło się od odchodzenia czopu śluzowego, gdzieś parę dni przed porodem. Następnie w nocy męczyły mnie skurcze, nie mogłam spać. Rano już były regularne co 10/8 minut. Odeszły mi wtedy wody płodowe i tego nie da się przeoczyć. Mogą też raz a dobrze odejść lub po trochu. Możesz kupić sobie w sklepie medycznym papierki lakmusowe, wtedy będziesz miała pewność. Następnie wybrałam się do szpitala, miałam gdzieś dwa/ trzy cm rozwarcia. Akcja u mnie nawet się rozkręcała, było pełne rozwarcie ale i tak wszystko skończyło się na cc.

2018-09-07 20:32

Witaj, jeden poród mam już za sobą, miałam bardzo podobne myśli jak Ty. Też nie potrafiłam wyobrazić sobie tego jak to wszystko wygląda, nie miałam żadnych dolegliwości nic. Ciągle mamie swojej powtarzałam, że przegapię poród. A więc jak już będzie ten moment np. odchodzących wód będziesz wiedziała, że to już. To jest tak jakbyś nie trzymała moczu, w dodatku trzeba też obserwować czy nie odchodzi czop. Skurcze wyczujesz, ściska Ci brzuch ja co prawda miałam poród wywoływany bo się nie zaczęła sama akcja porodowa tylko wody odeszły Jak przychodzi skurcz to trzyma chwile i puszcza, skurcze parte są już takie że Cie zgina w pół. Generalnie powiem Ci poród nie jest straszny, wystarczy podejść do tego na luzie. u mnie od samego początku spokój dał mi wiele. Szybki poród. Życzę Ci powodzenia :)

2018-09-07 16:50

Zdecydowanie będziesz widziała \'że to już\'.

2018-09-07 13:53

Mikasu może warto porozmawiać z położną środowiskową , rozwieje wątpliwości doda otuchy. Sama jestem w pierwszej ciąży i mam obawy czy będę potrafiła rozpoznać wszystkie sygnały , ale się nie martwię na zapas natura jest tak skonstruowała że na pewno będziemy wiedzieć że to jest już ten odpowiedni moment. Możesz również ściągnąć aplikację i liczyć skurcze itd Tak samo mówi się o czopie że jak wypadnie to poród się pomału zaczyna i wtedy mamy jeszcze sporo czasu na dotarcie do szpitala. A jak będą odchodzić wody to na pewno poczujesz bo nie da się tego zahamować i wtedy jak najszybciej do szpitala i tam już się dobrze Tobą zajmą :) Głowa do góry i staraj się nie myśleć negatywnie mi to pomaga :)

2018-09-07 09:44

Też sobie całą ciążę zadawałam to pytanie..jednak czas mijał a tutaj nic się nie działo..minął 38, 39 tydz, potem 40 tydz ciąży, aż w 41 tyg skierowanie do szpitala na indukcję porodu. Założenie cewnika Foleya...cały dzień z cewnikiem...w nocy synek dostał szału, ruszał się jak szalony... ktg ciągle....czop odchodził...i rano na ktg odeszły wody...także podali oxytocynę i poszło ekspresowo...ból ogromny, ale wart zachodu. Nie da się tego bólu pominąć...

2018-09-07 08:42

Pytanie jest jednym z bardziej typowych kochana, kazda kobieta w ciazy je sobie zadaje :) Ze mna nie bylo inaczej. I tak naprawde nie ma na nie jednej prawidlowej odpowiedzi. Jakos tak koniec koncow wie sie i czuje, ze to juz to. Chcialabym jeszcze sprostowac ze na cieple kapiele nie ma co uwazac - one moga byc wrecz pomocne w odroznieniu \"czy to juz\" - jesli masz skurcze i nie jestes pewna czy to juz skurcze na porod, to wlasnie ciepla kapiel moze pomoc. W w wannie z ciepla woda czy pod prysznicem skurcze przepowiadajace (Braxtona-Hicksa) zlagodnieja, natomiast te porodowe wzmocnia sie - moze to nawet pomoc przyspieszyc porod. (Ale tez bez obaw, ze urodzisz w domu w wannie, spokojnie!) Opowiem Ci tez jak wygladal moj pierwszy porod i co mnie przekonalo, ze to juz. Dzien terminu, wieczor, caly dzien bylam niebywale aktywna, z jednej strony nie moglam usiedziec w miejscu (to tez podobdno typowe), sporo spacerowalam, z drugiej jednak musialam sobie robic czeste przerwy. Wieczorem nadal nic. Postanowilismy z mezem troche corce \"pomoc\" - zapewne wiesz, ze zawarte w spermie prostaglandyny maja wplyw na szyjke macicy i potrafia jej pomoc sie nieco rozewrzec. Poszlismy spac. O 23.30 obudzilam sie z lekkimi skurczami w dole brzucha. W duzym skrocie - czesto chodzilam do toalety, ogranizm sie oczyszcza przed porodem (m.in. dlatego lewatywa zwykle nie jest konieczna), za ktoryms razem zauwazylam na papierze toaletowym takze lekko zabarwiony niteczkami krwi sluz. (Mysle, ze to byl czop) Oprocz tego skurcze stawaly sie czestsze i bardziej regularne. O godzinie 4 pojechalam do szpitala; okazalo sie ze rozwarcie jeszcze malutkie i na dobra sprawe noge wracac do domu. Wolalam jednak zostac, maz i mama pojechali do domu i przyjechali o 9, w razie czego byli pod telefonem. Ja spokojnie zjadlam sniadanie, o 12.30 mialam sie stawic na ktg. W miedzyczasie oczywiscie skurcze byly coraz mocniejsze. O 12.30 na KTG widac juz bylo ze skurcze sa dosc mocne, ale rozwarcie bylo jeszcze niewielkie. Zostalam pod KTG i juz trocje zwijalam sie z bolu. Jakos po 13 znow przyszla polozna, sprawdzila rozwarcie i zdziwiona stwierdzila ze juz 8 cm.Wiec przeszlam do sali obok, tam juz na lozku odeszly mi wody, a o 14.03 urodzila sie corka. :) A wiec po czym poznalam ze to porod? Po czestych wizytach w toalecie (chodzi o tzw. nr2), po czopie sluzowym, po ciagle rosnacej czestotliwosci i bolesnosci skurczy. No i jak widac mialam racje, ale i tak bylam w szpitalu jeszcze sporo za wczesnie. :) Co do odejscia wod to tak jak pisalam mnie odeszly one bardzo pozno, ale podobno nie jest to taki chlust jak na filmach, a raczej saczenie (no bo glowka juz troche blokuje kanal rodny) ktore jednak jednoznacznie da sie odroznic od tego ze sie posiusialysmy tym, ze saczenia wod plodowych nie da sie wstrzymac za pomoca miesni.

2018-09-07 08:18

Mikasu to nie jest nietypowe pytanie - podejrzewam, że większość kobiet w ciąży je sobie zadaje. Ja też się nad tym zastanawiałam. U mnie najpierw odszedł czop (wygląda, jak zabarwiona na czerwono galaretka). Później zaczęły się skurcze (zazwyczaj są na wieczór lub w nocy). Jak były silne (każda z nas ma inny próg bólu) i regularne, to czas jechać na porodówkę. A później bywa różnie - niektóre dziewczyny rodzą bardzo szybko, inne trochę dłużej. Jedne siłami natury, a inne zaczynają tak, a kończy się cesarskim cięciem. Nam zajęło to prawie 24h, ale nie żałuję ani chwili. Przytulnie dziecka niweluje wszelki ból, czy zmęczenie.