result.title | striphtml
{{ result.label }}

{{ result.excerpt | striphtml }}

Brak wyników wyszukiwania dla podanej frazy

Wystąpił błąd podczas wyszukiwania. Proszę spróbuj ponownie

Ciąża i poród (268 Wątki)

Podkłady poporodowe

Data utworzenia : 2020-07-13 22:03 | Ostatni komentarz 2021-01-08 11:51

Megg

2214 Odsłony
422 Komentarze

Dziewczyny napewno korzystałyście i podpowiecie mi, powoli zaczynam kupować wyprawkę dla siebie i dziecka do szpitala. Przy drugim dziecku te zakupy robił mąż bo ja niespodziewanie znalazłam się w szpitalu. jedyne dostępne podkłady w przyszpitalnej aptece to Bella mama, jakoś dałam z nimi radę bo często się je wymienia i są dość chłonne, aleeee nie mają paska z klejem, wiec nie trzymają się bielizny i nie mają anatomicznego kształtu, przekręcają się i wg mnie są mało wygodne. Miałyście jakieś inne które możecie polecić? Zdjęcie z internetu, srodkowe to baby ono, z prawej canpol Babies.

2020-12-19 19:10

Ewę rodziłam w Zespolonym Szpitalu Wojewódzkim 

2020-12-19 15:40

aneczka, to luksus, cóż to za szpital? U nas wszystko swoje trzeba było mieć zarówno dla dziecka jak i dla siebie 

2020-12-19 15:05

u nas wszystko trzeba bylo miec swoje

2020-12-18 20:06

Klaudia u nas też używali swoich pampersów dla dziecka i chuetseczek. Dawali swoje podkłady na łóżku i podpaski. Ale majteczki trzeba było mieć swoje 

2020-12-18 17:25

W moim szpitalu dawali podklady, pampersy, ubranka i mleko modyfikowane (jesli byla taka potrzeba) 

2020-12-18 16:49

U mnie w szpitalu było tylko pod dostatkiem podkładów poporodowych, a tak resztę trzeba było mieć.

2020-12-18 15:31

Mi Było niewygodnie w siateczce i najlepiej używać według mnie zwykłych dużych z bawełny z luźną gumką

2020-12-18 12:57

Anulka u mnie w szpitalu dawali ale mało. 

2020-12-18 11:19

Mi opatrunek zdjęli jak wychodziłam do domu po 3 dniach i też chodziłam w tych siateczkowych bo normalne mnie gumka uciskała. Według mnie najlepsze. 

2020-12-18 08:34

tak trzeba samemu sobie pokupować takie rzeczy.szpitale już mało mają cos do zaoferowania dla nas...tez wszystko sie zmienia i inne nakazy stosują.10 lat  temu gdy sie skonczyły podkłady w szpitalu to nawet ci pielegniarki przyniosły.teraz nic nie maja.tak samo przy wczesniejszych porodach nic nie musiałam miec dla dziecka w szpitalu,a teraz jak rodziłam córkę to swoje pampersy ubrania i najlepiej rozek....

2020-12-18 07:39

Anulka trzeba mieć swoje. Szpital tego nie zapewnia

2020-12-18 00:24

U mnie samemu trzeba bylo miec

2020-12-17 22:41

Kupowałyście same czy można było dostać ze szpitala? 

2020-12-17 22:13

Ja po cesarce i miałam siateczkowe i były super. To z tymi bawełnianymi był problem długi czas w mej głowie, że gumka jest zbyt blisko blizny. Siateczkowe miałąm powyżej rany i były super. Plus to było lato, więc non stop sukienki, aby też nie podrażniać spodniami tych miejsc na brzuchu.

2020-12-17 21:41

Mi położna mówiła że najlepiej korzystać z wietrzenia wtedy się szybciej goi wszystko i pryskac ocrniseptem 

2020-12-17 21:28

Pati u mnie też na drugi dzień zdjęli opatrunek. 

2020-12-17 08:47

Ja tam miałam siateczkowe i nic nie ciągnęło za opatrunek , trzeba też kupic odpowiedni rozmiar żeby nie był za duży albo za mały . 

Ja po cesarce miałam opatrunek ale na drugi dzień już ściągnęli i chodziłam już bez , rana musi oddychać szybciej się wtedy goi :) 

2020-12-17 07:50

Darulka wszystko od dyrektora zależy jakie ma podejście i jak zaleci innym postępować i mówić. Choć wydaje mi się że są niektóre reguły z góry wszysim narzucone których muszę się stosować 

2020-12-16 22:07

kurcze co szpital to obyczaj chyba i region też...ja i moje znajome, siostry też normalne bawełniane majtki zakładały tylko w domu było wietrzenie, a najlepiej w sukience chodzić lub spódnicy jakiejś. 

2020-12-16 20:26

Siateczkowe są też takie dedykowane do stanu po cc. 

2020-12-16 16:37

Eve ją w szpitalu i jakiś czas jeszcze w domu chodziłam w siateczkowych

2020-12-16 12:03

szczerze mowiąc nie wiem jak to po cc, bo nie miałam, koleżanki które miały twierdziły że chodziły w zwykłych bawełnianych plus podkład, ale że zakładały je tak nisko pod podbrzusze zeby rany nie zasłaniać, bo z kolei te siateczkowe niby za wysoko siegały i ciagneły za opatrunki. Pewnie kazdy ma inne doświadzcenie i co innego się sprawdziło :)

2020-12-16 08:17 | Post edytowany:2020-12-16 08:18

Figa ja nic nie naklejałam. Pryskałam ranę octaniseptem i wietrzyłam. Nie miałam zaleceń żeby coś naklejać tylko wietrzyć 

2020-12-15 23:42

figa ja leżałam z laska po cc i miała plaster naklejony od poczatku