{{ result.label }}

{{ result.excerpt | striphtml }}

Brak wyników wyszukiwania dla podanej frazy

Wystąpił błąd podczas wyszukiwania. Proszę spróbuj ponownie

Ciąża i poród (310 Wątki)

Rozejście szwów rany krocza po porodzie

Data utworzenia : 2021-04-20 17:37 | Ostatni komentarz 2021-06-14 10:17

Misiombrowa

828 Odsłony
134 Komentarze

Tydzień temu urodziłam siłami natury z nacięciem krocza. Rana goiła się pięknie, jednak okazało się, że parę szwów zewnętrznych puściło. Położna stwierdziła, że rana i tak się zrośnie, ale będzie to dłużej trwało. Na szczęście rana jest czysta, bez stanu zapalnego. Oprócz jeszcze bardziej troskliwej pielęgnacji zakręciła okłady z kory dębu. Któraś z was miała taki problem i jak sobie z nim radziła?

2021-06-14 10:17

Chyba najczęściej wywoływanie kończy się cc

2021-06-13 20:40

Re acz świetnie to ujęłaś. Niestety wlansie ciężko oszukać nature. Czasem sie uda ale itak większość indukowanych porodów kończy się cc bo tu kilka czynników musi iść że sobą w parze

2021-06-12 14:30

Tak męczą te biedne kobiety 

2021-06-11 21:37

szkoda tylko ze najpierw meczą a potem i tak cc

2021-06-11 16:17

Pewnie też zależy czy byla cesarka na zimno czy po prostu coś się wydarzyło w trakcie porodu sn i zakończono cięciem.

2021-06-11 15:00

Rena też tak myślę, jednak gdzieś tam miałam nadzieję, że może jest inaczej. Najgorzej się męczyć, a później i tak zrobią cesarkę. Ogólnie nie mam parcia na poród naturalny czy cesarkę chce żeby było szybko hehe 

2021-06-11 14:11

Rena No właśnie to zaobserwowałam to takei tylko męczenie kobiet 

2021-06-11 11:51

Pati, mi się wydaje, że jak była cesarka., to potem to jakby pierwszy poród. Raczej cesarka nic nie daje, aby było łatwiej. 

Mazia, właśnie często jest jak indukcja, to jak z natury nie poszło to i dalej nie idzie.

2021-06-10 22:35

Martyna to też, ale postęp jest szybszy przeważnie przez co tak nie boli. Ja też miałam spore przerwy międzu skyrczami z córką to był skurcz za skurczem i nie było keidy odpocząć. teraz miałam może pół minuty lub więcej także w przerwie nawet z położną sobie rozmawiałam

2021-06-10 13:50

Tak dokładnie;)) 

2021-06-10 11:59

Może już tak człowiek się nie boi tego porodu, bo wie co go czeka 

2021-06-09 21:30

Drugi I trzeci poród był szybki i jakoś nie bolało jak przy pierwszym :)) 

2021-06-08 22:21

Mazią masz rację w 1 ciąży dłużej to trwa jestem ciekawa jak to jest jak miało się cesarkę to czy drugi poród jest sn jest np szybszy czy mimo wszystko tak jakby pierwszy. Ja to już się zastanawiam jak to będzie 

2021-06-08 19:31

Misiowa będąc w szpitalu zauważyłam,że wywoływanie trwa strasznie długo u pierworodne. Męczyły się pp parę dni i kończyły na cc. Ja chyba jako jedyna miałam indukjce do kolejnego porodu i u mnie to było raz dwa i po sprawie pewnie z tego powodu 

2021-06-08 15:50

Tego jak nam natura ulozy porod nie wie nikt ale kazdej kobiecie zycze porodu po 2h 

2021-06-08 15:05

nati, moja mama też miała normalne porody. Wszystkie 3 najwyżej po kilka godzin, a mojego brata urodziła w 2 godziny. Może też bym tak miała, gdyby poród się rozpoczął samoistnie, a nie był wywoływany, ale wyszło inaczej. Może chociaż ty będziesz miała szczęście.

2021-06-08 09:11

Napewni nie będzie:)) miejmy nadzieję że wszystko skończy się dobrze 

2021-05-10 18:10

Dokładnie ja jestem ciekawa jak będzie u mnie moja mama miała normalne porody wiec jestem nadzieja ze u mnie też nie będzie dramatu

2021-05-10 16:18

Misiombrowa to chociaż dobre i to ze te parcia krótko trwały 

2021-05-09 13:55

ewula, u mnie faza parcia trwała całe 7 minut. W porównaniu z 19 godzinami skurczy to przepaść. A na koniec wystarczyło 2 razy poprzeć i już syn był na świecie.

2021-05-09 08:59

Ewula ale dowcipnisia ☺ hehe no ale lepiej z humorem podejść do tego niż z nerwami ☺

2021-05-08 22:37

Ja chyba 7 miałam jak puściło znieczulenie,więc jakby ta przepaść bez bólu i zaraz ból okropny bo jeszcze na oksytocynie już w tedy byłam to też miałam dosyć i już krzyczałam po niej jak powiedziała,że jest 7cm.a za pół minuty, że takie 8-9cm to się darłam po niej,że przed chwilą mi co innego mówiła. Zaraz mi wytłumaczyła,że był tak mocny skurcze trakcie badania,że tak poszło rozwarcie 

2021-05-08 19:21

Oj to ja na porodówkę trafiłam z 4cm i dopiero po 10h się syn urodził. A parcie trwało 2h20 min, czyli jak to dobrze liczę nie całe 8h trwało przejście z 4 do 10 cm...

Podobno najgorszy jest 7cm, wtedy kobieta ma już wszystkiego dość i u mnie się to sprawdziło:D położna się pytala czy w takim razie się pakujemy i wracamy do domu :D

2021-05-07 11:47

No akcja się rozkręca jak jest koło 6cm to dopiero idzie szybko