result.title | striphtml
{{ result.label }}

{{ result.excerpt | striphtml }}

Brak wyników wyszukiwania dla podanej frazy

Wystąpił błąd podczas wyszukiwania. Proszę spróbuj ponownie

Ciąża i poród (263 Wątki)

Wizyta położnej w czasie pandemii

Data utworzenia : 2020-10-07 13:41 | Ostatni komentarz 2021-01-08 12:17

Megg

805 Odsłony
112 Komentarze

Dziewczyny zgłosiłam już w przychodni że wróciłam z córką ze szpitala i juz nastepnego dnia dzwonila polozna żeby umówić sie na wizytę patronażową. Słyszałam że w niektorych miastach wizyty nie odbywają się ze względu na covid. To moje 3 dziecko i szczerze mówiąc wizyta poloznej wydaje mi się być zbędna, jak to jest u Was? Rozumiem że trzeba załatwić pewne formalności ale te dokumenty może wypisać tata dziecka w ciagu kilku minut w przychodni.

2020-11-05 10:38

Darulka, takie pytania na przyjęciu do szpitala? To dziwne chyba?

Megg, mi to nie przeszkadza, zapytała, czy dobra czy zła, to moge powiedzieć. Nic nie mam do ukrycia. Jak jest w mieszkaniu to widzi gołym okiem czy jest w miarę ogarnięte, czy jednak straszna bieda. Więc jak teraz trzeba do niej jechać to nie może tego sama ocenić.

2020-11-05 07:57

U nas jak byla to tez pytala o metraż, o dochody, nawet o to czy w domu jest sucho czy wilgoć. Mieszkaliśmy u tesciow wiec pytała o to ile osób mieszka w domu i ile osób przypada na łazienkę i kuchnie. Wydawało mi się to dziwne no ale chyba wlasnie dobrze bo nie wiem czy ona takie coś zglasza do MOPsu czy GOPsu jakby u kogoś bylo cos nie tak? a ludzie sami tego nie zrobia bo się wstydzą.  Jak z corka przyjmowali nas do szpitala jak corka miala 1,5roku to właśnie takie same pytania zadawali.

2020-11-05 07:36

Niestety nie udało nam się uniknąć wizyty położnej, moim zdaniem wystarczyłby wywiad telefoniczny. Na szczęście była tylko jeden raz . Rena ja tam uważam że dobrze że położna pyta o sytuacje mieszkaniową, pomoże to w wychwyceniu trudnych warunków mieszkaniowych. W razie czego pomoc takim rodzinom jest niezbędba.

2020-11-04 16:09

u nas pielęgniarka środowiskowa =połozna.to znaczy przy dwójce dzieci pamietam że tak było a juz przy trzeciej córce nie pytały o nic.

2020-11-04 16:07

Rena u nas też nie było typowego pytania o metraż tylko ile jest pokoi . Z jednej strony chore takie wypytywanie , a z drugiej strony czasem położna może wyłapać źle warunki cokolwiek co może zagrażać dziecku.  

2020-11-04 10:58

Ja nie slyszalam nikgy ze położna kontroluje warunki materialne. E oczywoste jest chyba, ze jako pracownik ochrony zdrowia powinna zainterweniować i. Zglosic do jakiegos ops gdyby warunki były jakieś mega złe. 

2020-11-04 10:33

Ja nie pamiętam czy położna pytała o warunki i naszą sytuację, ale była więc mogła ocenić. Na pewno to jest celem pielęgniarki środowiskowej, która przychodzi później.

Pamiętam że były pytania o sytuację materialną, właśnie dobra, zła itp. Jednak aż tak konkretnych pytań jak o metraż to nie było. 

2020-11-04 09:46

u nas nie ma czegos takiego przy maluszkach jak pielegniarka srodowiskowa tylko wlasnie polozna i wszystkim zajmowala sie polozna

2020-11-04 00:18

Tez miałam takie pytania od położnej , jaki jest metraż itd myślę że Maria ma rację położna ma też na celu sprawdzić w jakim środowisku będzie wychowywane dziecko itd . Pytała mnie także ile osób mieszka itd . W każdym razie najważniejsze to wykorzystać ten czas kiedy położna się należy . Chociaż w obecnej sytuacji może być ciężko 

2020-11-03 18:46

No niestety.. Takie mamay gluoie czasy. Juz marzę o tym zeby to wszytko sie skonczyło. 

Bedziemy miec co opowiadac tym naszym pociechom jak będą duże. "kiedys dziecko to były takie czasy ze nawet do lekarza nie mozna było iść, tylko leczyli nas przez telefon" :D 

2020-11-03 14:38

Według mnie to czy pandemia czy nie położna powinna być u matki i dziecka a nie na odwrót.mi przy wypisie  że szpitala.zalecily by pierwszy spacer o ile będzie ciepło był po tygodniu a gdzie tu jeszcze jezdzic z taka kruszynka.

2020-11-03 09:03

u mnie zawsze położna przychodziła do domu i za każdym razem ważyła i oglądała dzidziusia, pytała jakie są kupki, ile razy je i raczej wywiad odnośnie dzidziusia. Mnie się tylko pytała jak się czuje. O sytuacje materialną wogóle się nie pytała.

2020-11-02 22:28

Ja byłam w szoku jak za pierwszym razem po porodzie po zakończonych wizytach położnej zadzwoniła pielęgniarka Środowiskowa żeby nad s odwiedzić. Nawet nie wiedziałam że takie wizyty są. 

2020-11-02 21:29

Maria myślałam że takimi rzeczami interesuje się pielęgniarka środowiskowa a nie położna co prawda moja też się rozglądała mówiła że zawsze u nas cieplutko itd. była też w stanie zrozumieć porozwalane zabawki po pokoju bo mam starszego synka a ona wnuki w podobnym wieku. 

Moim zdaniem to też wygoda nigdy wcześniej nie slyszalam żeby to matka z dzieckiem jechała do niej a nie ona do nas. 

2020-11-02 21:26

Nie wiedziałam o tym przyznam szczerze. 

2020-10-31 21:56

a niby dlaczego mama ma dojeżdżać do położnej? Wiecie dlaczego ma się odbywać w domu? Bo położna skupia się nie tylko na ocenie zdrowia i samopoczuciu matki i dziecka, ale też sytuacji w domu. Położna nawet zapisała liczbę pokoi, pytała o sytuację materialną. Co prawda nie trzeba podać konkretnych kwot, ale trzeba było podać czy sytuacja jest dobra, średnia, bardzo dobra, raczej zła itd. Są takie poziomy. Dlatego wizyta ma się odbyć w domu aby położna mogła potwierdzić słowa matki. 

2020-10-28 20:49

Jak dla mnie to jest tylko wygoda i wykorzystywanie panującej sytuacji. Nic więcej. też bym wolała aby do mnie przyjeżdżali. Bo ten czas co traciła na dojazd to teraz siedzi i kawkę piję, bo tyle samo ma dzieci do sprawdzenia.

Wykorzystują też niewiedzę kobiet. Nie każda wie i nawet jak wie, to też się nie upomni.

2020-10-28 19:34

Wygląda na to że położna klaudiamama jest bardzo wygodna i że nie przyjechała do niej do domu trochę to niekompetentne 

2020-10-28 14:14 | Post edytowany:2020-10-28 14:15

znalazlam taka informację:

pierwsza wizyta patronażowa odbyła się "bezwzględnie w miejscu pobytu matki i dziecka nie później niż w ciągu 48 godzin od otrzymania przez położną zgłoszenia urodzenia dziecka". Wszystkie pozostałe wizyty mogą być natomiast realizowane zdalnie na zasadzie porad telefonicznych lub on line.   

 

a tu cały artykuł : https://www.mjakmama24.pl/aktualnosci/wizyty-patronazowe-w-pandemii-czyli-opieka-w-ciazy-i-pologu-w-czasie-covid-19-aa-LWCt-Gq2m-EA2o.html

2020-10-28 11:11

no to nie wiem juz bo moja znajoma tez musiala jechac do poloznej to juz serio nie wiem od czego to zalezy

2020-10-27 22:15

U mnie położna normalnie była, a też panowała epidemia.. 

2020-10-27 16:49

Ale jakąś wygodna małpa 🙊 tosz to przegięcie ona powinna przyjeżdżać do domu to jest jej obowiązek! Co prawda u nas i orzed pandemie były cyrki No 

2020-10-27 10:09

mi sie wydaje zeto przez ta pandemie tak wszystko sie zmienia dobrze ze polozne jeszcze nie maja telewizyt,

2020-10-27 09:56

Mi się poprostu wydaje że jej się nie chce jechać i powiedziała że masz przyjeżdżać może mysli że nie wiesz że to ona ma przyjechać a nie Ty . Ja bym coś z tym zrobiła , trzeba walczyć o swoje to jest jej obowiązek żeby przyjechała na wizytę .