result.title | striphtml
{{ result.label }}

{{ result.excerpt | striphtml }}

Brak wyników wyszukiwania dla podanej frazy

Wystąpił błąd podczas wyszukiwania. Proszę spróbuj ponownie

Ciąża i poród (263 Wątki)

Wizyta położnej w czasie pandemii

Data utworzenia : 2020-10-07 13:41 | Ostatni komentarz 2021-01-08 12:17

Megg

804 Odsłony
112 Komentarze

Dziewczyny zgłosiłam już w przychodni że wróciłam z córką ze szpitala i juz nastepnego dnia dzwonila polozna żeby umówić sie na wizytę patronażową. Słyszałam że w niektorych miastach wizyty nie odbywają się ze względu na covid. To moje 3 dziecko i szczerze mówiąc wizyta poloznej wydaje mi się być zbędna, jak to jest u Was? Rozumiem że trzeba załatwić pewne formalności ale te dokumenty może wypisać tata dziecka w ciagu kilku minut w przychodni.

2020-10-26 20:38

Ja tez jestem ciekawa co Ci powie ta położna....bo to naprawdę dziwna sytuacja...nie chciałabym tak narażać maleństwa No i tak jak dziewczyny piszą sama pewnie niebylabym jeszcze w stanie.

2020-10-26 19:34

To powiem Ci ze moim zdaniem to naruszenie Twoich praw jako kobiety w połogu, bo pierwsza wizyta w ciągu 2dni od wyjścia ze szpitala powinna być w domu, kolejne może nawet teleporady zrobić ale na ta pieresza nie powinna cie fatygować z noworodkiem.. 

2020-10-26 15:22

Do przychodni. Przyjmowała nas w gabinecie 

2020-10-26 12:13

Klaudia ale to jest w jakimś gabinecie czy jedziesz do niej do domu? 

2020-10-25 20:27

Ja też czułabym niepokój jakbym miała z takim maluszkiem do położnej c jechać jeszcze jak sobie przypomnę mój stan po 1 porodzie ja z łóżka wstać nie umiałam, nie mogłam wysiedzieć dopiero po 5 tygodniach mogłam zacząć powoli wracać do życia przemieszczać się siadać.. 

2020-10-24 16:40

Klaudia daj znać co Ci powiedziała bo aż ciekawa jestem czemu tak u was jest.

Moja to się umawiała z tygodniowym wyprzedzeniem nie że wpadnie za pół godziny więc mogłam się zawsze spokojnie przygotowac na wizytę. 

2020-10-24 12:35

Paatka, oj tak, u mnie też pamiętam te sprzątanie na szybko jak zadzwoniła, czy może być za pół godziny. A u nas jak to bywa u świeżych rodziców pieluch i innych rzeczy to chyba tylko na suficie nie było. Więc pod tym względem łatwiej byłoby iść do przychodni. Jednak położna też chyba ocenia warunki mieszkaniowe? Chyba, że to dopiero ta pielęgniarka środowiskowa co później przychodzi.

2020-10-24 12:01

Rena na pierwszej wizycie to chyba każda z nas nie była w super stanie u mnie dodatkowo dochodził bałagan w domu :D 

2020-10-22 14:15

Klaudia, super, taki szybki poród i bez szycia, gratulacje.

Ja też bym nie pojechała do położnej. To jej obowiązek. Chyba jej  łatwiej niż kobiecie z malutkim dzieckiem ciągnąć się do przychodni. Ja mam blisko przychodnię, ale jak pamiętam jak była pierwsza wizyta, to ja jeszcze nie byłam w super stanie. 

2020-10-22 13:15

PattMaz czyli nie jestem jedyna. Faktycznie moze zapytsm jak bede rozmawiac z polozna dlaczego tak jest. 

2020-10-22 12:10

Znajoma tak miala i to 4 mies temu aż się zdziwiłam bo to ona jechała do położnej w związku ze sobą i maluszkiem 

2020-10-22 11:16

A ja bym nie pojechała. Nigdy nie slyszalam żeby to pacjentka w połogu zaraz po porodzie z takim maleństwem jechała do położnej i znając życie pewnie tylko po to zeby jej podpisać papierek po prostu to wszystko co się teraz wyprawia to jest szok... 

2020-10-22 10:20

Klaudia wow super expresowy poród :) gratulacje dużo zdrówka dla was ;) marzy mi się tak szybki vbac 

Co do położnej to dziewczyny dobrze mówią , ona powinna do Ciebie jechać , a nie wy do niej . Pierwszy raz o czymś takim słyszę . Ja bym zadzwoniła do przychodni i się dowiedziała od lekarza dlaczego tak to wygląda. Bo trochę to nie na miejscu zwłaszcza że taki noworodek nie ma w ogóle odporności , rozumiem spacer .

2020-10-21 23:43

Jest to dziwne ale coż ja mogę :/

2020-10-21 22:48

Dziewczyny maja racje z ta położną, nie chciałabym w obecnej sytuacji wozić gdzieś dziecka, zwłaszcza w takie miejsce gdzie pewnie przemiał ludzi, jej chyba łatwiej dojechać i szybciej z zorganizowaniem się niz Ty do niej...?

2020-10-21 22:40

Klaudia gratuluje...cudownie że.porod.taki łatwy i bez komplikacji. I że dzidzia zdrowa.

Co do położnej ona.nie chce jeździć po domach A Ty masz sie narazac...przecież u  niej w.domu przewija się tyle.mwam pewnie i co ddzynfekuje mieszkanie.nie ogarniam tego 

2020-10-21 21:34

Klaudia gratulacje szybkego porodu i zdrowej kruszyny, życzę dużo siły na kolejne dni i dużo przespanych nocek 

Jestem w szoku że jeździsz do położnej bo to one powinny Was odwiedzić, ja też  rodziłam w czasie pandemii i do mnie przyjechała położna oczywiście miała założone maseczke, rękawiczki, swój środek do dezynfekcji. Być może wasza położna jest na tyle wygodna i nie ma wymówkę koronawirusem 

2020-10-21 20:24 | Post edytowany:2020-10-21 20:24

Klaudia super ze wszystko tak szybko i sprawnie poszło:) bez szycia to naprawdę rewelacja :) Dobrze ze w szpitalu miałaś pomoc pielegniarek, no i maz mogl podrzucać brakujące rzeczy. Z przystawianiem pewnie trochę potrwa ale dacie rade :) wszystkiego dobrego dla Was:)

2020-10-21 13:36

Wiem ze polozna powinna nas odwiedzic. Widocznie wirus sprawia ze mogą sobie pozwolic na to zeby nie chodzic po domach. My bylysmy z corką u poloznej juz na dwóch wizytsch. Polozna "oglada" wtedy corke, waży itp. Odpowiada na pytanis, pokazuje jak nosic, przewijac itp. Takie podstawy. Ciwiczyłysmy tez karmienie bo mamy problem z przystawianiem się. W sumie to nie narzekam.. Dobrze ze w ogole mamy kontskt bo teraz to nic nie wiadomo 

2020-10-21 13:32

Urodziłam kruszynkę 2600. Poród byl wywolywany w 38tc ale wszytko przebiegło wzorowo. Slyszalam wielokrotnie od polozynych ze jestem stworzona do rodzenia bo ponoc tak gładko poszlo. To mój pierwszy moj poród, akcja zaczela sie ok 7 rano a o 11.30 niunia już była na świecie. Siłami natury, bez zadnego szycia, co sprawilo ze do siebie doszlam bardzo też szybko. Opieka w szpitalu bardzo dobra. Bylam w nim az 5 dni bo córka była naświetlana. Odwiedzin nie ma ale personel bardzo pomocny. Tata rzeczy podawał nam przez personel jesli czegos brakowało. Ogolnie nie narzekam. Myslalam ze gorzej to bedzie jesli chodzi o wirusa i w ogole. Ale na szczescie juz mamy to za sobą i jestesmy w domu 

2020-10-20 17:11

Klaudia to dziwne, to nie położna powinna przyjść do Ciebie? Przeciez ona ma za zadanie ocenić warunki w jakich mieszka noworodek. 

2020-10-19 22:56

Klaudiamam super wielkie gratulacje! :) 

Byłaś u niej na wizycie ale sama czy z dzieciatkiem? 

2020-10-19 22:52

Klaudiamam nawet nie wiedziałam że urodzilas, pisałaś w jakimś wątku ze juz jesteście razem? Gratulacje i wszystkiego dobrego :) Jak duże dzieciątko? Jak wszystko przebiegło, chodzi mi o czas w jakim wszyscy żyjemy?

2020-10-19 14:56

Ja urodzilam ponad tydzien temu. Pierwszy kontskt z polozną był telefoniczny. Dzisiaj ja bylam na wizycie u niej. Niestety czasy nie są dla nas korzystne