result.title | striphtml
{{ result.label }}

{{ result.excerpt | striphtml }}

Brak wyników wyszukiwania dla podanej frazy

Wystąpił błąd podczas wyszukiwania. Proszę spróbuj ponownie

Ciąża i poród (265 Wątki)

Wizyta położnej w czasie pandemii

Data utworzenia : 2020-10-07 13:41 | Ostatni komentarz 2021-01-08 12:17

Megg

806 Odsłony
112 Komentarze

Dziewczyny zgłosiłam już w przychodni że wróciłam z córką ze szpitala i juz nastepnego dnia dzwonila polozna żeby umówić sie na wizytę patronażową. Słyszałam że w niektorych miastach wizyty nie odbywają się ze względu na covid. To moje 3 dziecko i szczerze mówiąc wizyta poloznej wydaje mi się być zbędna, jak to jest u Was? Rozumiem że trzeba załatwić pewne formalności ale te dokumenty może wypisać tata dziecka w ciagu kilku minut w przychodni.

2020-10-08 21:06

Rodziłam w czerwcu i połozna 3 razy była na wizycie u nas w domu . Oczywiscie w przyłbicy. Także nam ani położnej pandemia nie przeszkadzała. Pozdrawiam 

2020-10-08 20:53

Dziś dostałam skierowanie z córką w trybie pilnym do laryngologa i skierowałam się do poradni przyszpitalnej bo najbliżej i nie uwierzycie (wcześniej dodam że córka ma spuchniete wszystko wokół ucha wezly chlonne slinianki itp bo się nie znam także od ucha po szczękę Opuchnięte i. Takie twarde to t jest, lekarka skierowanie dała ale mówi że według niej świnka ale żeby to spiawdzic) no więc termin porady laryngologicznej na NFZ mielibyśmy na GRUDZIEŃ!!!!!!! �

2020-10-08 20:26

U nas w laboratorium tez sa pustki, wcześniej czekałam w dlugiej kolejce a teraz wchodzę od razu.

U mnie jak położna byla to w ogóle jakoś to dziwnie bylo bo w ogole nie oglądała córki bo  spala  tylko mnóstwo papierologi i jak wyszła tak sluch po niej zaginął i po kontakcie z nią. Moja koleżanka to miala taki kontakt z położna ze co 2 dzień do niej dzwonila jak czegoś nie wiedziala...

2020-10-08 17:56

Madzia myślę ,że wizyt prywatnych nie odwoła lekarz na NFZ może już być inaczej zależy ile zachorowań jest koło was. 

Rena dokładnie teraz już nawet nie ma wyboru jak nie pójdziesz prywatnie to nikt nas nie zbada , u nas w przychodni też pustki do krwiodawstwa. Jak i tak chodzę prywatnie te badania co robię to dużo nie wynoszą a mam przynajmniej pewność że takie badanie zrobię .

2020-10-08 16:55 | Post edytowany:2020-10-08 16:55

Megg,ja uważam,że już przy trzecim dziecku mogliby sobie odpuścić te wizyty szczególnie teraz.Może zadzwoń do nich i powiedz,że masz obawy związane z tą wizytą a nic złego się nie dzieje i nie czujesz potrzeby tej wizyty.

2020-10-08 12:01

Ja ogólnie uważam, że wizyty położnej przy drugim i kolejnym dziecku są nie potrzebne. Ja tak ze swoją męczyłam się 6 raz tyle tylko że ważyła małą na każdej a oprócz tego nie wnosiła nic czego bym nie wiedziała a w obecnej sytuacji nawet nie ma co ryzykować i zapraszać jej do domu jeszcze do wczesniaczka. Przychodziła wybudzała i w sumie to wszystko :/

Co do służby zdrowia pracującej w czasie "pandemii" to jest wogóle porażka... 

2020-10-08 11:20

Rena racja z tym prywatnym leczeniem, ale jednak ze zwykłym przeziębieniem czy jakaś mniej poważna choroba szło się do pediatry na NFZ a teraz nie ma szans nawet na to. 

2020-10-08 10:49

Niestety covid to jest czas urodzaju dla prywatnej służby zdrowia. I tak jak się leczyło do tej pory to głównie prywatnie, ale teraz to już nawet wyboru za bardzo nie ma.

2020-10-08 08:22 | Post edytowany:2020-10-08 08:26

U mnie nie była wcale.. A przecież nie rodziłam w czasie trwania covid. To chyba zelezy od przychodni.

U nas z lekarzem jest masakra.. Należymy do ośrodka zdrowia który jest tak jakby podzielony na dwie wsie. Na jednej wsi ośrodek zamknięty z powodu covid (potwierdzone przypadki), a nasz ośrodek przyjmuje tylko telefonicznie.. Ale najlepsze jest to że ta sama Pani doktor która przyjmuje u nas w przychodni telefonicznie, prywatnie przyjmuje bez problemu. Ja się pytam gdzie tu jakąś sprawiedliwość? Prywatnie się nie boi zarazić? Paranoja. 

2020-10-07 21:51

Ja urodziłam w czasie pandemi był to maj i wizytę z Panią położna miałam tylko jedną, u mnie w domu. Przyjechała zbadała dziecko, obejrzała mnie, kolejnej wizyty już nie było 

2020-10-07 21:41

Covid to w laboratoriach zrobił pustki. U mnie przed pandemią to kolejki non stop były i 2h trzeba było liczyć. Jak byłam w czasie wirusa to takie pustki. Jednak lekarze nie przyjmują to i skierowań na badania prawie nie ma.

Ja to bym przy 3 dziecku chyba odpuściła sobie nawet tą pierwszą wizytę. Niech uzupełni co się da telefonicznie skoro tak teraz się leczy.

2020-10-07 21:01

Tylko mi nie mówicie, że teraz ze względu na zwiększoną ilość zachorowań jeszcze trudniej dostać się do lekarza? Jutro mam badania w laboratorium zobacze czy się coś zmieniło a w przyszłym tygodniu dwie wizyty: jedna prywatnie, druga na NFZ. Jestem ciekawa co się zmieniło. Mam nadzieję, że mi wiztyt nie odwołają. 

2020-10-07 20:45

Megg koleżanka rodziła na początku września i miała jedna wizytę , i w razie czego miała dzwonić jak bedzie miała jakiś problem bądź pytania . 

Patrycja hahaa no właśnie u nas to samo poubierani że tylko oczy widać , a na ulicy mijamy się normalnie w sklepie sama maseczka . Ja nie wiem do czego to porównać. Na NFZ się boją leczyć a prywatnie już nie . Do sklepu tak samo się nie boją chodzić . A najgorsze jest to , że wizyty prywatne podrożały. 

2020-10-07 20:33

Mąż był dziś z córką w przychodni ostatecznie nas przyjęła po teleporadzie jak usłyszała problem. Podobno wyglądała jak ufo na ubierana pod spodem z 5 warstw, na to ten szpitalny kaftan rękawice gumowe naciągnięte po łokcie, maseczka i ta przezroczysta do tego jeszcze. Szok! A pójdziesz prywatnie to ma tylko maseczkę haha

2020-10-07 19:38

Madzia u mojej koleżanki ktora urodziła w lipcu położna byla 2 razy, ale teraz to jest cyrk jak chciala z małym do lekarza 

2020-10-07 14:18

Koleżanka, która rodziła pod koniec lipca to miała jedna wizytę położonej a kolejne na telefon tylko.