result.title | striphtml
{{ result.label }}

{{ result.excerpt | striphtml }}

Brak wyników wyszukiwania dla podanej frazy

Wystąpił błąd podczas wyszukiwania. Proszę spróbuj ponownie

Małe dziecko (37 Wątki)

Przygotowania do zimy - kombinezon/kurtka

Data utworzenia : 2017-09-25 16:42 | Ostatni komentarz 2020-08-12 21:14

Maggda

3982 Odsłony
119 Komentarze

Kobietki zbliża się zima. Powoli tworzę listę zakupów ubraniowych dla mojej rocznej córki. I tu pojawiają się dylematy, co kupić? Kurtkę zimową czy kombinezon? A może jedno i drugie? Jeśli kombinezon to jedno czy dwu częściowy? Czy znajdę na takie małe rączki rękawiczki \"palczatki\"? Czy tylko te z jednym palcem? Co się u Was sprawdziło?

2019-11-20 20:04

Pati czemu fotelik jest do niczego?

2019-11-20 13:47

Póki dziecko w łupince to jest super , ale też zależy jaka trasa . Mój jeszcze jeździ w łupince póki głową nie wystaje to jest ok . Ale też tylko kurteczka póki co jeszcze zima nie jechaliśmy daleko . Kupiłam fotelik ale jest do niczego i jak sprzedam muszę kupić nowy . 

Na zimę kupiliśmy kombinezon , a na teraz kurteczkę . Żałuję że nie kupiłam takiego jesiennego kombinezonu zdecydowanie lepsze dla dziecka które jeszcze nie chodzi . 

Dzisiaj było chłodno to kurteczka i śpiwór dodatkowo na spacer wzielismy 

2019-11-14 23:37

Ja nie zdejmuje. Nie ustawiam takiej temperatury żeby się w kurtce "gotować"

2019-11-14 23:35

Ja zimą często się rozbieram w samochodzie, chyba, że bardzo krótka trasa, to wtedy w kurtce siedzę.

2019-11-06 21:53

Mozna w samochodzie niższa temperature nastawić żeby nie zgadzać się.

Wy w samochodzie zima się rozbieracie ? Zdejmujecie kurtki ? 

2019-11-06 21:19

Ja jestem na etapie lupiny, to jeszce problemu nie ma. Ubieram go w domu. A jak trasa dłuższa i wiem, że nigdzie na podworku nie będzie dluzej niż przejść 3 metry to ubieram lekko, aby się nie  spocil. Gorzej jak jedziemy gdzieś pospacerować. To wtedy do samochodu kombinezonu nie włożę i jest ubieranie na siedzeniu auta, a wtedy jest ryk.

2019-11-05 23:08

A najgorsze są krótkie trasy. Na długie wiadomo, zawsze synka rozbiorę, bo się w aucie ciepło robi. A w bliską trasę to najpierw ubrać, potem rozebrać, czymś przykryć, za chwilę znowu ubrać, nie dość, że problem i płacz przy wsiadaniu do fotelika, to jeszcze przy ubieraniu :/

2019-11-05 14:30

Mnie zawsze zastanawiało jak sobie poradzić z kocykiem bo jeszcze ten pierwszy fotelik to bez problemu w domu można ubrać dziecko a tak to tragedia zima żeby gdzieś jechac z dzieckiem autem