result.title | striphtml
{{ result.label }}

{{ result.excerpt | striphtml }}

Brak wyników wyszukiwania dla podanej frazy

Wystąpił błąd podczas wyszukiwania. Proszę spróbuj ponownie

Karmienie piersią (193 Wątki)

Dieta karmiącej - jak to z nią naprawdę jest i jakich produktów unikać?

Data utworzenia : 2017-10-12 14:55 | Ostatni komentarz 2020-08-21 11:21

Mama_Ola

4235 Odsłony
238 Komentarze

Dziewczyny, wiem że jest już podobny wątek na forum (sama się na nim wypowiadałam, gdy czekałam jeszcze na malucha i nie miałam żadanych wątpliwości w temacie), ale chciałabym go poruszyć z nieco innej perspektywy. Otóż mój synek ma małe problemy z brzuszkiem - ciężko mu zrobić kupkę i oddawać gazy. W związku z tym zaczęłam się zastanawiać czy to przypadkiem nie od produktów, które spożywam. I wiem, naprawdę wiem, że dieta mamy karmiącej, to nie ma być dieta eliminacyjna itp. i też uwielbiam Hafiję oraz wszystko, co ona pisze na ten temat. Ale jednak problemy z brzuszkiem u synka raz się pojawiają, a raz nie. Położna mówi: jeść wszystko i obserwować, ale nie jeść: i tu pada taka długa lista czego nie jeść, że nie mam pomysłu czym w takim razie jest to \"wszystko\", co mogłabym jeść. No suchym chlebem chyba i gotowaną kurą - czyli jak za czasów mojej babci... Chciałabym Was zapytać czy obserwowałyście że Wasze dzieci reagowały źle na jakieś produkty, a jeśli tak, to na jakie? Może latwiej będzie innym mamom dzięki temu zdiagnozować co ewentualnie maluchowi \"szkodzi\". P.S. Jeśli źle myślę, to wyprowadźcie mnie z błędu, przywołajcie do porządku i zdrowo ochrzańcie. Na swoją obronę mam tylko tyle, że widzę jak mój synek się męczy i chciałabym mu jakoś pomóc.

2017-10-22 14:24

Muminpatchwork... dokładna obserwacja noworodka i niemowlęcia pozwala zdiagnozować alergie pokarmowe... ale tak, jak sama napisałaś najczęściej obawiają się one kilkoma złożonymi przesłankami: zmianami skórnymi, ciemieniuchą (szczególnie w okolicach brwi, noska, uszu), zmianami kolorystyki i konsystencji stolca, objawami \"brzuszkowymi\"... błędem jest natomiast restrykcyjna dieta. Paradoksalnie to ona jest często przyczyną późniejszych alergii przy poszerzaniu diety.

2017-10-20 09:56

Moja trzylatka ma do tej pory problemy i muszę podawać jej probiotyk, bo jak nie to zatwardzenie- przez późno wykrytą alergię na mleko krowie, która powodowała wiele jej problemów jeszcze w okresie karmienia piersią, tj. problemy skórne- wypryski, nawracający ciemieniuch, kolki, niespokojny sen, pocenie się, zatwardzenia i biegunki. Warto obserwować swoje dziecko i dietę podczas karmienia, bo można je bardzo skrzywdzić.

2017-10-18 20:58

Olu... ja miałam te same obawy wynikające z bardzo głęboko zakorzenionych schematów myślenia i potoku \"dobrych rad\" ze strony starszego pokolenia ;-) Od porodu jadłam normalnie, ale lekko i zdrowo (dla własnego samopoczucia i wygody).Nadal gotuję bardzo dużo zup na ekologicznych warzywach i indyku lub wołowine (zostało z ciąży kiedy walczyłam z anemią). Dzięki temu mam obiad na dwa dni i nie muszę się przejmować gotowaniem :-) Na brzuszek też podawałam Młodej Espumisan - nawet jeśli nie było kolosalnej poprawy to wydaje mi się, że złagodził dolegliwości. PS Nie doczytałam - nadal dokarmiasz Synka MM?

2017-10-18 20:08

BabaYaga, zauważyłam właśnie, że ostatnio ciężko Cię spotkać na forum... Szkoda wielka, ale walczcie z infekcjami dzielnie i trzymajcie się cieplutko :) No powiem Ci, że z brzuszkiem niestety się nie poprawia. To znaczy raz jest lepiej, a raz gorzej. Każdy dzień przynosi coś innego, a ja zauważyłam, że to niezależnie od mojej diety. W sensie, brzuszek boli nawet jeśli przez cały dzień nie zjadłam praktycznie nic kontrowersyjnego. Oczywiście i tu pojawiają się schody, bo jak wiadomo, brzuszek może boleć nawet kilka dni po tym jak zjem na przykład coś, co Małego uczula... Tak więc kończę z dietą, bo sama siebie wykończę inaczej. Uważam na to co jem, ale po prostu tak, aby jeść zdrowo. I nie jem czekolady (z wielkiem bólem serca). Dwa dni bez laktozy nie przyniosły żadnej zmiany - pewnie to za krótko, ale również słyszałam, że problemem nie jest ta laktoza zawarta w pożywieniu. Espumisan też chyba nie pomaga - nie widzę żadnej różnicy, ale podobno tylko regularne stosowanie przynosi rezultaty, więc poczekam jeszcze chwilkę. Jedyne co moim zdaniem się sprawdza, to Dicoflor. Muszę Wam powiedzieć, że to dziwny stan, bo tak do końca jeszcze boję się jeść normalnie, tak głęboko mam gdzieś zakorzenione, że mały może przez to cierpieć.

2017-10-18 17:35

Niedojrzałość przewodu pokarmowego u niemowlęcia - tutaj może pomóc np. wprowadzenie probiotyku. My zauważyliśmy złą reakcję na BioGaję a zdecydowaną poprawę po Dicoflorze, ale to wszystko zależy od dziecka... U nas niedojrzałość skumulowała się z nietolerancją laktozy i w efekcie pojawiły się \"strzelające\" i \"pieniste\" kupki z dużą ilością niestrawionego mleka - białych grudek (wybaczcie obrazowy opis, ale wiem, że dla rodziców kupa jest priorytetem :-D) Na końcu naszych przygód pojawiła się zielona kupa... gwóźdź programu :-) Najprawdopodobniej była to albo reakcja na jakąś infekcję (wyniki w normie) albo pestycydy :-( Generalnie... nie ma czegoś takiego jak dieta matki karmiącej. Gazy tworzą się w jelitach dziecka i dopóki jest tylko na mleku - przyswajane przez Ciebie produkty wzdymające nie mają tu znaczenia. Ani bigos ani kalafior ani kapusta :-D

2017-10-18 17:24

Olu... mało mnie tu ostatnio, bo i problemów zdrowotnych więcej jakoś ostatnio i czasu mniej... ale... Jeśli zastanawiasz się, co może szkodzić małemu brzuszkowi Twojego Skarba to... albo jego niedojrzałość i związane z nią problemy trawienne albo... przejściowa nietolerancja laktozy (która jest częstą przypadłością u niemowląt i pojawia się bodajże około 1. miesiąca życia i zazwyczaj mija samoistnie) albo np. pestycydy zawarte w produktach, których niestety uniknąć się nie da :-( My przeszłyśmy przez wszystkie powyższe problemy i... powolutku samo przeszło. Laktoza - dieta eliminacyjna niewiele da, bo to Laktoza produkowana przez matkę jest przyczyną dolegliwości, a nie ta spożywana przez nią. Stara szkoła każe wyeliminować Laktozę z diety matki... co jest całkowicie pozbawione sensu ;-)

2017-10-18 16:51

Na problemy z wypróżnianiem może mieć wpływ czekolada lub kakao - tak było w naszym wypadku... Nie mówię o eliminacji ale ograniczeniu lub przerwie Polecam picie rumianku oraz herbaty z koperkiem czasem nie służy jedzenie smażonego i przypraw mocno przyprawionych ale już o żywności może nie będę się wymądrzać bo może nie chodzi o dietę...

2017-10-16 10:48

Ola skoro po mleku modyfikowanym było podobnie to nie ma co się katować jakimiś dietami, ograniczać sobie różnych produktów. Karmisz dzieciątko piersią i musisz się zdrowo odżywiać, mieć dobrze zbilansowaną dietę, bo przecież synek sporo z Ciebie \"wysysa\" tych dobroci, które zjesz. Może to faktycznie kwestia niedojrzałego układu pokarmowego i z czasem sytuacja się unormuje. Obserwuj bacznie Alka i zwracaj uwagę na to co jesz, żeby ewentualnie wiedzieć co mu zaszkodziło.