result.title | striphtml
{{ result.label }}

{{ result.excerpt | striphtml }}

Brak wyników wyszukiwania dla podanej frazy

Wystąpił błąd podczas wyszukiwania. Proszę spróbuj ponownie

Karmienie piersią (192 Wątki)

Dieta karmiącej - jak to z nią naprawdę jest i jakich produktów unikać?

Data utworzenia : 2017-10-12 14:55 | Ostatni komentarz 2020-08-21 11:21

Mama_Ola

4205 Odsłony
238 Komentarze

Dziewczyny, wiem że jest już podobny wątek na forum (sama się na nim wypowiadałam, gdy czekałam jeszcze na malucha i nie miałam żadanych wątpliwości w temacie), ale chciałabym go poruszyć z nieco innej perspektywy. Otóż mój synek ma małe problemy z brzuszkiem - ciężko mu zrobić kupkę i oddawać gazy. W związku z tym zaczęłam się zastanawiać czy to przypadkiem nie od produktów, które spożywam. I wiem, naprawdę wiem, że dieta mamy karmiącej, to nie ma być dieta eliminacyjna itp. i też uwielbiam Hafiję oraz wszystko, co ona pisze na ten temat. Ale jednak problemy z brzuszkiem u synka raz się pojawiają, a raz nie. Położna mówi: jeść wszystko i obserwować, ale nie jeść: i tu pada taka długa lista czego nie jeść, że nie mam pomysłu czym w takim razie jest to \"wszystko\", co mogłabym jeść. No suchym chlebem chyba i gotowaną kurą - czyli jak za czasów mojej babci... Chciałabym Was zapytać czy obserwowałyście że Wasze dzieci reagowały źle na jakieś produkty, a jeśli tak, to na jakie? Może latwiej będzie innym mamom dzięki temu zdiagnozować co ewentualnie maluchowi \"szkodzi\". P.S. Jeśli źle myślę, to wyprowadźcie mnie z błędu, przywołajcie do porządku i zdrowo ochrzańcie. Na swoją obronę mam tylko tyle, że widzę jak mój synek się męczy i chciałabym mu jakoś pomóc.

2017-10-13 08:46

Mój synek ewidentnie jakiś \"problem\" z brzuszkiem ma. Pytanie tylko czy to faktycznie od zjadanego przeze mnie pakarmu, czy też może zwyczajnie przez niedojrzały układ pokarmowy. Ja naprawdę jem bardzo racjonalnie: unikam wszystkiego, czego należy unikać (już abstrahując od tego, czy słusznie należy unikać tego, czy też nie, bo zdania są podzielone i np. Hafija uważa, że groch czy fasola dziecku krzywdy nie zrobią). Jem bardzo, bardzo ograniczoną ilość słodyczy (np. kawałek domowego ciasta z galaretką lub dżemu z jeżyn), nic przetworzonego, nic smażonego itp. Już nawet nabiału zaczęłam unikać podświadomie ;) A maluszek ma wciąż ten sam problem. Taki sam, jak wówczas, gdy jadłam i czekoladę (oczywiście nie za dużo), pomidory i dżem truskawkowy, kurczaka w przyprawach, zupę jerzynową z kalafiorem i jogurty... Więc albo problemem nie jest to, co jem ja, albo jem wciąż coś takiego, co mu szkodzi, ale nie potrafię wydedukować co... Bo na przykład ostatnio położna zwróciła mi uwagę, abym nie jadłam jabłka, bo jabłko może zaszkodzić. Jak tu nie dać się zwariować? ;) @Maggda, zastanawiam się czy nie zastosować Twojej metody - jeść wszystko na co mam ochotę (moja dieta generalnie jest dość zdrowa, więc nie ma obaw, że zjem kebaba i popiję colą) i tak się przekonać, ale troszkę szkoda mi synka, bo jak się okaże, że mu to szkodzi, to będzie się bardzo męczył...

2017-10-13 08:17

No każde dziecko reaguje inaczej i osobiście uważam że nie powinno być czegoś takiego jak dieta mamy karmiącej. każdy sam powinien wiedzieć jak jego dziecko reaguje na mleczko kiedy np jadlysmy rosół itd. Wiemy że jedne dzieci reagują na coś lepiej inne gorzej więc ja od poaczatku jadlam wszystko raczej po czasie dopiero gdy zaczęłam obserwować dziecko zauważyłam że po czekoladzie jeśli jadlam to mała miała większe problemy z brzuszkiem czy wyproznianiem, do tego kiedy piłam gazowane oraz przy jedzeniu kurczaka. To chyba tylko te rzeczy wyeliminowałam a poza tym jem wszystko i nic się więcej nie dzieje ;)

2017-10-12 20:59

Moze masaze brzuszka pomogą, tylkovtrzeba wiedziec jak odpowiednicwykonac by był skuteczny,wiec mozna poszukac filmikow i poogladac.,albo od czasu do czasu ukladac na brzuszku by troszke ulzyc maluszkowi

2017-10-12 19:58

Z tego co mi wiadomo to nie ma czegoś takiego jak dieta karmiącej mamy i jeśli z dzieckiem jest wszystko ok to można jeść wszystko. Oczywiście trzeba unikać używek i napojów z kofeina ale cała reszta to oczywiście z umiarem jak najbardziej jest wskazana. Jeśli z maluszkiem mamy jakieś problemy z brzuszkiem to wtedy trzeba się przyjrzeć swojej diecie.

2017-10-12 19:55

U nas położna na szkole rodzenia też wymieniała listę rzeczy, których nie powinnam jeść, ale tez prosiła żeby obserwować Maluszka jak reaguje na konkretne rzeczy i jeśli wszytko jest ok to jak najbardziej je jeść (czyli to co u Ciebie). Trzymam kciuki żeby wszystko się szybko ułożyło i Malutki już się nie męczył z brzuszkiem.

2017-10-12 16:40

Olu miałam podobną sytuację. Mówiono mi, że powinnam jeść wszystko ale... - z umiarem - unikać wzdymających warzyw - unikać ostrych potraw - nie jeść tropikalnych owoców - uważać na nowalijki - nie pić gazowanego i tak dalej... lista co chwilę się wydłużała, a ja jako pierworódka brałam bardzo to do siebie. Doszło do tego, że po ciąży schudłam 14kg (w trakcie przybrałam 7). W końcu zaczęłam jeść wszystko i obserwować córkę. Jedyne co musiałam początkowo wykluczyć to była laktoza. Córka po niej miała problemy z kupką, bolący brzuszek, płakała mi, prężyła się, była nerwowa. Gdy zaczęłam kupować produkty bez laktozy, problem minął. Także może u Ciebie również o to chodzi. Po jakimś czasie ponownie spróbowałam produktów z laktozą i już wszystko było dobrze.