result.title | striphtml
{{ result.label }}

{{ result.excerpt | striphtml }}

Brak wyników wyszukiwania dla podanej frazy

Wystąpił błąd podczas wyszukiwania. Proszę spróbuj ponownie

Karmienie piersią (192 Wątki)

Jak bezboleśnie odstawić od Piersi Małego Ssaka

Data utworzenia : 2020-10-15 10:57 | Ostatni komentarz 2021-01-03 23:15

0202oliwcia

656 Odsłony
72 Komentarze

Kochane mamuśki myślę po malutku co by to nie zakończyć naszej przygody z KP , oczywiście nic na siłę i na Już a stopniowo po malutku . 

Naszym największym problemem jest "Twardy zawodnik " jak nie raz już się zdenerwowałam bo np mnie pogryzł czy zacisnął ząbki i tak ssał zabrałam i powiedziałam że nie dam to histeria płacz i wręcz wymuszanie wymiotów :-( . Noce też u nas lekkie nie są ..... dodam że on je od kilku do kilkunastu razy na dobe a w nocy potrafi nawet po 3/5 razy na cycusiu wisieć . 

2020-11-15 20:44

My mamy podobnie Madzia88 usypianie nocne przy cycku tylko u nas trwa dłużej niż u ciebie

2020-11-14 20:35

U nas usypianie najczęściej było na piersi i to było bardzo szybko. Najpierw trochę dziecko pojadło, potem jeszcze trochę possało czy potraktowało pierś jako smoczek i kilka minut i już spało. Obecnie to czytamy bajki i potem gasimy światło i też idziemy spać.

2020-11-14 09:16

klaudia oj zdecydowanie...i bardziej na luzie podchodzą do pewnych tematów

2020-11-12 18:53

Haha tatusiowie polegają prędzej 

2020-11-09 23:03

Oj to u mnie nawet jak jest maz w domu to ja idę uspac mała potem idę do starszej córki a na koniec do syna...średnio  jakieś 1-1,5 godz bo mąż jak usypia dzieci to wcześniej zasypia Ni z oni�

2020-11-08 20:39

Obecnie że  mną usypianie wygląda różnie ale obecnie nie narzekam siadam czytam bajki córka na piętrowym usypia albo sama albo jak jest mąż to mąż leży obok niej a ja z synem na dole, próbowaliśmy odwrotnie niestety syn woli mnie. 

2020-11-06 19:32

PattMaz ale zazdroszczę, bo u nas usypianie nocne trwa godzinę a jak jest gorszy dzień to potrafi to trwać dłużej 

2020-11-04 16:06

patt mazz to super ....u mnie to nie przechodzi bo mąż na nocki robi....a i tak go w dzień nie ma ha ha