result.title | striphtml
{{ result.label }}

{{ result.excerpt | striphtml }}

Brak wyników wyszukiwania dla podanej frazy

Wystąpił błąd podczas wyszukiwania. Proszę spróbuj ponownie

Rodzice (71 Wątki)

Tatusiowie na medal?

Data utworzenia : 2017-05-10 16:02 | Ostatni komentarz 2017-07-25 20:27

Annaleszk

1472 Odsłony
22 Komentarze

Kochane! Podzielcie się swoimi wrażeniami z oznajmienia Mężowi/ Partnerowi wiadomości o ciąży:) jaka była reakcja Panów? Miłe zaskoczenie, wyczekiwana radość, strach, złość.... Dajcie znać w jaki sposób oznajmiłyście tę nowinę: od razu jak się dowiedziałyście, czekałyście na odpowiedni moment, czy może zrobiłyście jakiś romantyczny gest żeby zaskoczonego Pana nie przestraszyć. Ja dowiedzialam się w święta Bożego Narodzenia i od razu pobiegłam z tą nowiną do Męża. Nie mogłam ukrywać radości, gdyż od roku czekaliśmy na tę niespodziankę:) Mąż cieszy że okazując nam miłość każdego dnia. Nasze relacje jeszcze bardziej się zacieśniły, rodzina niedługo będzie kompletna. Podzielcie się swoimi, wrażeniami i obawami, razem damy radę. Jak teraz Wasi przyszli tatusiowie sobie radzą, jak Was wspiersją? Pozdrawiam!

2017-05-11 23:13

Annaleszk na pewno coś w tym jest co napisałaś:) chciałabym większego zaangażowania męża w zabawianie córki, ciekawa jestem czy z synem byłoby podobnie. Być może dla ojca łatwiej nawiązać kontakt z synem, pokazuje mu świat od męskiej strony a z córką jest inaczej. Najbardziej mnie irytuje gdy chcę aby z nią pogadal to odpowiada, że nie ma o czym:/ Oj zazdrość na pewno będzie jak już panna podrośnie i będzie miała chłopaka, wtedy jej tatuś nie będzie już jedynym mężczyzną w jej życiu:) czas tak szybko leci, że nawet się nie obejrzymy a nasze pociechy zaczną chodzić...

2017-05-11 13:03

Silver z tym spędzaniem mało czasu z córcią to chyba nie tylko u Ciebie:) moja kuzynka ma dwie córy i syna. Jeśli chodzi o dziewczynki to ich tata opiekuje się faktycznie, jedzenie, kąpanie, chwilę się pobawi. Ale tak prawdziwie szczerze spędza czas z synem, zabiera do garażu, na ryby, na spotkanie z kolegami i to już od malutkiego. Myślę, że to trochę wynika z naszej genetyki, mężczyzna chce przekazać synowi jak najwięcej życiowej wiedzy, natomiast córka to jest ta księżniczka którą trzeba się zaopiekować, a wg nich rolę nauczycielki życia spełnia tu Mama:) mój Mąż od początku mówił, że jak będzie syn to nauczy go bycia odpowiedzialnym za rodzinę i najlepiej żeby był taki jak on haha, a jak córka to będzie jego księżniczka i koniec, w razie czego braciszek ma się nią opiekować, bronić itp. Oczywiście to jest potem weryfikowane, bo nie chcemy żeby nasze dzieci miały dwie lewe ręce, ale podświadomie tak to działa i czy chcemy czy nie, zazwyczaj tak jest:) Zobaczysz jaki tata bedzie później o nią zazdrosny! Pozdrawiam

2017-05-11 11:57

Nasz Maluch był planowany, więc to nie była dla męża niespodzianka - sam kupił test ciążowy i z niecierpliwością czekaliśmy na wynik:) oczywiście radość wielka, bo zaszłam w ciążę szybciej niż się spodziewaliśmy, zawsze nam się wydawało że to trwa i trwa, a u nas gładko poszło:D podczas ciąży mąż był dla mnie wsparciem i aktywnie uczestniczył w przygotowaniach do narodzin - każda wizyta u lekarza, obecność podczas usg, przygotowywanie mieszkania, wspólne zajęcia na szkole rodzenia. I teraz gdy synek jest na świecie, mąż spisuje się na medal:)

2017-05-10 23:54

U mnie ciąża była totalnym zaskoczeniem:) z mężem przeczwalismy że może to być to bo powiedziałam mu że spóźnia mi się miesiączka. Kiedy pokazałam mu test akurat był po nocce i spał, przebudzil się na chwilę i tylko spojrzał. Zero reakcji co mnie obruszylo:/ po przebudzeniu od razu wypytalam co on na to, mąż oczywiście wyraził zadowolenie:) Później pojechaliśmy potwierdzić ciążę, towarzyszył mi praktycznie przy każdej wizycie. Był również przy porodzie, dzielnie się spisał:) Teraz pomaga mi przy dziecku, nie ma problemu przy zmianie pieluszki czy kąpaniu. Na początku miał obawy ale wszystko mu pokazałam. Jedyne czego mogę się przyczepić to to że mało z nią spędza czas, zawsze muszę go prosić o zabawianie córki.

2017-05-10 18:29

My z mężem zawsze razem kupowalismy test ciążowy jeśli myśleliśmy, że coś będzie. Nie mieliśmy żadnych tajemnic naeet w tym przypadku. Razem czekaliśmy zawesze na wynik testu. A kiedy był już ten na którym wyszło że jestem w ciąży oboje się oczywiście ucieszylismy i pierwsze co to jak powiedzieć rodzicom, co to będzie czy chłopczyk czy dziewczynka myśleliśmy już nad imieniem. To była taka piękna chwila jak się dowiedzieliśmy, coś cudownego doczekać się pierwszego potomka :))

2017-05-10 18:07

My podejrzewaliśmy już coś troszkę wcześniej, jak pojechaliśmy na ferie, bo mi wszystko śmierdziało, przeszkadzało, no i tak czuliśmy, że to to :) Zrobiłam test, więc dowiedzieliśmy się praktycznie równocześnie :) Później byliśmy razem u lekarza, który potwierdził, no i tak razem jeździmy dalej :) Tatuś nienawidzi zakupów, ale na zakupy dla maluszka sam mnie namawia :) A jak coś kupię bez niego, to każe szybko wysłać mu zdjęcie, żeby zobaczył :) No i w domu zabrania mi cokolwiek robić, więc sprząta, myje okna, nosi zakupy :) Bardzo pomocny! :)