{{ result.label }}

{{ result.excerpt | striphtml }}

Brak wyników wyszukiwania dla podanej frazy

Wystąpił błąd podczas wyszukiwania. Proszę spróbuj ponownie

Noworodek i niemowlę (128 Wątki)

Sposoby na przeniesienia łóżeczka niemowlaka z pokoju rodziców do innego pokoju

Data utworzenia : 2018-01-04 10:11 | Ostatni komentarz 2020-10-08 11:46

bebusiaa

1120 Odsłony
33 Komentarze

Dziewczyny, szykuje nam się mała rewolucja :) Nie wiem, czy dobrze zatytułowałam wątek, ale nie wiedziałam dokładnie jak to ubrać w słowa. Ale do rzeczy. Moja córka ma teraz 4,5 miesiąca. Początkowo planowaliśmy, że od początku będzie spała w swoim pokoju i w swoim łóżeczku. Efekt był taki, że zaraz po powrocie do domu ze szpitala przestawiliśmy łóżeczko do naszego pokoju i stoi tak do dziś :) Dziecko od początku spało w swoim łóżeczku i tam śpi jej się najlepiej, nigdy nie uczyliśmy spania/zasypiania w naszym łóżku. Staraliśmy się, żeby strefa naszego łóżka dalej pozostała tylko nasza :) Karmię piersią, wstaję często w nocy na karmienie, więc póki co łóżeczko pozostanie w naszym pokoju, ale po ukończeniu 6 miesiąca powoli będziemy starali się na przenieść córeczkę do swojego pokoju, bo jednak chodzenie na paluszkach w czasie drzemek i wieczorami jest trochę męczące :P Zastanawiamy się nad zakupem elektronicznej niani, ale nie wiem, czy ten pomysł się sprawdzi. Nie chciałabym, żeby córka mocno rozbudzała się w nocy zanim usłyszę ją i przyjdę do niej z drugiego pokoju.. A może Wy, bardziej doświadczone ode mnie mamy, macie jakiś złoty sposób, żeby dziecko łagodnie i bez stresu przenieść do swojego pokoju? Czy któraś z Was używała elektronicznej niani? Czy to się sprawdza? Warto zainwestować?

2018-01-04 11:04

Ja niani używałam dopiero wtedy gdy córka. Przestała jeść w nocy już czyli ok 14 mcy chyba ale przebudziła się od tak poprostu i musiałam do niej iść poczekać aż zaśnie i znów do siebie , były to dwie trzy pobudki i niania się sprawdzała , z synkiem będzie podobnie bo dopiero ma 5 mcy i nie wyobrażam sobie biegania w nocy do niego tym bardziej że dla dzieci mamy tylko jeden pokój i będą musieli być w nim razem ( córką ma4 lata) ale to moje lenistwo poprostu :) ze dwa dni bym wytrzymała i poległa poprostu. Teraz w większości nocy jest tak że ja śpię albo sama w pokoju córki z synem (on w łóżeczku oczywiście) a córka z mężem u nas bo tam jest za suche powietrze dla niego , zaraz rano ma zatkany nos pomimo że kataru nie ma ( łóżko mamy pod samym dachem na zrobionej antresolce to dlatego ) - niestety takie mamy warunki pomimo mieszkania w domu jedno rodzinnym z teściami więc musimy sobie radzić , i pomimo że mam całe piętro ok 70 m2 liczone po podłodze to wszędzie są skosy i tak rozmieszczone okna i łazienka że inaczej nic się nie da zrobić :/