result.title | striphtml
{{ result.label }}

{{ result.excerpt | striphtml }}

Brak wyników wyszukiwania dla podanej frazy

Wystąpił błąd podczas wyszukiwania. Proszę spróbuj ponownie

Rozwój i wychowanie (53 Wątki)

Jak przekonać dziecko do jazdy samochodem

Data utworzenia : 2019-09-27 11:55 | Ostatni komentarz 2019-09-30 16:30

Lady_Pinka

462 Odsłony
19 Komentarze

Córka przechodzi właśnie bunt dwulatka. O ile z histeriami przy przebieraniu, schodzeniu z placu zabaw czy ogólnym \"bólem istnienia\" :) jakoś sobie radzimy, o tyle nie wiemy co robić przy wsiadaniu do samochodu. Córka krzyczy, pręży się, kopie i absolutnie nie chce wsiąść do fotelika. Pokazuje na przednie siedzenia i upiera się, że chce tam siedzieć, tak jak tatuś. Oczywiście nie ulegamy i jeśli już nic nie pomaga (proszenie, przekupstwo, smoczek) to pakujemy ją niestety na siłę. Zwykle po kilkudziesięciu metrach jazdy się uspokaja, ale i tak mamy wyrzuty... Ktoś miał taki problem? Jakieś pomysły?

2019-09-30 16:30

Lady Pinka życzę cierpliwości i oby ja najszybciej to minęlo

2019-09-30 16:30

Pamiętajcie, żeby do samochodu brać bezpieczne zabawki. Plastikowa, luźna zabawka podczas wypadku lub gwałtownego hamowania może doprowadzić nawet do śmierci. Najlepiej jak zabawki są miękkie i do czegoś przyczepione.

2019-09-30 13:24

Lady_Pinka no to faktycznie trudny kaliber ;) hehe Ah te bunty.. Nic tylko czekać.. Życzę duuuużo cierpliwości :)

2019-09-30 10:37

Ogromnie dziękuje za odpowiedzi. Niestety nadal nic nie pomaga. \"Na sucho\" córka zgadza się z koniecznością siedzenia w foteliku, kiwa ze zrozumieniem głową na wszelkie historie o krzyczącym (a nawet ładującym tatusia do więzienia) policjancie, wymienia imiona wszystkich znanych dzieci, które jeżdżą fotelikiem, lecz przy dotarciu do samochodu urządza tą samą histerię: krzyki, wyginanie się, spazmy. Nawet zapięta potrafi w ciągu jazdy zsunąć z ramion pasy (mimo, że są mocno naciągnięte). Chyba, że... jedzie akurat tam, gdzie ma ochotę, np. do dziadków. Ale już przy powrocie jest znów ten problem. Chyba pozostaje tylko przeczekać i zobaczyć jaki nowy obiekt buntu znajdzie sobie córka (aż boję się pomyśleć!).

2019-09-30 08:26

U nas jak jedziemy w dalszą trasę to albo wybieramy pory kiedy Hania powinna mieć drzemke, zawsze w samochodzie jest pełno zabawek w ostateczności jak już nic nie pomaga to ratuje się bajkami na telefonie ;) Ale tak jak pisałam wyżej, Hania lubi jeździć samochodem i zazwyczaj nie mamy problemu. Ale wiadomo.. To tylko dziecko i też miewa gorsze dni :) Ale nie wyobrażam sobie żeby miała wybierać gdzie będzie siedzieć.. Każdy ma swoje miejsce i koniec.

2019-09-29 21:47

To prawda nie ma co pokazywać że np. na kolanach dziś przejedzie się bo potem już będzie problem z powrocenem do fotelika

2019-09-29 20:50

Ja siedzę z tyłu z synkiem całą drogę go zabawia, niestety czasami i tak jedziemy na pełnych syrenach. Przy wsiadaniu czasem ratuję się biszkopcikiem albo innym smakołykiem. Podczas trasy przydają się ulotki z reklamami, które można przeglądać i drzeć.

2019-09-29 13:32

Kasaiaa1 no i właśnie o to chodzi.. Raz pozwoliłaś i teraz synek wie że może, zaczyna płakać i się uginasz. Oczywiście nie mówię tego na złość Tobie, broń Boże bo nie mi oceniać ale sama pomysl jak wielkie i niebezpieczne konsekwencje łączą się z tym że synek jeździ na kolanach a nie w foteliku..