Po co dziecko ssie smoczek? Kiedy smoczek uspokajający nie szkodzi karmieniu piersią, a kiedy szkodzi? Jakich zasad trzeba przestrzegać, podając dziecku smoczek?
Dzieci przychodzą na świat z naturalnym odruchem ssania, który pojawia się już w życiu płodowym. Odruch ssania największą intensywność osiąga w trzecim lub czwartym miesiącu życia, a potem zostaje wygaszony pomiędzy pierwszym a drugim rokiem życia.
Odruch ssania umożliwia karmienie piersią, ale nie jest to jego jedyna funkcja. Ssanie u dziecka możemy podzielić na odżywcze, którego głównym celem jest uzyskania pokarmu i nieodżywcze.
Podawanie smoczka uspokajającego służy zaspokojeniu potrzeby związanej ze ssaniem nieodżywczym, czyli regulacji emocji, uspokajaniu i poczuciu bezpieczeństwa.
Czytaj dalej artykuł pod zdjęciem
Poznaj smoczek DentalAir z ultracienką szyjką gumki polecany przez ortodontę>>
Smoczek uspokajający może, ale nie musi szkodzić karmieniu piersią – wszystko zależy od tego, kiedy i jak jest używany. Podanie smoczka nie szkodzi, gdy:
1. Laktacja jest już dobrze ustabilizowana – Laktacja stabilizuje się około 3-4 tygodnia i dopiero wtedy specjaliści polecają podać dziecku smoczek. Warto także zwrócić uwagę, czy dziecko prawidłowo ssie pierś. Jeśli występują problemy, najpierw skonsultuj się z doradcą laktacyjnym.
2. Dziecko ssie pierś wystarczająco często – Smoczek nie powinien zastępować karmienia piersią ani być podawanym zbyt często w ciągu dnia. Jeśli jest używany okazjonalnie, nie powinien zaszkodzić.
3. Mama stosuje go rozsądnie – Jeśli dziecko nie ma problemów ze ssaniem, prawidłowo przybiera na wadze i jest regularnie przystawiany do piersi, smoczek może być pomocnym narzędziem.
Ssanie smoczka uspokajającego wcale nie musi zaszkodzić karmieniu piersią, ale może. Niekorzystne dla laktacji będzie:
Podanie smoczka uspokajającego zbyt wcześnie może sprawić, że maluszek będzie miał problem z prawidłowym chwytaniem piersi (tzw. dezorientacja smoczkowa), ponieważ będzie próbował wykorzystać technikę używaną do smoczka.
Czytaj dalej artykuł pod zdjęciem
W pierwszych tygodniach noworodek uczy się prawidłowej techniki ssania piersi, dlatego ten okres jest tak ważny. Podanie smoczka zbyt wcześnie może prowadzić do frustracji u dziecka, które nie potrafi efektywnie pobrać pokarmu, a ostatecznie nawet do odrzucenia piersi.
Ssanie piersi stymuluje produkcję pokarmu, co jest bardzo ważne, nie tylko wtedy, kiedy laktacja nie jest jeszcze ustabilizowana, ale także w późniejszym etapie. Tworzenie się pokarmu dopasowuje się do potrzeb dziecka tj. częstotliwości karmienia.
Jeśli smoczek zastępuje karmienie i dziecko jest rzadziej przystawiane do piersi, laktacja się zmniejszy. Organizm odbierze to jako sygnał, że zapotrzebowanie się zmniejszyło.
Ssanie piersi wymaga innej techniki niż ssanie smoczka uspokajającego, a noworodek uczy się jej w pierwszych tygodniach życia. Sposoby różnią się np. ułożeniem warg dziecka czy języka.
Ponadto ssanie smoczka jest dla dziecka prostsze i wymaga mniej wysiłku. Rodzic powinien zwracać uwagę, czy nie pojawiają się problemy z prawidłowym łapaniem piersi i efektywnym pobieraniem mleka.
Czytaj dalej artykuł pod zdjęciem
oznaj laktator muszlowy MilkShell z wyjątkową technologą PerfectFit>>
Jeśli chcemy podać naszemu dziecku smoczek uspokajający, warto pamiętać o kilku najważniejszych zasadach. Po pierwsze, według neurologopedów maluszek nie powinien ssać smoczka dłużej niż 2h dziennie. Najlepiej sięgać po niego np. w kryzysowych momentach.
Po drugie, warto wybrać silikonowy smoczek, ponieważ jest twardszy niż kauczukowy i dzięki temu nie odkształca się w buzi oraz jego ssanie wymaga od dziecka więcej wysiłku. Po trzecie, kiedy dziecko zasypia, powinniśmy wyjąć smoczek z buzi.
Konsultacja merytoryczna: Katarzyna Orawiec-Rymszewicz, położna i edukatorka laktacyjna