result.title | striphtml
{{ result.label }}

{{ result.excerpt | striphtml }}

Brak wyników wyszukiwania dla podanej frazy

Wystąpił błąd podczas wyszukiwania. Proszę spróbuj ponownie

Rodzice (78 Wątki)

Poronienie

Data utworzenia : 2020-05-28 22:12 | Ostatni komentarz 2021-02-10 19:09

pati1990

1700 Odsłony
90 Komentarze

Są tutaj mamusie , które mają małe aniołki ? Udało się doczekać tęczowych dzieci ?? 

Temat sam w sobie jest bardzo ciężki . U mnie było tak , że miałam jakieś przeczucia , że coś jest nie tak . Na wizycie lekarz podczas USG milczał jak nigdy , popatrzyłam w jego oczy i wiedziałam łzy leciały i przestać nie chciały . Wspomnienia są świeże , ale myślę że wiele kobiet zadaje sobie pytanie co byłoby gdyby ? Jak wyglądałoby dziecko . ?

Jestem szczęśliwa , że mam synka inaczej byłoby o wiele ciężej wieczory są najgorsze kiedy mam czas na przemyślenia . 

Najgorsze jest to że strata bardzo boli , do tego trauma po tym co działo się w szpitalu . W piątek byłam na wizycie okazało się że serce przestało bić , ciąża zatrzymana 2 tygodnie chodziłam nieświadoma w poniedziałek miałam się wstawić do szpitala . Przyszła sobota cały dzień aktywnie spędziłam i o 20 zaczęły się skurcze i mocny ból brzucha (wtedy nie wiedziałam że to było nic w porównaniu co działo się później ) o 1 w nocy nie wytrzymywałam już z bolu po zobaczeniu krwi podjęliśmy decyzję że jedziemy do szpitala . Tam wszystkie procedury itd . Chcieli zrobić mi znieczulenie miejscowe , dostałam jasia prawie spadłam z fotela . Pielęgniarki nie mogły założyć wenflona ręce w siniakach no ale się jakoś udało. Wielki metalowy wziernik badanie nie przyjemne wszystko odbija się w okularach lekarza dosłownie koszmar . Poprosiłam i ściągnął . Mimo wszystko nie potrafię się wyluzować myśląc że dosłownie wyskrobie mi dziecko moje dziecko . I tak trafiam na salę po nieudanej próbie . Sala dwuosobowa za mną kobieta po poronieniu a ja dostaję takich skurczy że dosłownie zjeżdżam na łóżku ciśnienie momentami 90/50 leżę , płacze z bolu i rodzę swoje dziecko do łóżka , cała we krwi. Położna mówi że tak musi być muszę urodzić . I Widzę małe rączki i nóżki , jest takie maleńkie :( I tak od 20 w sobotę do godziny 8 rano w niedzielę rodzę swoje drugie dziecko . Trafiam na salę zabiegowa podchodzi do mnie położna i pyta z uśmiechem na twarzy co urodziłam , nie wiem poroniłam widzę jej zmieszanie na twarzy . I tak spędzam resztę niedzieli na oddziale w poniedziałek wychodzę do domu . Czuje pustkę . Nikt nie przyszedł chociaż psycholog się należy. Najgorsze jest to że nigdy się nie dowiem kto był pod moim sercem . Bo pytanie odnośnie badania genetycznego zostało zadane nie w tym czasie co trzeba . Bez możliwości przeanalizowania wszystkiego . Mimo wszystko czuje że jestem silna tylko dlatego ze mam dziecko i myślę że mój aniołek również nie chciałby żebym się smuciła . 

Rodzina boi się rozmawiać , mówi że będzie dobrze , że kolejne się uda . Też tak kiedyś mówiłam ale jak doświadczy się straty to człowiek patrzy na to wszystko zupełnie z innej perspektywy . Jednak boli mnie też to że trochę osób uważa temat za zamknięty skoro nic mnie nie boli to czuję się ok ale serce pęka straciłam dziecko :( słyszałam teksty typu czasem zdarza się że kobiety poronia w 30tc itd to dopiero strata u ciebie był 13tc . I wtedy zastanawiam się czy się różni taka strata ? Moje dziecko też czuło .

Przytulam wszystkie mamy, które musiały doświadczyć tego bólu :( ❤️

2021-02-10 19:09

Mazia ale tu było krwawienie w 3 miesiącu więc dlatego mnie dziwi zwłaszcza że lekarz nie widział. No nie wiem 

2021-02-10 13:50

Nasza dobra znajoma miała ciążę bliźniacza i jakoś koło 10 tygodnia jedno znikło. Było samoistne poronienie i lekarka mówiła,że bardzo często się zdarza, że ciąża bliźniacza znika bo słabsze nie daje rady.  Z tego o czytałam w tedy to 30% ciąż bliźniaczych tak się przytrafia i to na początku,że czasem nawet jeszcze kobieta nie wie,że byka dwójka. Pamiętam doskonale jej USG z dwójką,a ma jednego chłopaka niestety

2021-02-09 08:32

AneczkaA ja się dopytywalam mojej Doktor o ciaze bliźniacza bo u mnie w rodzinie mama ma rodzeństwo bliźniaków i tata też miał tak ze jakieś tam było prawdopodobienstwo u nas tez to mówiła ze zazwyczaj od 12 tygodniu ciąży widać jak są bliźniaki ale też nie zawsze

2021-02-07 17:58

Dziewczyny ale o to właśnie chodzi że ona nie chce mu nic pokazać i powiedzieć. Może ma coś na sumieniu i ukrywa właśnie..  dlatego mnie to zastanawia czy to jest możliwe. Chodzi mi o kwestie że leżała w szpitalu niby bo pękł torbiel, nadal krwawi ale dostała wypis. A poszła po wypisie na prenatalne i mowi że była ciąża bliźniacza i poroniła jedno z dzieci 

2021-02-06 23:50

Aneczka no dziwne to trochę.ppronienia się pewnie zdarzają.najlepiej jakby sam sobie przejrzał dokumenty.poprosil by mu wszystko wytłumaczyła.byc może z jakiś względów.chce gi zatrzymać przy sobie i wykorzystuje do tego chorobę,ciążę.be, rozmowy tu się nie obejdzie.

2021-02-06 20:58

powiem Ci aneczka, że specyficzna historia... z jednej strony wszystko jest możliwe i wiem że można poronić jedno z bliżniąt a drugie moze udać się donosić... ale ... nie rozumiem czemu facet jako ojciec dziecka nie ma dostępu do wyników badań, opisów z usg etc. ... Mój mąż też nie chodzi do lekarza ze mna bo na wizyty niestety nie wpuszczają, ale przegląda każde usg, wrecz sie upomina, przegląda wszystkie wyniki, opisy etc. Nie wyobrażam sobie zeby miał być w tej kwestii niedoinformowany... nie wiem... może to kwestia tego konkretnego związku... w zasadzie to chyba facet powinien z nią poważnie porozmawiać, bo my tu nic nie poradzimy ...

Luxmed to w sumie też tylko lekarze ... ja chodziłam do luxmedu kilka lat temu i było ok, ale to pewnie zależy od placówki i lekarza, bo różnie można trafić

2021-02-06 20:08

Dziewczyny chce wiedzieć co Wy o tym myślicie bo mi się wydaje coś naciagne mocno. Kolega ma ciężką sytuację ze swoją partnerką która mu nic nie mówi albo mówi mało o tym co się dzieje. Ostatnio powiedziała że jest w ciąży. Później że ma też guza (u onkologa nie była nie dostała skierowania). A parę dni temu zaczęła krwawić. Pojechali na sor i zatrzymali ja w szpitalu. Po wypisie do domu powiedziała że podejrzewali że pękł jej torbiel. A kiedy poszła do ginekologa na prenatalne powiedzieli jej że była w ciąży bliźniaczej i poroniła jedno z dzieci. Nadal krwawi. Czy to jest możliwe czy ona kłamie? Bo oczywiście do kolarza ze sobą nie zabiera a papierów też żadnych nie pokazuje ani z wypisu ani z wizyt u ginekologa? Czy rzeczywiście mogło być poronienie w 3 miesiącu ciąży a ginekolog nie zauważył że ciąża jest mnoga? Czy chodząc prywatnie do Luxmedu aż tak mogli się pomylić ? 

2021-02-06 10:40

A co najlepsze Pani w szpitalu stwierdziła że to spóźniona miesiączka a ja juz byłam po teście ciazowy i badaniu beta HCG gdzie wskazywało na początek ciazy a ze to był czas wiosennego lockdownu w PL moja Pani Ginekolog nie przyjmowała na wizyty. Wszystko przeszłam w domu z ogromnym osłabieniem.... Tragedia ... A w Polskich szpitalach oby juz sobie poszła tak podchodzą do pacjenta...