result.title | striphtml
{{ result.label }}

{{ result.excerpt | striphtml }}

Brak wyników wyszukiwania dla podanej frazy

Wystąpił błąd podczas wyszukiwania. Proszę spróbuj ponownie

Małe dziecko (37 Wątki)

Fantazjowanie u dwulatka

Data utworzenia : 2019-12-09 14:03 | Ostatni komentarz 2020-09-06 20:25

aridka

3442 Odsłony
32 Komentarze

Czy dzieci tak fantazjują? Wiem, że córka ma bogatą wyobraźnię, wymyśla różne zabawy itp. Ostatnio mnie jednak zaskoczyła. Zaczęła płakać. Spytałam czemu jej smutno, a ona na to, że krab nie pozwolił się uśmiechać.

 - Jaki krab? 

- Ten czerwony, tu siedzi. - pokazała na podłogę w łazience. 

 

Wieczorem jeszcze raz wspomniała o krabie w pokoju więc wspólnie powiedzialysmy krabowi, żeby sobie poszedł i nam już nie przeszkadzał. 

 

Wasze dzieci też tak mają? Przyznam, że poczułam się jak bohaterka horroru. 

2020-02-10 12:39

Dużo zależy od dzieci niektóre swoje fantazje przekładają na zabawki np mój syn rozmawia że swoimi pluszakami można powiedzieć karmi je itd mówi że robią siusiu itd albo że zabawka jest zła mówi itd i tak sobie pomaga myślę w określaniu swoich emocji niektóre dzieci zas mają wyimaginowanych przyjaciół albo coś wymyślaja sobie albo coś widzą czego my nie pamiętam sama jako dziecko strach nieraz przekładał się na różne obrazy wyobraźnia plątała figle ze tak ujme choć. Ale różne anomalie są np w mieszkaniu babci każdy ciotka moja mama ja kuzyn kuzynka każdy z nas miał problem z przedpokojem jest w kształcie litery L i niestety po ciemku każdy się bał że zobaczy coś strasznego a wlacznik światła był na zgięciu więc skąd by się nie szło niestety daleko było do włącznika światła każdy te tedy przebiegał z zamkniętymi oczami i włączał światło na początek a druga rzeczą było okno w łazience zawsze każdy z nas się stresował że zobaczy coś tam czego nie ma że tak ujme. Więc po prostu coś w tym było nawet jako dorosły ma się dziwne wrażenie takie jakby coś było za rogiem. Z kolei w innym mieszkaniu cioci gdzie też jeys taki przedpokój nie czyje sje tej aury że tak ujme więc niekiedy tak to bywa. 

2020-02-09 11:45

Ja jak jezdze s synkiem na rehabilitacje to takiej dziewczynki tata opowiadal, ze przez fantacje corki zostal wezwany do szkoly. Opowiadala, ze jak maja gosci to ja tata w pokoju zamyka i zeby nic nikomu nie mowic bo ja zbije. Jak jej sie zapytal czemu takie glupoty mowi to stwierdzila, ze tak tylko powiedziala. 

 

Moja corka na swoj wiek jest bardzo dojrzala i odpowiedzialna. Czasem mamwrazenie ze przez te wszystkie problemy z jasiem zuzia traci dziecinstwo. Za nim to sie wszystko stalo byla zupelnile innym dzieckiem. 

2020-01-22 20:01

Magicznypazur chyba jednak musiał gdzieś słyszeć może w przedszkolu? Bo skąd niby mógł wiedzieć takie rzeczy? ;) 

2019-12-14 21:37

aridka zgadza się. Czasem dzieci mają takie pomysły i takie opowieści, jakby faktycznie gdzieś już coś przeżyły. Mój bratanek mając gdzieś 3,5 roku opowiadał o piramidach w Egipcie, o Faraonie, jakiś innych sprawach związanych z tym krajem, a nigdy w nim nie był i nawet o nim nie słyszał.

2019-12-11 17:38

Ja też niby nie wierzę, ale wolę sobie oszczędzić tego strachu. Dlatego zero horrorów. 

2019-12-10 16:44

Ja tylko raz w życiu obejrzałam horror i już nigdy więcej nie miałam ochoty,to nie dla mnie.Jestem zbyt słaba psychicznie :/Niby nie  wierzę w niektóre zabobony ale gdzieś w myślach mimo wszystko mam czasem.

2019-12-10 15:37

Hmm, mój mam nadzieję, że fantazjować nie będzie. Może to i normalne u dzieci, ale nie chciałabym aby twierdził, że coś albo kogoś widzi.

Ja tam strachliwa jestem i tak jak Darulka też bym drzwi nie otworzyła, a potem się jeszcze i tak bała. Ja horrorów nie oglądam, bo potem sobie wyobrażam

2019-12-10 15:32

Powiem Wam, że ja miałam stracha. Opowiedzielismy o tym w domu u mojego partnera, a jego rodzice i babcia to ludzie wioskowi  tacy prawdziwi wioskowi, ale nie ze wiesniaki tylko wierzący we wszystkie zabobony i jakieś "czary mary", tak po starodawnemu. Oni byli zdania ze rzeczywiscie mogła coś widzieć, bo dzieci widzą inaczej, zwłaszcza te małe. Ja tam nie lubię takiego gadania, ale no tak czy inaczej tak pomyślałam że jakbym otworzyła drzwi to sie rowna z zaproszeniem