result.title | striphtml
{{ result.label }}

{{ result.excerpt | striphtml }}

Brak wyników wyszukiwania dla podanej frazy

Wystąpił błąd podczas wyszukiwania. Proszę spróbuj ponownie

Karmienie piersią (193 Wątki)

Publiczne karmienie piersią- kontrowersja, bunt czy wzorowe rodzicielstwo?

Data utworzenia : 2017-06-12 17:32 | Ostatni komentarz 2020-03-09 11:03

Annaleszk

4803 Odsłony
250 Komentarze

Kobietki postanowiłam poruszyć tutaj temat, budzący tyle kontrowersji w ostatnim czasie. Jakie jest Wasze zdanie na temat publicznego karmienia piersią np.w restauracji, w komunikacji miejskiej, na ławce w parku. Czy uważacie to za naturalne z punktu widzenia samego zaspokojenia malucha, żeby bez skrępowania dać mu pierś? Czy może jesteście zwolenniczkami nie pokazywania zbyt wiele i ukrywacie się w przysłowiowej toalecie? A może macie inne sposoby przykrywacie pierś pieluszką, prosicie obsługę aby pozwolili Wam wyjść na zaplecze, czy zwyczajnie zawsze macie pod ręką gotową butelkę?

2017-06-12 18:34

Mi osobiście nie przeszkadza widok karmiącej matki, szczególnie jeżeli osłoni pierś np. pieluszką to nie ma co się burzyć, taka natura. Ale znam samą siebie i wiem, że ja bym tak nie umiała, zwyczajnie bym się wstydziła wzroku innych. Jeżeli będzie to możliwe, będę wychodziła czy do toalety (tych specjalnych dla matek z dzieckiem, czy do samochodu). W sytuacji bez wyjścia bez przykrycia i osłonięcia piersi na pewno nie dałabym rady karmić. A w restauracji przy wielu osobach to już z całą pewnością nie, miałabym wewnętrzną blokadę, więc i tak pewnie nic by z tego nie wyszło, gdybym i ja była zestresowana.

2017-06-12 18:09

Temat karmienia siedzi mi tez w głowie. Przyznam się szczerze, że kiedyś trochę burzyłam się na mamy karmiące w restauracji, szczególnie jak wyjmowały pierś na wierzch i się nie zasłaniały. Niedługo sama będę mama i już takie sytuacje przestaje mnie bulwersować. Sama nie wiem w jakich sytuacjach będę musiała karmić swoje dziecko i to chyba dlatego. W ogóle być w ciąży zmienia myślenie w wielu kwestiach.