{{ result.label }}

{{ result.excerpt | striphtml }}

Brak wyników wyszukiwania dla podanej frazy

Wystąpił błąd podczas wyszukiwania. Proszę spróbuj ponownie

Zdrowie (482 Wątki)

Wirus RSV

Data utworzenia : 2021-10-14 09:19 | Ostatni komentarz 2021-10-18 14:06

DoNiWe

499 Odsłony
10 Komentarze

Cześć dziewczyny.Sezon jesienny się zaczął a wraz z nim pojawiły sie choroby.Wśród znajomych dzieci miały zdiagnozowanego wirusa RSV.Dlatego zainteresowałam sie tym tematem bo wydaje sie podstepny dla dzieci ponizej 2 roku życia.

Wirus RSV (Respiratory Syncytial Virus)wywołuje infekcje układu oddechowego, w tym zapalenia oskrzeli i płuc. Zakażenia wirusem RSV u dorosłych i starszych dzieci mają zazwyczaj łagodny przebieg i imitują zwykłe przeziębienie.Zdecydowanie częściej źródłem zakażenia dla niemowlaka są inne dzieci, nie osoby dorosłe.W początkowym okresie czasu zakażenie wirusem RSV przypomina zwykłą infekcję górnych dróg oddechowych. Obecny jest bowiem niewielki katar u niemowlaka oraz suche pokasływanie, często też pojawia się niezbyt wysoka gorączka, nieprzekraczająca zwykle 38 st. C. Zdarza się, że choroba „zatrzymuje się” na tym etapie i rodzice nawet nie wiedzą, że maluch przebył infekcję wywołana wirusem RSV,Niestety jednak dość często zdarza się, że po około 3 dniach objawy choroby zaczynają się nasilać. Niemowlę staje się płaczliwe, rozdrażnione, nie chce jeść ani pić. Ponadto suchy kaszel zaczyna przekształcać się w kaszel mokry, mocno nasilony, co związane jest z dużą ilością gęstej, lepkiej wydzieliny, która zaczyna sklejać oskrzeliki w drogach oddechowych, czego następstwem jest z kolei nasilająca się u niemowlęcia duszność, które zaczyna mieć poważne problemy z oddychaniem.Charakterystycznym objawem infekcji RSV u niemowląt jest też obecność, na skutek dużej ilości wydzieliny, „piany” wokół ust. typowe jest także zasinienie wokół ust, wciąganie międzyżebrzy przy oddychaniu oraz poruszanie skrzydełkami nosa — wszystkie te objawy świadczą o duszności u dziecka.W przypadku zakażenia wirusem RSV o łagodnym przebiegu maluch może pozostać w domu, a lekarz daje jedynie wskazówki, aby rodzice dbali o toaletę nosa (wpuszczanie wody morskiej oraz odsysanie wydzieliny), czasami też zaleca inhalacje z soli fizjologicznej, ewentualnie z innych leków.Jeśli jednak choroba ma ciężki przebieg, widoczna jest u dziecka duszność oraz narastanie objawów, zachodzi potrzeba hospitalizacji.W czasie pobytu w szpitalu dziecko jest leczone w sposób objawowy, nie ma bowiem leku działającego na wirusa RSV w sposób przyczynowy. Mały pacjent musi być nawadniany, powinien również przebywać w pozycji półsiedzącej. Poza tym, jeśli dziecko jest w naprawdę ciężkim stanie i obecna jest u niego duża duszność, konieczne może być podawanie mu tlenu. Zdarza się, że do leczenia włączane są też inhalacje z adrenaliny. Nie ma natomiast konieczności podawania dzieciom antybiotyków, bowiem i tak nie będą one działać na przebieg infekcji wirusowej

2021-10-18 14:06

Nie damy rady rozpoznać bo wiele tych wirusów tak samo się objawia 

2021-10-16 20:16

Coraz więcej tych wirusów teraz nie każdy jesteśmy w stanie od razu rozpoznać .

2021-10-15 20:13

Nie da się unikać chorób niestety

2021-10-15 19:44

Dzieci już na korytarzach leżą w szpitalach. To jest straszne co się teraz dzieje 

2021-10-15 08:31

Masakra poprostu z tymi wirusami strasznie trzeba uważać na maluchy chociaz z 2 str jakby człowiek nie wiem jak dmuchal i chuchal to nie uniknie mam nadzieję że nas nic nie dopadnie bo po znajomych juz słyszę że dzieciaczki choruja

2021-10-14 22:16

U nas się dusi nie z samego kaszlu tylko jest on następstwem kataru spływającego do gardła. Odciagamy aspiratorkiem ale jest go tak dużo, że non stop nawraca.

2021-10-14 20:17

Teraz podobno właśnie panuje wirus wywołujący tylko kaszel

2021-10-14 19:06

Czytam wczoraj tej artykuł bo niestety nas to chyba dopadło. Moje obie córeczki chore są od zeszłego tygodnia a ja od wtorku ledwo żyje bo gorączka prawie 39 stopni, nos tak zatkany, i gardło że nie da się nawet śliny przełykać. Zamiast się polepszać to tak naprawdę coraz gorzej. Dzisiejszą noc spałam może raptem z godzinkę łącznie bo malutką miałam cały czas na rękach bo się dusiła. W dzień w miarę da się opanować ale noce to koszmar. Jestem wyczerpana bo sama jestem chora i cały czas krąże z dziećmi pomiędzy lekarzami, aptekami i podawaniem leków.