result.title | striphtml
{{ result.label }}

{{ result.excerpt | striphtml }}

Brak wyników wyszukiwania dla podanej frazy

Wystąpił błąd podczas wyszukiwania. Proszę spróbuj ponownie

Rodzice (77 Wątki)

Dni wolne dla taty po urodzeniu się dziecka

Data utworzenia : 2021-02-06 19:13 | Ostatni komentarz 2021-03-04 07:58

ewe123

378 Odsłony
100 Komentarze

Jako, że sama byłam zainetresowana tematem - kiedy, ile i jak płatne dni wolne będą przysługiwały meżowi gdy urodzi nam się kolejny synek, to postanowiłam w formie krótkiej notatki wrzucić i tu bo pewnie nie jednej z Was może się przydać w najbliższym czasie. Poniższe opcje dotyczą ojca zatrudnionego na etacie (nie ma takiej opcji przy umowie zlecenie) 

 

  1. urlop okolicznościowy - w wymiarze dwóch dni, płatnych 100%, które ojciec dziecka może wykorzystać na okoliczność narodzin dziecka
  2. opieka nad matką po porodzie - tu przysługuje 14 dni opieki, płatnej jak chorobowe, czyli 80%. Zgłębiłam temat i okazuje się, że nie tylko dostają je partnerzy kobiet po cc, ale po porodach sn również można się ubiegać o taką opiekę. L4 dla partnera na te okoliczność może zostać wysypisane przez lekarza w szpitalu przy wypisie matki i dziecka, przez lekarza rodzinnego bądź przez ginekologa który prowadził ciąże
  3. urlop ojcowski - w wymiarze 14 dni, płatny 100% i możliwy do wykorzystania zanim dziecko ukończy drugi rok życia. Co więcej obecnie urlop ten, ojciec może sobie podzielić na dwa oddzielne okresy tygiodniowe, bądź wybrać jednorazowo całość.

 

Tak więc opcji jest sporo i jak dobrze liczyć tata może przebywać z matka i dzieckiem praktycznie miesiąc pod warunkiem wykorzystania wszystkich powyższych możliwości.

 

Jest też opcja podzieleniem się z ojcem dziecka urlopem rodzicielskim gdy matka na rzecz ojca dziecka zrezygnuje z części rocznego macierzynskiego. Ciekawa jestem czy któraś z Was korzystała z tej opcji?

2021-03-04 07:58 | Post edytowany:2021-03-04 07:59

PattMazz ja nigdy nie oceniam bo wiem ze moje dziecko zrobi mi scene nie raz. Chodzi mi o to ze oczywiscie sa sytuacje gdzie musisz to dziecko wziac do sklepu (maz na wyjezdzie i musisz zrobic zakupy np. w Rossman) ale jest 80% sytuacji gdzie nie musisz, zwlaszcza w pandemii. Przyklad - kobieta nie ma prawka - robi liste facetowi i on jedzie do Biedry i kupuje wszystko, albo podwozi zone i z dzieckiem na zewnatrz siedzi (teraz juz pogoda jest jak najbardziej ok dla takiego rozwiazania). Ja widze mamy z wozeczkami, ktore w ramach rozrywki przymierzają w Zara czy Mohito bluzeczki albo w apart oglada kolczyki pol dnia- to tego nie zrozumiem.

Sama tez wejde z dzieckiem do piekarni, rossman czy wysle cos na poczcie - bo nie mam jak inaczej.

2021-03-03 20:57

Nati rozmowy owszem. Ale nie non stop karanie. 

2021-03-03 12:31

Aneczka to kolejnym razem inna kara . Dziecko nie może za każdym razem w sklepie nam robić awantur wiadomo ze może się zdazyc jak ma gorszy dzien ale nie za każdym razem. I dużo rozmawiać z dzieckiem

2021-03-02 22:25

Ja to nie targam swoich do sklepów jak nie muszę. 

Kosiaszka teraz wszystko zamknięte to kazdy na spacer po galerii idzie :/

A to takie siedlisko wszelkich wirusów i bakterii... 

2021-03-02 22:00

Nati i co z tego skoro znów może być tak że pójdzie się po karze do sklepu i będzie powtórka. Bunty się zdarzają trzeba jakoś je przerwać nie ma co za każdym razem karać dziecka 

2021-03-02 21:36

PAttMazz świetny pomysł ja jestem przekonana, że u nas by to poskutkowało gdyby ktoś się wtrącił, ale z pomocą :) na bank by zaraz tej osoby słuchała 

2021-03-02 20:32

Często gęsto rodzice nie mają wyjścia bo np tylko jeden jest kierowca a trzeba kupić buty całej rodzinie czy też tatko kierujący a mama musi sobie kupić buty no i problem dzieci pod pachę i trzeba popylac po sklepach. Ja zrozumiałam dopiero matki które z bezradności podniosą głos czy takie co nie reagują na zachowanie histerie dzieci jak mnie życie postawiło w takich samych sytuacjach, nikomu nie życzę wzroku ludzi gdzie matka z bezsilności już nie wie co zrobić a histeria rośnie bo np dziecko chce coś czego nie powinno i tu nie wytłumaczysz 2 letniemu a kary dopiero na 4/5 latki zaczynają działac wcześniej mam wrażenie że to takie bardziej jak obóz przetrwania w niektórych sytuacjach, tłumaczenie swoją drogą ale w momencie gdzie dziecko nie służy bo wrzeszczy płaczę histeryzuje tłumaczenie i rozmowa może być nieskuteczna ale tu wiele zależy od dziecka i charakteru. Błagam nigdy nie oceniajmy mam po sytuacji gdy dziecko płaczę i mama nie może sobie poradzić, spróbujmy prędzej pomoc zagadać do dziecka może się uda może to my właśnie jej pomożemy, choć różnie dzieci reagują i może to przynieść odwrotny stutek ale warto próbować moim zdaniem 

2021-03-02 18:44

Najlepiej jak nie ma potrzeby to poprostu nie brac dzieci na wycieczki po marketach. Ja ostatnio bylam w smyku odebrac zamowienie i przerazila mnie ilosc rodzinnych wycieczek do centrum handlowego.