result.title | striphtml
{{ result.label }}

{{ result.excerpt | striphtml }}

Brak wyników wyszukiwania dla podanej frazy

Wystąpił błąd podczas wyszukiwania. Proszę spróbuj ponownie

Ciąża i poród (267 Wątki)

Przytulanie, odkładanie, przyzwyczajenie i inne sporne kwestie :)

Data utworzenia : 2017-09-11 13:58 | Ostatni komentarz 2021-01-11 17:05

Mama_Ola

4345 Odsłony
508 Komentarze

Kochane, już ponad tydzień jest z nami nasz mały, śliczny Cudek :) Choć sądziłam, że tym razem będzie inaczej- bo jestem starsza, mądrzejsza, a to drugie dziecko - to świat i tak stanął na głowie ;) Malutki wciąż ssie pierś, a jak nie ssie akurat, to śpi na moich kolanach, rękach, brzuszku po jedzeniu i wszystkie próby odkładania go do łóżeczka są bezcelowe. Smoczek owszem lubi, ale na max 10 minut, a potem potrzebuje mamy, cycusia, czasami taty. Oczywiście babcie już krzyczą: \"Bo się tak przyzwyczai!!!\". Pytanie czy to coś złego? Jakie jest Wasze podejście? Ja na początku troszkę się spięłam, ale teraz cieszę się tym czasem wspólnym i wychodzę z założenia, że jeśli teraz ta bliskość jest mojemu synkowi potrzebna, to dam mu jej jak najwięcej, a o to co będzie potem będę się martwić potem, jeśli faktycznie zrodzi się jakiś kłopot :)

2017-09-11 18:25

My też daliśmy się skusić rodzicielstwu bliskości i nie żałuję:) synek ma prawie 5 miesięcy skończone i dalej dużo się przytulamy. On uwielbia spać na mnie od urodzenia, a ja mu na to pozwalam. Ma ogromną potrzebe bycia blisko, mój mąż pracuje czasem na nocne zmiany więc nawet śpimy razem w łóżku. Chociaż na rekach dużo go nie noszę ze względu na problemy z plecami. Nie uznaje tej \"tresury\" dzieci, przyjdzie czas że Maluch nauczy się samodzielności. Bliskość mamy jest taką samą potrzebą dziecka jak sen czy jedzenie. A Twój głos i rytm serca to jest to, co dziecko zna najlepiej i czuje się najbezpieczniej przy Tobie.

2017-09-11 15:19

Córeczkę karmiłam w rożku i przekładałam z nim do łóżeczka abo na łóżko. Dużo mi to pomagało bo się wtedy nie budziła. Córeczkę jako noworodek bardzo często nosiłam na rękach. Nie mogłabym sobie pozwolić na to aby dziecko mi płakało a ja nie reagowałam. O NIE! takie coś nawet przez myśl by mi nie przeleciało. Obecnie córeczka jest taki przytulasek, lubi jak się ją na ręce zabierze, ale nie że cały czas muszę ją nosić. Zwłaszcza, że już raczkuje i chodzi przy meblach to ją to bardziej interesuje. Na rękach bardziej wieczorami chce być i jak jest zmęczona albo ma problem z zaśnięciem to owszem chce na ręce. Ona lubi być przytulana ja kocham ją przytulać to co to za problem? Ja go nie widzę :) Rozpieścić dziecko można kolejną zabawką ale nie miłością i okazywaniem uczuć :) Moja córka smoczka nie chciała - za każdym razem wypluwała. Obecnie (10m-cy) smoczek działa na nią w podróży samochodem - jak gdzieś w dłuższą trasę trzeba jechać to zasypia mi z smoczkiem! - tak jest od 7 miesiąca. Pierwszy raz wzięła mi smoczek w podróży nad morzem i całe szczęście, że go w razie W zabrałam :D Na co dzień go nie chce! Na co dzień traktuje go jedynie w formie gryzaka - obgryza gumowe boki :D - ale ssać nie chce.

2017-09-11 15:02

Mama_Ola ja jeszcze czekam na Maleństwo i sobie obiecuję wiele, ale uważam, że będzie tak jak u Ciebie i jak ją zobaczę to wszystkie postanowienia nie będą miały znaczenia i będę robiła tak żebyMałej było najlepiej :)

2017-09-11 14:59

Kochana dobrze robisz! Ja za 3 tygodnie powitam na świecie swojego synka i będę robiła tak samo :) Bliskość, czułość i przytulanie dla takiego maleństwa jest najważniejsze. Nie rozumiem tego podejścia, głównie starszych kobiet, \"nie bierz na ręce bo się przyzwyczai\", to jak mam reagować na płacz dziecka? Serce by mi pękło. Jakiś czas temu rozmawiałam o tym ze swoją mamą i wspomniałam jej, że będę nosiła na rękach jak najwięcej, a ona nie chcąc mnie zdenerwować nic nie odpowiedziała tylko zrobiła zdziwioną minę. A wiem, że sama nosiła, kołysała, bujała mnie i brata, bo inaczej płakaliśmy, ale jak to stwierdziła \"przyzwyczaiła nas do tego\". Przecież maleństwo jest przyzwyczajone do bliskości mamy przez 9 miesięcy, więc po porodzie byłoby wręcz szokiem nie okazywanie mu czułości i bliskości. Już niedługo i mój świat wywróci się do góry nogami :)