{{ result.label }}

{{ result.excerpt | striphtml }}

Brak wyników wyszukiwania dla podanej frazy

Wystąpił błąd podczas wyszukiwania. Proszę spróbuj ponownie

Ciąża i poród (310 Wątki)

Oznaki porodu

Data utworzenia : 2017-04-10 10:22 | Ostatni komentarz 2021-04-07 10:32

anka_01

1987 Odsłony
147 Komentarze

Drogie mamy, jakie były wasze oznaki porodu? Pytam ponieważ jest to moja pierwsza ciąża, jestem coraz bliżej porodu znajomych pytałam również i np. Koleżanka dzień wcześniej miała taką wewnętrzną potrzebę spakowania swojej wyprawki do porodu bo wcześniej tego nie zrobiła i wtedy już coś czuła,że to lada dzień. Na drugi dzień urodziła. A u was jak to wyglądało?

2017-04-10 15:23

Jak się miło czyta aż takie wiadomości, że dzidzi przyszło itd. Niby nieprzyjemny czas, skurcze jakieś itd ale jak już te dziecko przychodzi na świat to aż łeska w oku się kręci ;) ja coraz bliżej i pierwsza ciąża i nawet nie wiem czego się spodziewać. Nie denerwuje się jakimiś straszeniami że boli czy coś bo każdy inaczej to przeżywa. Ale dobrze wiedzieć właśnie czego można się spodziewać, co jest taką oznaką bo wiadomo skurcze nieregularne mamy już wcześniej bynajmniej ja mam ;)

2017-04-10 11:39

P.S. Wody odeszły dopiero na sali porodowej :)

2017-04-10 11:38

Oznak zbliżającego się porodu jest wiele... od takich \"psychicznych\", typu wewnętrzne poczucie, że coś siė zmienia, mamy oczywiście odejście czopa śluzowego czy odejście wód płodowych - choć ono nie zawsze następuje na tyle wcześnie, by być uznane za \"oznakę\" porodu. U mnie poród rozpoczął się następująco: Po pierwsze, miałam trudności z zaśnięciem. Około wpół do dwunastej w nocy obudziło mnie nieprzyjemne uczucie w dole brzucha - poszłam siusiu, czułam lekkie skurcze, a gdy się podtarłam zobaczyłam lekko podbarwiony krwią śluz. Nie mogłam zasnąć, ciągle czułam lekkie skurcze. Kilkakrotnie chodziłam do toalety, kilka razy musiałam się wypróżnić i kilkakrotnie znowu obserwowałam podbarwiony krwią śluz. Wtedy już wiedziałam, że to rozpoczął się poród - odszedł czop śluzowy a moje jelita się oczyszczają. Skurcze robiły się coraz regularniejsze. Około 4 czy 5 w nocy udałam się do szpitala. Po śniadaniu o 9 (przy którym towarzyszyły mi skurcze) powiedziano mi że o 12 mam przyjść na KTG. Na salę porodową weszłam około 13, a o 14 urodziła się moja córka :)