result.title | striphtml
{{ result.label }}

{{ result.excerpt | striphtml }}

No search results for the given phrase

An error occurred while searching. Please try again

Bardzo często spotykamy się ze wzmożonym lub obniżonym napięciem mięśniowym u niemowlaków. Dysfunkcje w związana z napięciem mięśni powstają na skutek zaburzeń w przekazywaniu bodźców między mózgiem a mięśniami dziecka.

U naszej córeczki zdiagnozowano obniżone napięcie obręczy barkowej i wzmożone napięcie grzbietu kręgosłupa. Innymi słowami nierównomierne rozłożenie napięcia mięśni.

Objawy jakie nas zaniepokoiły to:

  • odginanie główki i tułowia do tyłu,
  • odginanie całego ciała tworząc łódkę,
  • problemy z ubieraniem dziecka- malutka reagowała płaczem, prężyła się,
  • bardzo duży problem z karmieniem piersią- malutka prężyła się odginała, przez co nie potrafiła umiejętnie chwycić sutka a każda próba jej ułożenia kończyła się protestem i płaczem.
  • leżąc na plecach układała się na jedną stronę w tzw. rogalik.

Początkowo diagnoza dla nas nie była jakaś straszna, jednak po przeczytaniu różnych artykułów, które sprawiały, że włos jeżył się na głowie zaczęliśmy porządnie się martwić i denerwować.

Obecnie nasza córcia ma pięć miesięcy i rehabilitacja przynosi efekty. Bardzo ważna jest jednak diagnoza na wczesnym etapie. Dlatego rodzice jeżeli coś was niepokoi w zachowaniu waszego maleństwa koniecznie trzeba udać się do lekarza.

U nas problemy z napięciem mięśni zostały przypisane cytomegalii, którą przebyłam w ciaży. Od razu zostaliśmy skierowani do neurologa, logopedy, na usg główki i w konsekwencji na rehabilitację. Ćwiczymy z córcią już 4 miesiące metodą bobath oraz często masujemy jej dłonie. Metoda ta polega na tym, że fizjoterapeuta ćwiczy całe ciało naszego maleństwa. Dzięki temu dostarcza odpowiednich doznań czuciowych i ruchowych, a dziecko jest dynamicznie aktywizowane. Rodzaj, tempo i rytm ćwiczeń fizjoterapeuta dobiera indywidualnie.

Początki rehabilitacji

Początki dla nas młodych rodziców były na prawdę trudne. Podczas pierwszej rehabilitacji nie mogłam patrzeć na to, jak moje dziecko męczy się stawia opór i zachodzi się od płaczu, łzy same napływały mi do oczu. Przez kilka kolejnych zajęć płacz był nie do zniesienia. Pani tłumaczyła, że dziecko to nie boli i że nic złego mu się nie dzieje, ale my z mężem wychodziliśmy po prostu wypompowani...

Pocieszę jednak innych rodziców tym, że z wizyty na wizytę było coraz lepiej . Malutka zaakceptowała rehabilitantkę oraz nowe otoczenie, a niektóre ćwiczenia sprawiają jej nawet przyjemność np. ćwiczenie na piłce, którą również zakupiliśmy do ćwiczeń w domu. Z biegiem czasu okazało się, że ćwiczenia wcale nie muszą być aż tak nieprzyjemne, trzeba tylko stworzyć odpowiednią atmosferę dziecku i już jest połowa sukcesu :) Staramy się z mężem wykorzystać każdy moment na ćwiczenia, przekłada się to również na proste czynności jak np. przewijanie, odpowiednie chwytanie, przekręcanie, podnoszenie i noszenie córci. Oczywiście wymaga to dużej mobilizacji ze strony rodziców, ale uwierzcie, że szybko to zaprocentuje.

Rady jakie mogę dać rodzicom, którzy będą uczęszczali na rehabilitację:

  • Bardzo ważne jest by w miarę możliwości rehabilitację ustalać w godzinach porannych, ponieważ dziecko jest wypoczęte i chętniej współpracuje.
  • Również ważne jest aby obydwoje rodziców uczęszczało na zajęcia, ponieważ wspólnie nauczą się jak powinni postępować z własnym dzieckiem oraz wzajemnie będą się wspierali.
  • Warto zabrać ze sobą ulubione zabawki dziecka, które pomogą odwrócić jego uwagę i ograniczyć płacz.
  • Bardzo dużą rolę odgrywają częste a krótkie ćwiczenia w domu, dlatego rodzice powinni każdą wolną chwilę poświęcać dziecku.

Pozdrawiam i życzę powodzenia.

Related products

Related articles

Nasz pomysł na choroby wieku dziecięcego

Mamy różyczkę! A właściwie... Właściwie, to już prawie nie mamy. I nie my, a nasza córka. Niemniej, za naszą sprawą. Ale od początku i po kolei :)

 

Read more >
Nasz sposób na walkę z alergią, oraz informacje o tym co kiedy pyli.

W poradzie znajdziecie informacje o przyczynach i leczeniu alergii, pisałam Wam, że Bartek zmaga się już ponad dwa tygodnie z uporczywym, mokrym kaszlem. Najgorzej było rano i wieczorem, oraz po wysiłku. Ale znalazłam na niego sposób! Opowiem Wam o tym już za moment.

Read more >
Nasze domowe syropy na wzmocnienie odporności

Szukałam różnych preparatów na zwiększenie odporności córki, jednak te dostępne na sklepowych czy aptecznych półkach miały zwykle długi i skomplikowany skład, a ja ze względu na alergię córki wybieram produkty w miarę z krótkim i prostym składem produktów. Mama podpowiedziała mi o sposobach, które stosowali jej rodzice i tak postanowiłam spróbować skuteczności syropków domowej roboty.

Read more >
Naturalnie leczymy ziołami!

50, 60 lat temu nasze babcie nie miały kremów dla swoich dzieci, nie miały balsamów do ciała, zasypek, probiotyków w kropelkach, Bio obiadków, ani kaszek z witaminami, a jakimś cudem nasi rodzice byli i są zdrowi, a nasze babcie z pomocą ziół z ogródka doskonale pokonywały każdą chorobę czy problem skórny. 

Read more >
Naturalny i wartościowy sok z brzozy


Sok z brzozy to cudowny wartościowy napój. Można kupić gotowy w sklepie, jednak te zawierają dodatki takie jak cukier czy syrop glukozowo-fruktozowy, więc najlepszym wyborem będzie pozyskiwanie samemu. Trzeba pamiętać by wybrane drzewo miało przynajmniej 10 lat i dobrze, aby rosło jak najdalej od dróg oraz zanieczyszczeń. Sokiem z brzozy można się cieszyć tylko przez kilka tygodni, do czasu aż zaczną pojawiać się liście. Wczesna wiosna jest najlepszym okresem na jego zbiory. Oczywiście spuszczanie soku z pnia drzewa nie jest dla drzewa szkodliwe, po zbiorze brzoza sama się regeneruje.

Read more >

Comments regarding the advice

Check, how other moms commented
Comments regarding the advice
Previous {{ pageNumber }} {{ pageNumber }} Next

{{ review.author }}

{{ review.author }}

{{ review.publication }}
Previous {{ pageNumber }} {{ pageNumber }} Next