result.title | striphtml
{{ result.label }}

{{ result.excerpt | striphtml }}

Brak wyników wyszukiwania dla podanej frazy

Wystąpił błąd podczas wyszukiwania. Proszę spróbuj ponownie

Ciąża i poród (283 Wątki)

Wizyta położnej w czasie pandemii

Data utworzenia : 2020-10-07 13:41 | Ostatni komentarz 2021-01-08 12:17

Megg

1042 Odsłony
112 Komentarze

Dziewczyny zgłosiłam już w przychodni że wróciłam z córką ze szpitala i juz nastepnego dnia dzwonila polozna żeby umówić sie na wizytę patronażową. Słyszałam że w niektorych miastach wizyty nie odbywają się ze względu na covid. To moje 3 dziecko i szczerze mówiąc wizyta poloznej wydaje mi się być zbędna, jak to jest u Was? Rozumiem że trzeba załatwić pewne formalności ale te dokumenty może wypisać tata dziecka w ciagu kilku minut w przychodni.

2020-10-08 08:22 | Post edytowany:2020-10-08 08:26

U mnie nie była wcale.. A przecież nie rodziłam w czasie trwania covid. To chyba zelezy od przychodni.

U nas z lekarzem jest masakra.. Należymy do ośrodka zdrowia który jest tak jakby podzielony na dwie wsie. Na jednej wsi ośrodek zamknięty z powodu covid (potwierdzone przypadki), a nasz ośrodek przyjmuje tylko telefonicznie.. Ale najlepsze jest to że ta sama Pani doktor która przyjmuje u nas w przychodni telefonicznie, prywatnie przyjmuje bez problemu. Ja się pytam gdzie tu jakąś sprawiedliwość? Prywatnie się nie boi zarazić? Paranoja. 

2020-10-07 21:51

Ja urodziłam w czasie pandemi był to maj i wizytę z Panią położna miałam tylko jedną, u mnie w domu. Przyjechała zbadała dziecko, obejrzała mnie, kolejnej wizyty już nie było 

2020-10-07 21:41

Covid to w laboratoriach zrobił pustki. U mnie przed pandemią to kolejki non stop były i 2h trzeba było liczyć. Jak byłam w czasie wirusa to takie pustki. Jednak lekarze nie przyjmują to i skierowań na badania prawie nie ma.

Ja to bym przy 3 dziecku chyba odpuściła sobie nawet tą pierwszą wizytę. Niech uzupełni co się da telefonicznie skoro tak teraz się leczy.

2020-10-07 21:01

Tylko mi nie mówicie, że teraz ze względu na zwiększoną ilość zachorowań jeszcze trudniej dostać się do lekarza? Jutro mam badania w laboratorium zobacze czy się coś zmieniło a w przyszłym tygodniu dwie wizyty: jedna prywatnie, druga na NFZ. Jestem ciekawa co się zmieniło. Mam nadzieję, że mi wiztyt nie odwołają. 

2020-10-07 20:45

Megg koleżanka rodziła na początku września i miała jedna wizytę , i w razie czego miała dzwonić jak bedzie miała jakiś problem bądź pytania . 

Patrycja hahaa no właśnie u nas to samo poubierani że tylko oczy widać , a na ulicy mijamy się normalnie w sklepie sama maseczka . Ja nie wiem do czego to porównać. Na NFZ się boją leczyć a prywatnie już nie . Do sklepu tak samo się nie boją chodzić . A najgorsze jest to , że wizyty prywatne podrożały. 

2020-10-07 20:33

Mąż był dziś z córką w przychodni ostatecznie nas przyjęła po teleporadzie jak usłyszała problem. Podobno wyglądała jak ufo na ubierana pod spodem z 5 warstw, na to ten szpitalny kaftan rękawice gumowe naciągnięte po łokcie, maseczka i ta przezroczysta do tego jeszcze. Szok! A pójdziesz prywatnie to ma tylko maseczkę haha

2020-10-07 19:38

Madzia u mojej koleżanki ktora urodziła w lipcu położna byla 2 razy, ale teraz to jest cyrk jak chciala z małym do lekarza 

2020-10-07 14:18

Koleżanka, która rodziła pod koniec lipca to miała jedna wizytę położonej a kolejne na telefon tylko.