{{ result.label }}

{{ result.excerpt | striphtml }}

Brak wyników wyszukiwania dla podanej frazy

Wystąpił błąd podczas wyszukiwania. Proszę spróbuj ponownie

Ciąża i poród (293 Wątki)

Wizyta położnej w czasie pandemii

Data utworzenia : 2020-10-07 13:41 | Ostatni komentarz 2021-01-08 12:17

Megg

1150 Odsłony
112 Komentarze

Dziewczyny zgłosiłam już w przychodni że wróciłam z córką ze szpitala i juz nastepnego dnia dzwonila polozna żeby umówić sie na wizytę patronażową. Słyszałam że w niektorych miastach wizyty nie odbywają się ze względu na covid. To moje 3 dziecko i szczerze mówiąc wizyta poloznej wydaje mi się być zbędna, jak to jest u Was? Rozumiem że trzeba załatwić pewne formalności ale te dokumenty może wypisać tata dziecka w ciagu kilku minut w przychodni.

2021-01-13 15:41

U nas do25 km przyjeżdża położna w covid też odrazu po urodzeniu, potem trzeba iść samemu na kolejna wizytę. Opieka u Nas trwa do 8 tyg życia chyba jak się nie mylę. 

2021-01-13 13:26

nie wiem jak to będzie u nas, możliwe, ze trzeba będzie jechać z dzieckiem do przychodni, bo położna nie dojedzie ze względu na covid, wtedy się zastanowię, czy potrzebuję takiej wizyty i jeśli tak to ilu

2021-01-13 13:11

Moim zdaniem nawet nie przydatna co konieczna. Musi ktoś świeżym okiem zerknąć na Malucha. 

2021-01-12 19:29

Ja uważam że wizyta położnej się przydaje, zawsze coś doradzi, podpowie itd :) 

2021-01-12 19:07

Nawet u doswiadczonej mamy kontakt z położna jest przydatny. Stwierdza ona np. Czy po dziecku widac zoltaczke, sprawdza wage noworodka. Znam sytuacje,ze w pandemi trzeba jechac z dzieckiem do przychodni na taka wizyte z położną 

2021-01-08 12:17

U mnie położna była normalnie oczywiście zachowując wszystkie zasady bezpieczeństwa jak chodzi o covid  wizyty były tylko lekko ograniczone widziała sie z nami tylko 2 razy a później jak wszystko było w porządku i nic mnie nie niepokoilo zostalysmy w kontakcie telefonicznym zeby mimo wszystko sie nie narażać bez potrzeby 

2020-11-19 08:41

jak akurat z położna mam dobre doświadczenia, mila i z podejściem do maluszków. Do łazienki fakt faktem poszła żeby umyć ręce zanim wejdzie do dziecka, ale mieszkania nie zwiedzała ;)

2020-11-17 21:00

Patti u nas też raz taka była (jak mieszkałam na wsi u mamy i przyjeżdżała do siostry ) co jeździła i że tak powiem brała wszystkie dziecie które się urodziły bo niby mają dobrą kasę z bycia pozona patronażowa ale co z tego jak tylko szybko, szybko bo musi jechać do następnej po podpis bo dokumenty muszą być  inaczej nie ma kasy i czasu na sprawdzenie co z dzieckiem to już nie było a o kobiecie która urodziła to nie wspomnę