result.title | striphtml
{{ result.label }}

{{ result.excerpt | striphtml }}

Brak wyników wyszukiwania dla podanej frazy

Wystąpił błąd podczas wyszukiwania. Proszę spróbuj ponownie

Ciąża i poród (265 Wątki)

Przygotowanie do porodu naturalnego po 36 tygodniu ciąży

Data utworzenia : 2021-01-05 08:12 | Ostatni komentarz 2021-01-18 12:12

madziia88

190 Odsłony
101 Komentarze

Zbliżam się do 36 tygodnia ciąży i chciałabym swoje ciało dobrze przygotować do porodu naturalnego. Jestem ciekawa czy, któraś z obecnych tutaj mam tak na 100% się w to angażowała i poza przygotowaniem wyprawki dla dziecka zadbała o swoje ciało i mogłaby mi coś polecić?

 

Wypisałam sobie w punktach na co chce położyć nacisk:

1. Ćwiczenia wzmacniające kręgosłup i mięśnie dna miednicy – to już stosuje od połowy ciąży i chce kontynuować do samego końca

2. Ćwiczenia przygotowujące do porodu – stosować pozycje relaksujące i otwierające miednicę

3. Masować krocze – spowodować rozluźnienie

4. Pić napar z liści malin – wpływa na kurczliwość macicy. 

5. Stosować olej z wiesiołka – wpływa na rozpulchnianie macicy. Zaopatrzyłam się już w olej z wiesiołka w formie tabletek, bo taki typowy olej to nie wiem czy dałabym radę przełknąć.

6. Wychodzić codziennie sama na krótki spacerek podczas, którego nikt mnie nie będzie rozpraszać a ja spokojnie sobie pospaceruje i głęboko pooddycham. Zastanawiam się tylko jaką porę dnia wybrać bo najlepiej byłoby wieczorem jak mąż wróci z pracy i będzie z dzieckiem ale mamy okres grzewczy i wieczorem powietrze jest bardzo zanieczyszczone. Muszę zobaczyć, gdzie w pobliżu ewentualnie mogłabym podjechać i trochę pochodzić. Jakieś pobliskie lasy itp. odpadają, bo po nocy nie chce po nich chodzić. 

Zastanawiam się co bym mogła jeszcze do tego dodać i na co warto zwrócić uwagę?

2021-01-18 12:12

Ja dostałam osobno, w szkole rodzenia do pierwszej pomocy i mogę się zalogować i oglądać filmy. Chociaż w internecie zapewne jest ich wiele 

2021-01-18 09:26

Dokładnie każdy powinien mieć taki kurs. Kiedyś w szkole ponadpodstawowej były, a teraz to nawet nie wiem. 

2021-01-18 08:53

Mi bardzo przydalo sie z warsztatow ze jak dziecko zaksztusi sie podczas karmienia to dajemy mu glowe w dol (zeby mleko sie wylalo:)), pewnie gdyby nie to klepalabym po pleckach :)

2021-01-17 22:07

Ta pierwsza pomoc to super sprawa, nasz starszy syn miał problemy z jedzeniem przy rozszerzaniu diety, nawet przy papkach, kiedyś do tego stopnia, że wyglądało to przerażająco, zaczął się dławić, na szczęście wszystko dobrze się skończyło. 

Teraz ze szkołami rodzenia stacjonarnie może być problem, ale zawsze to po porodzie przychodzi położna i można ją popytać czy poprosić żeby coś pomogła, pokazała przy noworodku. 

 

2021-01-17 20:35

Oliwka, nie ma co się zastanawiać. Taki kurs powinien przejść każdy, najlepiej nawet i kilka razy. Wszystko może się przydarzyć, a czasu niestety cofnąć się nie da.

2021-01-17 16:29

Az sie zaczelam zastanaw8ac nad zajeciami z pierwszej pomocy. Nie wiem czy potrafilabym sie opanowac. Zawsze panikuje i bardzo sie martwie i dzieci. Nawet jak katar mieli to juz sie zamartwialam bo zle oddycha itd. Nie chcialabym byc w sytuacji zadlawienia sie mojego dziecka a niestety wiem,ze to moze sie przytrafic zawsze

2021-01-17 16:05

Qazz u nas było podobnie,ja od razu panikuje, ale mąż szybko ogarniał temat. Potem tylko wybroczynki po tym zostawały na buźce :( ale schodziły po kilku dniach. 

2021-01-17 14:47

Quazz zimna krew to chyba slowo klucz. Czasami panika moze pogorszyc sytuacje.