result.title | striphtml
{{ result.label }}

{{ result.excerpt | striphtml }}

Brak wyników wyszukiwania dla podanej frazy

Wystąpił błąd podczas wyszukiwania. Proszę spróbuj ponownie

Ciąża i poród (265 Wątki)

Rozszczep kręgosłupa

Data utworzenia : 2020-09-19 20:41 | Ostatni komentarz 2020-09-25 15:52

Megg

447 Odsłony
36 Komentarze

Ostatnio wśród moim znajomych wysyp ciąż, dosłownie! Niestety jedną znajomą zła wiadomość ścięła z nóg. Dziewczyna młodziutka bo 33 lata, druga ciąża. Pierwsze badania prenatalne wyszly idealnie, lekarz nawet określił już płeć. Na drugie badania pojechała z lekkim sercem, spokojna i bez stresu, wróciła zapłakana, rozdarta i zrezygnowana. Lekarz wykrył u jej córeczki rozszczep kręgosłupa. Nie dostała w zasadzie żadnych zaleceń, porad, jedynie informację że ma się przygotować na to że jej dziecko będzie niepełnosprawne. Po porodzie jest możliwość operacji, ale nie daje żadnych gwarancji, operacja ratuje dziecku życie, ale nie cofnie niepełnosprawności. oczywiście poród może się odbyć tylko przez cesarskie cięcie i dziecko jest niezwłocznie operowane. Czy któraś z Was miała do czynienia z takim przypadkiem? Czy da się przygotować na przyjście na świat chorego dziecka? znajoma zdaje sobie z tego sprawę, ale ma obawy że cała sytuacja ją przerośnie, ja nie wiem jak ją pocieszyć...

2020-09-22 11:39

Ewciaos bardzo współczuję.. Dorosłego chorego na nowotwór a co dopiero dziecka.. Wszystkie trzymamy mocno kciuki za Was, trzymajcie się ciepło. 

Fakt, medycyna bardzo poszła do przodu choć nadal niestety Polska kula.. Dobrze że są jeszcze na świecie dobrzy ludzie i pomagają przy zbiórkach by można było leczyć się za granicą. Nie wiem czy kojarzycie Hanię z Kielc? Dobre dusze zorganizowały licytacje i w bardzo krótkim czasie udało się zebrać pieniążki aby Hania mogła dostać się za granicę by móc być zdrowa. Bo w Polsce lekarze rozłożyli ręce. 

2020-09-22 11:19

Ewciaos, wyrazy współczucia. Dużo siły dla Ciebie i synka.

To prawda teraz jest taka medycyna, że potrafią wyleczyć, albo zminimalizować skutki chorób do praktycznie niezauważalnego stanu.

Mama_Hani, ja też bym mimo wszystko sprawdzała, czy to na pewno potwierdzi się.

2020-09-22 10:01

Ewciaos współczuję :( wierzę jednak ze wyjdziecie z tej choroby trzymajcie się. 

Tak to prawda medycyna jest teraz na takim poziomie że leczy choroby z którymi parę lat temu nie mielibyśmy szans. 

Nie ma nic gorszego dla matki jak chore dziecko :(

2020-09-21 22:14 | Post edytowany:2020-09-21 22:17

Megg niestety ale jestem teraz sama z synkiem w Prokocimiu od bolu szyi aż po 2mc pojawiły się wymioty poranne i w poniedziałek tydzień temu myślałam ze umrę, dowiedziałam się że synek ma nowotwór mózgu zapadł się mój cały świat. I ty leży ze mną pani z dzieckiem mial wycięty jakiś torbiel ale mówiła że też ma wlasnje ten rozszczep kręgosłupa i dla mnie synek wygląda normalnie ma 12 mc mówi mama , także myślę że w tych czasach medycyna jest dobra i uda się wyjść z tej choroby!  Ja też liczę i wierzę ze mój synek też wyjdzie z tej choroby!!!

2020-09-21 21:44

Rena ja mimo wszystko bym zaryzykowała.. Każda matka chce dla swojego dziecka tego co najlepsze. Warto sprawdzić 

2020-09-21 20:50

Konsultacja  z innym lekarzem na pewno jest wskazana. Tylko to będzie taka nadzieja, a jak kolejny lekarz potwierdzi to już całkowicie zniknie wszelka nadzieja.

2020-09-21 13:36

Jej.. Aż nie wiadomo co w takim przypadku powiedziec/napisać. Nie wiem czy można się przygotować.. Do tego dochodzą pewnie myśli że może to moja wina, coś na pewno zrobiłam nie tak.. Straszne. 

Ale wiesz co? Ja bym skonsultowała to jeszcze z innym lekarzem. Nie raz się słyszy ze lekarz się pomylił i maluszek rodzi się zdrowy. Może warto by pójść w tym kierunku. Dziwne że lekarz nie zlecił innych badań.. Nie skonsultował jej z innym lekarzem. Jak to mówią tonący tratwy się chwyta. Ja na pewno bym się upewniła. 

2020-09-21 13:18

Ja w swoim otoczeniu, rodzinie nie mam takiego przypadku.Niestety na pewno jest to bardzo ciężka wiadomość ,z którą będzie bardzo trudno się pogodzić.Czas zaleczy w części rany.Najwazniejsze to po prostu być, żeby ta osoba wdziała,że ma w nas oparcie.Rozmowy i roztrząsanie nie złagodzą bólu.Wedlug mnie najlepiej powiedzieć,że w razie potrzeby czy wygadania się może liczyć na pomoc.